Miliardy na stole. To nie jest zwykły kontrakt handlowy
To nie będzie zwykły kontrakt gospodarczy. MAN Truck & Bus podpisał z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim porozumienie obejmujące inwestycje o wartości około 1,2 mld euro do 2038 roku (ponad 5,2 mld zł).
Gra toczy się jednak o coś znacznie ważniejszego niż tylko nowe hale produkcyjne – chodzi o transfer najnowszych technologii. Co to oznacza w praktyce?
Elektryczny przełom pod Krakowem. Fabryka podwoi swoją powierzchnię
Odpowiedź tkwi w strategicznych planach koncernu. MAN Truck & Bus wdroży do produkcji w Polsce nową generację samochodów ciężarowych opartych na platformie TRATON Modular System (w tym 16-tonowy elektryczny model eTGM). Do 2030 roku fabryka w Niepołomicach zostanie rozbudowana m.in. o blacharnię i lakiernię kabin. Dzięki tej inwestycji powierzchnia zakładu podwoi się z 130 tys. do 270 tys. m kwadratowych. Jednocześnie powstanie przynajmniej 400 nowych miejsc pracy.
Pod Krakowem ruszyła również całościowa produkcja 12-tonowego MAN-a eTGL, czyli lekkiego elektrycznego samochodu ciężarowego wykorzystywanego w miastach. Dzięki wytwarzaniu tego modelu oraz średniej ciężarówki eTGM, Niepołomice staną się drugim po Monachium zelektryfikowanym zakładem produkcyjnym niemieckiego koncernu. To właśnie tam, obok nowości, powstają już ciężkie elektryki MAN eTGX i MAN eTGS.
– Dzięki inwestycjom w Polsce dalej wzmacniamy naszą obecność w Europie. Niepołomice od wielu lat odgrywają ważną rolę w naszej sieci produkcyjnej – podkreśla Alexander Vlaskamp, dyrektor generalny MAN Truck & Bus. – Rozbudowa do kompleksowego zakładu produkcyjnego oraz rozpoczęcie produkcji seryjnej naszej gamy lekkich elektrycznych samochodów ciężarowych zapewniają nam silną pozycję w obliczu trwającej transformacji branży oraz dobrze przygotowują nas na przyszłość – zaznaczył. Na tym jednak nie koniec.
Odcięcie od Chin i Indii: Strategiczny sojusz z gigantem zbrojeniowym Rheinmetall
MAN ściśle współpracuje z niemieckim potentatem zbrojeniowym Rheinmetall, dostarczając mu m.in. ciężarówki oraz podwozia pod uzbrojenie i sprzęt wojskowy zamawiany przez Bundeswehrę. Wojsko Polskie również od ponad 20 lat korzysta z pojazdów tej marki.
Okazuje się, że nowe przedsięwzięcie w Polsce ma jeden kluczowy cel geopolityczny: całkowite uniezależnienie się od dostaw komponentów z Chin oraz Indii. Fabryki w Niepołomicach i Starachowicach mają docelowo stać się bezpiecznym zapleczem dla nowoczesnych systemów obronnych Europy.
Ważnym elementem planu jest uruchomienie produkcji baterii o dużej pojemności, które są kluczowe dla przyszłości transportu i wojskowości. Ponad 5-miliardowa inwestycja stawia polskie zakłady w absolutnej awangardzie europejskiego przemysłu. Minister Andrzej Domański ocenił, że Polska jest najbardziej atrakcyjnym kierunkiem inwestycyjnym w Europie Środkowo-Wschodniej.
– Aż 95 proc. firm, które zdecydowały się na inwestycje w Polsce, potwierdza, że była to dobra decyzja. W Niepołomicach widzimy, że to nie są tylko suche liczby, ale rzeczywistość – stwierdził szef resortu finansów. – Wspólnie otwieramy nowy etap tej historii. Podpisanie memorandum pomiędzy Polską a Grupą MAN otwiera drogę do strategicznie ważnej inwestycji w elektromobilność – dodał.
Globalny gigant w Niepołomicach. Najnowocześniejsza fabryka MAN-a na świecie
Zakład w podkrakowskich Niepołomicach ruszył w 2007 roku. Tylko w latach 2020–2022 MAN zainwestował tam niemal 200 milionów euro (ponad 850 milionów złotych), dzięki czemu obecnie należy do największych pracodawców w regionie Małopolski, zatrudniając około 3500 osób.
Co ważne, podkrakowski obiekt to obecnie największa fabryka samochodów ciężarowych MAN-a na świecie. Zdolności produkcyjne na poziomie około 300 pojazdów dziennie plasują go w gronie ścisłych liderów na Starym Kontynencie. Zaledwie rok temu zakład przeszedł kolejną modernizację wartą 95 milionów euro. Według przedstawicieli spółki jest to w tej chwili najnowocześniejsza tego typu fabryka w Europie.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
