Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski samochód za 65 000 zł. Znamy planowane ceny Izery. Rząd ma plan na sukces fabryki

48 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron Bria zadebiutował na stoisku Pininfariny w Genewie. To właśnie ten model może stać się bazą dla nowych polskich SUV-ów z Jaworzna/Tomasz Sewastianowicz
Nowa nazwa, trzy modele SUV i technologia baterii ze stałym elektrolitem. Polski samochód elektryczny powstanie na zgliszczach projektu Izera i ma mocno namieszać na rynku. Wiosną 2027 roku w Jaworznie ruszy budowa fabryki spółki Electromobility Poland i technologicznego giganta Foxconn. Cel? Pierwsze auta mają opuścić taśmę produkcyjną w 2029 roku. Plany rządu i zaskakujące ceny mają zapewnić zbyt.

Ile będzie kosztować polski elektryk? Ceny mają zaboleć konkurencję

Polski samochód elektryczny żeby miał jakikolwiek sens rynkowy, musi powalczyć ceną – nie tylko z europejskimi markami, ale przede wszystkim z ekspansją tanich aut z Chin. Eksperci Superauto.pl wyliczyli, jak powinny kształtować się ceny trzech planowanych modeli, aby Polacy w ogóle chcieli na nie spojrzeć:

  • Model budżetowy: 65 000 – 75 000 zł
  • Model średniej klasy: 85 000 – 100 000 zł
  • Model premium: 115 000 – 150 000 zł

Cennik ustalony na takim poziomie byłby hitem. Dla porównania, obecnie najtańsze nowe auta elektryczne na rynku rzadko schodzą poniżej progu 100 000 zł.

– Taki poziom cen pozwoliłby konkurować zarówno na rynku polskim, jak i europejskim z producentami z Chin, którzy bardzo szybko zwiększają swoje udziały w sprzedaży. Byłby też zachętą do przesiadania się z aut używanych do nowych – ocenia Aleksander Mazan, dyrektor ds. partnerstw strategicznych w Superauto.pl.

Rząd dokręci śrubę? Urzędnicy mogą zostać zmuszeni do przesiadki

Postawienie fabryki to jedno, ale sprzedaż 100 tysięcy aut rocznie już po 3 latach od startu to ambitny cel. Szczególnie jeśli spojrzymy na dane z ubiegłego, 2025 roku – w całej Polsce zarejestrowano wówczas zaledwie 46 000 osobówek i dostawczaków na prąd, a liderem rynku była Tesla Model Y z wynikiem nieco ponad 3000 sztuk.

Jak rząd chce zapełnić bank zamówień nowej fabryki? Kluczem mogą okazać się zamówienia publiczne i zaostrzenie przepisów flotowych.

Grigoriy Grigoriev, dyrektor generalny Powerdot w Polsce, sukces przedsięwzięcia przewiduje w strategii go-to-market: Gdy tylko ruszy produkcja polskiego elektryka, można spodziewać się zaostrzenia przepisów określających minimalny udział samochodów zeroemisyjnych we flotach jednostek samorządu terytorialnego.

Obecne wymogi (obowiązujące od końca 2025 roku) nakładają na samorządy obowiązek posiadania minimum 22% aut elektrycznych we flotach. Podniesienie tej poprzeczki i wysłanie urzędników na zakupy do Jaworzna dałoby fabryce solidny zastrzyk gotówki.

Koło ratunkowe dla Śląska i polskich dostawców części

W obliczu kłopotów niemieckich koncernów motoryzacyjnych, polscy producenci części i podzespołów tracą dotychczasowe rynki zbytu. Fabryka samochodów w Jaworznie mogłaby zadziałać jak bufor bezpieczeństwa. Dodatkowo, to szansa na transformację Śląska, który stopniowo wygasza wydobycie węgla kamiennego. Projekt może wygenerować dziesiątki tysięcy miejsc pracy w całym regionie – od produkcji, przez logistykę, aż po usługi wokół fabryki.

Kubeł zimnej wody: Najpierw samochód, potem statystyki

Z kolei eksperci studzą optymizm polityków i radzą podejść do tematu bez zbędnych emocji. Wojciech Drzewiecki, prezes IBRM Samar, zwraca uwagę, że zapowiedzi rządu o docelowej produkcji na poziomie 400 000 aut rocznie należy na razie traktować wyłącznie jako odległą wizję marketingową.

  • Krajowy rynek to za mało: Polska nie wchłonie takiej liczby elektryków. Auto musi odnieść sukces w całej Europie.
  • Kluczowa spójna strategia: Bez długofalowego wsparcia państwa i jasnej wizji rozwoju branży, sam projekt EMP szybko zderzy się ze ścianą.
  • Brak hybryd w ofercie: Choć Polacy uwielbiają hybrydy, fabryka w Jaworznie – z uwagi na finansowanie z KPO – musi produkować wyłącznie auta w 100% elektryczne. To duże ograniczenie na starcie.

