- Chiński gigant przyspiesza ofensywę. GAC Aion UT nowym "autem dla ludu" w Polsce
- Design z Europy, technologia z Chin. GAC Aion UT zaskakuje sylwetką
- W środku jak w limuzynie. Bagażnik Aiona UT zawstydza konkurencję
- Ponad 200 KM pod maską i solidny zasięg. Co potrafi nowy GAC?
- Bateria bez kobaltu to przełom? Oto fenomen ogniw LFP
Chiński gigant przyspiesza ofensywę. GAC Aion UT nowym "autem dla ludu" w Polsce
Koncern GAC (czytaj: gak), czyli Guangzhou Automobile Group, to jeden z gigantów chińskiego rynku. Choć zadebiutował w Polsce jesienią zeszłego roku z dwoma dużymi modelami elektrycznymi (Hyptec HT i Aion V), to dopiero teraz wyciągnął wnioski i wprowadza na rynek "samochód dla ludu". Ofertę powiększy kompaktowy GAC Aion UT. Co ważne, pojazd ten będzie produkowany w austriackich zakładach Magna Steyr w Grazu. To dokładnie to samo miejsce, w którym od dekad powstaje kultowy Mercedes klasy G. Fabryka właśnie ruszyła z montażem chińskiego hatchbacka.
Dla polskich kierowców to sygnał, że mają do czynienia z autem o "europejskim paszporcie" i wysokiej jakości wykonania. GAC, który od lat produkuje miliony aut dla Toyoty i Hondy, nie zamierza być tylko ciekawostką. Dzięki centrum logistycznemu w Holandii i produkcji w Austrii firma chce zagwarantować błyskawiczny serwis i pewność eksploatacji. Co to oznacza w praktyce?
Design z Europy, technologia z Chin. GAC Aion UT zaskakuje sylwetką
GAC Aion UT, ustawiony na 17-calowych kołach z oponami Michelin i z dwubarwnym nadwoziem, z pewnością wyróżni się na drodze. To zgrabnie zaprojektowany 5-drzwiowy hatchback o długości 4,3 m, który wyszedł spod ręki stylistów z Mediolanu. Lekko podniesione nadwozie ma 1850 mm szerokości i 1575 mm wysokości. Jego proporcje przypominają VW ID.3, choć stylistycznie chiński model wypada zgrabniej. Znakiem szczególnym są piksele ułożone w LED-owe oświetlenie dzienne. Zresztą motyw pikseli powtarza się jeszcze w tylnych lampach.
Nowicjusz błyszczy również dopracowaną aerodynamiką – gładkiego nadwozia nie zakłócają nawet kasetowe klamki zrównane z linią drzwi. W końcu koncern GAC jako pierwszy w swoim centrum badawczo-rozwojowym stworzył tunel, który pozwala na jednoczesne testowanie trzech kluczowych parametrów: oporu powietrza, hałasu generowanego przez wiatr sięgający nawet 250 km/h oraz wydajności systemów chłodzenia.
W środku jak w limuzynie. Bagażnik Aiona UT zawstydza konkurencję
W kabinie widać dbałość o detale. Mięsista kierownica świetnie leży w dłoniach, a jasna skórzana tapicerka potęguje wrażenie obcowania z autem droższym, niż jest faktycznie. Projekt kokpitu oparto na cyfrowych interfejsach. Centralny punkt stanowi duży, 15-calowy ekran, pod którym umieszczono nawiewy. System multimedialny działa błyskawicznie, choć rozplanowanie menu z dużymi ikonami wymaga chwili przyzwyczajenia – liczba opcji i ustawień może zaskoczyć osoby nawykłe do systemów europejskich czy japońskich.
Poczucie solidności wykonania wnętrza podkreślają takie drobiazgi, jak choćby miękki odgłos zamykania drzwi, znany z aut premium. Wyposażenie standardowe to m.in. elektrycznie sterowane fotele, pełen zestaw systemów bezpieczeństwa czy adaptacyjny tempomat.
Atutem jest również ilość miejsca w kabinie. Aion UT to niezwykle przestronny samochód. Dzięki płaskiej podłodze i niemal 2,8-metrowemu rozstawowi osi zapewnia swobodę na poziomie samochodów z wyższego segmentu. Kierowca o wzroście około 186 cm bez trudu znajdzie właściwą pozycję za kierownicą. Trudno uwierzyć, że w tak zwartym nadwoziu pasażerowie tylnej kanapy mają tyle swobody na nogi – można się tam rozsiąść niemal jak w kinie.
Kierowcy w Polsce z pewnością docenią ogromny bagażnik z wanną ukrytą pod podłogą – kufer zapewnia solidne 440 litrów pojemności (dla porównania: VW ID.3 oferuje 385 l) i 1600 l po złożeniu tylnej kanapy.
Ponad 200 KM pod maską i solidny zasięg. Co potrafi nowy GAC?
Samochód wykorzystuje silnik o mocy 204 KM i akumulator o pojemności 60 kWh. Taki zestaw ma zapewnić zasięg na poziomie 420 km. Ładowanie od 30 do 80 proc. potrwa 24 minuty. Standardem jest pompa ciepła.
Bateria bez kobaltu to przełom? Oto fenomen ogniw LFP
Koncern w swoich autach stosuje baterie, które są wyjątkowe na tle innych rozwiązań. Powstały bez użycia kobaltu i mają konstrukcję litowo-żelazowo-fosforanową (LiFePO4; LFP). Takie trójskładnikowe połączenie gwarantuje im wysoką wydajność i żywotność bez efektu pamięci. Łatwiej tolerują częste ładowanie, również z wykorzystaniem szybkich ładowarek o dużej mocy, a sam proces uzupełniania w nich energii trwa krócej.
Cena GAC Aion UT. Czy Volkswagen ma się czego obawiać?
GAC Aion UT na rodzimym rynku kosztuje od 69 800 do 101 800 juanów (czyli od ok. 37 700 do 54 900 zł). W Polsce jego rywalem będzie m.in. Volkswagen ID.3, który obecnie wymaga wyłożenia ok. 129 690 zł.
Cena chińskiej nowości powinna być zbliżona lub nawet niższa od propozycji VW. Choć mimo montażu w Europie i tak nie uda się zasypać przepaści względem oferty za Wielkim Murem. Sytuację komplikuje brak programu dopłat.
Z drugiej strony, na rynku zdominowanym przez przerośnięte SUV-y brakuje poręcznych i dopracowanych aut elektrycznych. Aion UT zapewnia duży zasięg, praktyczne nadwozie z pojemnym bagażnikiem, a jednocześnie dobrze wygląda. Z atrakcyjnie skalkulowaną ceną przedstawiciel elektrycznej rodziny GAC może stać się przepustką do świata aut zasilanych prądem.