- Jaki mandat za korzystanie z telefonu i nawigacji? Co mówią przepisy?
- Słona kara za nawigację. Zagrażał bezpieczeństwu innych uczestników ruchu
- 12 punktów i mandat 500 zł: Od 1 marca policja zastosuje ostrzejsze prawo
- Policyjne drony skontrolują kierowców, rowerzystów i pieszych
- Mandat za telefon na przejściu dla pieszych: TikTok na pasach kosztuje 300 zł
Jaki mandat za korzystanie z telefonu i nawigacji? Co mówią przepisy?
Korzystanie z telefonu podczas prowadzenia samochodu nawet czterokrotnie zwiększa ryzyko wypadku. Eksperci alarmują – rozmowa, pisanie SMS-ów czy zerkanie na mapę w dłoni rozprasza bardziej niż jazda pod wpływem alkoholu. Czas reakcji spada wtedy o 30%. Jednak większość kierowców myśli: to tylko sekunda, sprawdzę tylko trasę. Nie oszukujmy się –ta sekunda przy 50 km/h to kilkanaście metrów jazdy "po omacku".
Przepisy w tej sprawie nie pozostawiają złudzeń. Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, art. 45 ust. 2 pkt 1, kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Krótko mówiąc:jeśli prowadzisz, nie masz prawa trzymać telefonu w ręku. Nie ma znaczenia, czy rozmawiasz, czy tylko przesuwasz palcem po mapie Google.
Słona kara za nawigację. Zagrażał bezpieczeństwu innych uczestników ruchu
Oznacza to, że policja za używanie telefonu niezgodnie z przepisami może ukarać kierowcę nie tylko za rozmowę czy pisanie wiadomości, ale również za niewłaściwe korzystanie z nawigacji. Serwis legaartis.pl przytacza przykład 34-latka z Mazowsza, który podczas jazdy po warszawskiej obwodnicy wielokrotnie korzystał z nawigacji, trzymając urządzenie w dłoni. Policjanci nie bawili się w upomnienia – wypisali mu aż 3000 zł mandatu, ponieważ uznali, że jego zachowanie zagrażało bezpieczeństwu innych. To ekstremalny przypadek.
12 punktów i mandat 500 zł: Od 1 marca policja zastosuje ostrzejsze prawo
Znowelizowane prawo przewiduje, że za nieprawidłowe korzystanie z telefonu w czasie jazdy kierowca może dostać mandat 500 zł i aż 12 punktów karnych (przed zaostrzeniem przepisów było tylko 5 punktów). Korzystanie z telefonu za pomocą zestawu głośnomówiącego, słuchawkowego lub gdy smartfon jest umieszczony w specjalnym uchwycie, jest dozwolone. Dlatego każdy, kto chce bezpiecznie używać nawigacji, powinien upewnić się, że telefon jest stabilnie zamocowany. Jest to o tyle ważne, że od 1 marca policja w całej Polsce będzie sprawdzać, jak kierowcy przestrzegają przepisów dotyczących używania telefonu za kierownicą. Akcja pod kryptonimem "Łapki na kierownicę" potrwa do 31 marca.
– Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że droga zatrzymania przeciętnego auta osobowego z prędkości 50 km/h to ponad 30 m, a odwrócenie wzroku od pola widzenia na ekran telefonu trwa przeważnie więcej niż sekundę – mówi dziennik.pl podinspektor Robert Opas z Komendy Głównej Policji. – Mandat karny i naliczone punkty są dotkliwe,ale najgorsze jest spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa, zwłaszcza przyczynienie się do wypadku, w którym ktoś ginie albo odnosi obrażenia, i to tylko dlatego, że kierowca patrzył w wyświetlacz telefonu. Należy pamiętać, że telefon zajmuje nie tylko ręce, ale przede wszystkim ogranicza świadomość i w znaczący sposób wpływa na percepcję – wyjaśnia.
Policyjne drony skontrolują kierowców, rowerzystów i pieszych
Policjanci do kontroli wykorzystują m.in. drony i nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami. Jednocześnie warto pamiętać, że zakaz używania telefonu nie dotyczy wyłącznie zmotoryzowanych. Rowerzyści to także grupa kierujących pojazdem, a co za tym idzie – przepis zakazujący korzystania z telefonu trzymanego w ręku również ich obowiązuje.
Mandat za telefon na przejściu dla pieszych: TikTok na pasach kosztuje 300 zł
Pieszych także dotyczą obostrzenia związane z korzystaniem z telefonu. Prawo mówi jasno: przechodząc przez jezdnię, masz patrzeć na drogę, a nie na TikToka czy Messengera. Za nieprzestrzeganie zasad grozi mandat 300 zł. Zgodnie z art. 14 pkt 8 ustawy Prawo o ruchu drogowym:
- Pieszym zabrania się korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię (...) w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na drodze lub torowisku.