Czy polsko-tajwański mariaż EMP i Foxconnu przyniesie upragniony, tani samochód elektryczny? Wiosna 2027 roku i wbicie pierwszej łopaty w Jaworznie będą pierwszym, realnym testem dla tych zapowiedzi. Jakich aut mogą spodziewać się kierowcy?

Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina

Gigant od iPhone'ów zbuduje polskie auto. To nie tylko elektronika

Foxconn, kojarzony głównie z produkcją iPhone'ów dla Apple, od lat buduje swoją pozycję w świecie elektromobilności przez spółkę Foxtron. Posiada gotowe, modułowe platformy, które są "szkieletem" nowoczesnych aut elektrycznych. Dla polskiego projektu to może być technologiczny skok. W dzisiejszych samochodach o sukcesie nie decyduje już tylko moc silnika, ale oprogramowanie i bezpieczeństwo danych – a w tych dziedzinach koncern z Tajwanu jest światowym liderem.

Ładowanie szybkie jak tankowanie? Nowa technologia baterii w polskim aucie

Największym atutem współpracy może być dostęp do ogniw. Foxconn posiada własne gigafabryki i pracuje nad bateriami ze stałym elektrolitem (Solid-State). Mają być one lżejsze, bezpieczniejsze i ładować się w czasie porównywalnym do tankowania benzyny. Polski samochód ma korzystać z systemów zarządzania energią opartych na AI, co pozwoli wycisnąć z akumulatorów maksymalny zasięg nawet zimą.

Tak wygląda Foxtron Bria, czyli nowy samochód do produkcji w Polsce?

I tak dochodzimy do najważniejszego. Okazuje się, że tajwańską spółkę Foxtron z ElectroMobility Poland łączy legendarne włoskie biuro projektowe Pininfarina. Obie firmy zwróciły się do stylistów z Turynu o zaprojektowanie dla nich samochodów. EMP współpracę z Włochami ogłosiła jeszcze w 2023 roku, a jej efekt – gotowy projekt polskiego auta – stoi dziś gdzieś ukryty przed ciekawskimi.

Z kolei prototypowy crossover marki Foxtron zadebiutował w 2024 roku w Genewie na stoisku Pininfariny. Widziałem to auto na żywo i już wtedy branżowe ptaszki ćwierkały, że właśnie tak może wyglądać nowa odsłona polskiego projektu. Tajwańska firma nie czekała jednak na oklaski – zrobiła swoje i właśnie wprowadza na rynek seryjny samochód elektryczny, który jest właściwie identyczny jak koncept.

Foxtron Bria, czyli nowy samochód do produkcji w Polsce?
Foxtron Bria, czyli nowy samochód do produkcji w Polsce?

Samochód nazywa się Foxtron Bria i jest przedstawiany jako model globalny. Nad jego stroną techniczną czuwał Kip Ewing – brytyjski inżynier, który pracował dla takich marek jak Aston Martin czy Bentley, a także kierował zespołami tworzącymi legendarne supersamochody Ford GT. Efekt?

3,9 sekundy do setki? Tak ma jeździć polski elektryk

Foxtron Bria ma ponad 4,3 m długości, co stawia go w samym sercu najpopularniejszego segmentu – tyle ma np. Volkswagen Golf czy VW T-Roc. Co kryje się pod aerodynamiczną karoserią?

Zamknięty w podłodze akumulator LFP o pojemności 57,7 kWh ma wystarczyć na ponad 500 km zasięgu (norma NEDC). W bazowej wersji z tylnym napędem silnik o mocy ok. 230 KM zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km w 6,8 sekundy. Najmocniejszy i najszybszy wariant z układem 4x4 to już 400 KM i tylko 3,9 s do setki.

Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina

4,5 miliarda na nową fabrykę to za mało. Kto da więcej?

Finalizacja wszystkich umów z inwestorem ma nastąpić w drugiej połowie 2026 roku. Wtedy też najpewniej poznamy nową nazwę polskiej marki. I jeszcze jedno – patrząc na skalę zapowiedzi, obawiam się, że zbudowanie fabryki od zera i przygotowanie jej do wytwarzania aż trzech różnych modeli samochodów to gigantyczny koszt. Może się okazać, że kwota 4,5 mld zł z KPO to dopiero początek wydatków, ale to już problem EMP i Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron Bria, czyli nowy samochód do produkcji w Polsce?
Foxtron Bria, czyli nowy samochód do produkcji w Polsce?
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron Bria, czyli nowy samochód do produkcji w Polsce?
Foxtron Bria, czyli nowy samochód do produkcji w Polsce?
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Foxtron na stoisku biura Pininfarina
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Tomasz Sewastianowicz

Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolski samochód za 65 000 zł. Znamy planowane ceny Izery. Rząd ma plan na sukces fabryki »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj