Toyota C-HR nowej, drugiej generacji będzie największą sensacją japońskiej marki w 2023 roku. Czego powinni spodziewać się kierowcy? Producent twierdzi, że nowy C-HR w wersji gotowej do seryjnej produkcji to auto wyrafinowane i pełne najnowocześniejszych technologii.

Reklama

Zarys wyrazistego designu odkrywają pierwsze zdjęcia z nową, charakterystyczną potrójną tylną listwą świetlną i wkomponowanym napisem Toyota C-HR. Z kolei obraz całej sylwetki daje model pokazany podczas Kenshiki Forum, czyli spotkania z szefami Toyoty na Starym Kontynencie.

Toyota C-HR nowej generacji gotowa do debiutu, Japończycy odlecieli

Styl nowej Toyoty C-HR to połączenie trójwymiarowych powierzchni urozmaicone dopieszczonymi detalami. Znakiem szczególnym auta seryjnegobędzie trójkolorowa karoseria. Obecny model można mieć w dwubarwnym malowaniu. Auto ze zdjęć podpowiada możliwą kompozycję: nadwozie jest w srebrnym lakierze Metal Silver, do tego dach i tylna sekcja w czerni Recycled Carbon Black i absolutną nowość – kontrastujący akcent w pomarańczowym kolorze Sulphur, który podkreśla tylny spoiler.

Tył prototypowej C-HR pokazanej podczas Kenshiki Forum wygląda spektakularnie. Świecące logo Toyoty nie przetrwało cięć księgowych, ale zamaszyście zaprojektowane tylne lampy znalazły przyszłość w modelu seryjnym. Co widać niżej… / Tomasz Sewastianowicz
Toyota C-HR nowej generacji / Toyota
Toyota C-HR Prologue / Tomasz Sewastianowicz

Wrażenie robi widok bocznych szyb. Przecinające je słupki są praktycznie niewidoczne na tle okien, tworzą z nimi niemal idealną płaszczyznę. Charakterystyczne małe szybki tylnych drzwi stały się nieco większe. Przednie klamki chowają się w nadwoziu, a tylne ukryto we wnękach na wysokości słupka C. Elementy odpowiedzialne za aerodynamikę znalazły się także w 21-calowych felgach owiniętych plasterkiem gumy w rozmiarze 245/45. Koła stoją niemal na rogach karoserii.

Design nowej Toyoty C-HR to połączenie trójwymiarowych powierzchni urozmaicone wymownymi detalami. Przód przypominający młotek stanie się elementem przewodnim nadchodzących modeli japońskiej marki / Tomasz Sewastianowicz
Większy prześwit i większe koła oraz wyższa pozycję za kierownicą. Taki układ zapewni lepszą widoczność na cztery strony świata / Tomasz Sewastianowicz
Przednie klamki są jednak zlicowane z linią nadwozia, a tylne ukryte we wnękach na wysokości słupka C / Tomasz Sewastianowicz

Wnętrze pozostaje tajemnicą, ale jego układ może zdradzać kabina elektrycznego modelu bZ Compact SUV Concept pokazanego jednocześnie z nowym C-HR. W tym aucie kokpit stanowią dwa ekrany z nietypowo podgiętą dolną krawędzią – taki trik kojarzy się ze smartfonami. Fizyczny przycisk jest tylko jeden – do uruchamiania i wyłączania napędu.

Toyota bZ Compact SUV Concept i nowy C-HR / Tomasz Sewastianowicz
Toyota bZ Compact SUV Concept / Toyota

Nowa Toyota C-HR jak Prius i Corolla. Na drodze zaskoczy prowadzeniem

Auto w wersji seryjnej będzie budowane na platformie GA-C drugiej generacji (korzysta z niej np. Corolla Cross czy nowy Prius), jeszcze lżejszej i sztywniejszej od poprzedniej. Bateria pod tylną kanapą w połączeniu z nowym ułożeniem zbiornika paliwa zaowocuje obniżeniem środka ciężkości oraz lepszym rozłożeniem masy – oba te czynniki mają kapitalne znaczenie dla właściwości jezdnych. Stąd pod względem prowadzenia nowy C-HR nie może być gorszy od pierwszego wcielania, które potrafi angażować kierowcę. Następca ma oczarować zwinnością i dawać frajdę. Zwłaszcza, że dynamiki nie zabraknie.

Nowa Toyota Prius rozpoczęła stylistyczną rewolucję, a C-HR Prologue jest jej kolejnym dojrzałym owocem. I wygląda na to, że znakiem rozpoznawczym przyszłych aut japońskiej marki będą świata LED w kształcie bumerangów. Design przodu to mieszanka trójwymiarowych kompozycji oraz nachodzących na siebie kształtów przeciętego diamentu / Tomasz Sewastianowicz

Toyota C-HR jako hybryda klasyczna i hybryda plug-in, jaka moc i osiągi?

Toyota C-HR w wersji produkcyjnej będzie dostępna jako klasyczna hybryda z napędem 5. generacji (1.8/140 KM i 2.0 Dynamic Force/196 KM). Jednak największa sensacja to zupełnie nowy układ Dual DNA Plug-in Hybrid. Osiągi? Można spodziewać się, że inżynierowie zastosują rozwiązanie debiutujące pod karoserią nowej Toyoty Prius.

Nową Toyotę C-HR będzie można zamówić w kompozycji trzech różnych lakierów / Tomasz Sewastianowicz
Większe koła i krótsze zwisy sprawiają, że bez względu na kąt patrzenia sylwetka wygląda świetnie, bardziej sportowo. Jednocześnie kabina stała się bardziej przestronna i praktyczna / Tomasz Sewastianowicz

Toyota C-HR jak Prius, hybryda nowej generacji bije RAV4 2.5 Hybrid

W pierwszych liczbach wygląda to tak: benzynowa 2-litrowa jednostka produkuje 152 KM i współpracuje z nowym mocniejszym od spalinówki elektrycznym silnikiem o mocy 163 KM. Całkowita moc napędu wynosi 223 KM (164 kW). W porównaniu ze starym 122-konnym Priusem plug-in hybrid (z silnikiem 1.8) nowa generacja hybrydy daje ponad 80 proc. więcej mocy. Nowy Prius PHEV od 0 do 100 km/h przyspiesza w 6,7 s, czyli nawet lepiej niż RAV4 2.5 Hybrid Dynamic Force 222 KM. Inżynierowie zapowiadają również niespotykaną wydajność. Zasięg w trybie elektrycznym wzrósł i teraz wynosi 72-86 km wg WLTP wobec 50 km zapewnianych przez poprzednika.

Toyota C-HR Prologue / Tomasz Sewastianowicz

Dlatego można spodziewać się, że nowy C-HR plug-in hybrid na co dzień spisze się jako samochód elektryczny (pod warunkiem regularnego ładowania), a podczas dłuższych wyjazdów będzie działać jak hybryda. Większy zasięg elektryczny to efekt nowej baterii litowo-jonowej 13,6 kWh (poprzednik miał 8,8 kWh). Ogniwa mają teraz wyższą gęstość energii, dzięki czemu mimo większej pojemności akumulator jest na tyle kompaktowy, że mieści się pod tylnym siedzeniem, obniżając środek ciężkości. Spalanie? Toyota podaje, że Prius ma średnio zużywać od 0,5 l/100 km benzyny (wg WLTP dla podstawowej wersji Comfort) i od 0,7 l/100 km dla pozostałych konfiguracji. Nowy C-HR nie powinien być gorszy…

Toyota C-HR Prologue / Tomasz Sewastianowicz
Reklama

Nowa Toyota C-HR, kiedy cena w Polsce?

Toyota C-HR drugiej generacji zadebiutuje już 26 czerwca 2023 roku. Na polskim rynku pojawi się jesienią. Ceny i wyposażenie poznamy bliżej premiery.

Toyota C-HR Prologue / Tomasz Sewastianowicz
Toyota C-HR Prologue / Tomasz Sewastianowicz
Toyota C-HR Prologue / Tomasz Sewastianowicz