Nowe ceny paliw na stacjach przyspieszają
Podwyżki cen paliw dostały przyspieszenia. Benzyna 95 zdrożała średnio o 7 groszy i kosztuje 5,74 zł/l. To najwyższa cena od grudnia 2025 roku.
Kierowcy samochodów z instalacją LPG także mogą czuć się pokrzywdzeni niekorzystną zmianą. Ich ulubione paliwo podskoczyło o 3 grosze i kosztuje 2,77 zł/l. Jednak to nie koniec zmian...
Kierowcy zapłacą więcej. Pęknie psychologiczna bariera
– Na krajowym rynku detalicznym paliw oczekiwane są wzrosty cen, związane z ostatnimi podwyżkami w rafineriach. Diesel może w nadchodzącym tygodniu ceną średnią przebić psychologiczną barierę 6 zł/l – zapowiadają analitycy e-petrol.pl. Efekt?
Od 2 marca jeszcze drożej za benzynę, gaz LPG i diesla
Od poniedziałku, 2 marca, kierowcy za benzynę 95 zapłacą w przedziale 5,73–5,85 zł/l, czyli nawet o 12 groszy więcej niż tydzień wcześniej. Diesel przebije "szóstkę" i ma kosztować na poziomie od 6,01 do 6,14 zł/l.
Gaz LPG także zdrożeje jeszcze bardziej. Kierowcy zapłacą nawet 2,84 zł za litr.
– Należy tu jednak zastrzec, że w razie ewentualnej eskalacji działań militarnych na Bliskim Wschodzie można oczekiwać radykalnych weryfikacji tych prognoz cenowych w górę– zaznaczają analitycy.
Dlaczego ceny paliw idą w górę?
Wszystko przez to, co dzieje się tysiące kilometrów od naszych granic, i sytuację na światowych giełdach. Cena ropy Brent od kilku dni trzyma się powyżej granicy 70 dolarów za baryłkę, a momentami szybuje nawet w okolice 73 dolarów. To poziomy, których nie widzieliśmy od dawna. Wzrost jest efektem nerwowości. Inwestorzy boją się najgorszego: że napięta sytuacja na linii USA-Iran wymknie się spod kontroli, co mogłoby doprowadzić do nagłego braku paliwa na rynkach, a w konsekwencji – jeszcze wyższych cen na stacjach.
Wszystkie oczy są teraz zwrócone na Genewę, gdzie toczą się dyplomatyczne rozmowy "ostatniej szansy". Choć Iran próbuje uspokajać, mówiąc o postępach, to Amerykanie pozostają nieugięci i grożą atakiem, jeśli nie uda się dojść do porozumienia w sprawie programu nuklearnego. Nad rynkiem naftowym wisi widmo konfliktu zbrojnego, a dopóki groźba ataku ze strony Donalda Trumpa jest realna, ceny surowca nie spadną.