- Ceny benzyny 95 i diesla gwałtownie w górę. Ile kosztuje LPG?
- Prognozy analityków kontra rzeczywistość. Na stacjach jest już znacznie gorzej
- Orlen, BP i Circle K podnoszą ceny. 95-tka niebezpiecznie zbliża się do 8 złotych
- Tania jazda na LPG? To już tylko wspomnienie
- Gdzie jest najtaniej, a gdzie najdrożej?
W skrócie. Poniżej prezentujemy aktualne zestawienie cen paliw na najpopularniejszych stacjach w Polsce (stan na poranek 23 marca):
| Stacja paliw | Benzyna 95 | Diesel (standard) | Diesel (premium) | Gaz LPG |
| Orlen | 7,34 zł | 8,14 zł | 8,44 zł (Verva) | 3,59 zł |
| BP | 7,19 zł | 8,39 zł | 8,74 zł (Ultimate) | 3,59 zł |
| Circle K | 7,19 zł | 8,50 zł | 8,95 zł (miles+) | 3,59 zł |
| Amic Energy | 7,06 zł | 7,89 zł | 8,09 zł (ProON) | 3,43 zł |
Ceny benzyny 95 i diesla gwałtownie w górę. Ile kosztuje LPG?
Poniedziałek, 23 marca, kierowcy mogą nazywać "czarnym poniedziałkiem" i nie będzie w tym przesady. Konflikt na Bliskim Wschodzie coraz mocniej uderza nas po kieszeni, a na horyzoncie nie widać ulgi.
– Kierowcy nie mają nawet chwili wytchnienia. Niektóre stacje zmieniają swoje cenniki nawet kilkakrotnie w ciągu dnia – przyznaje Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl. – Z każdym dniem o co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście groszy, rosną ceny na polskich stacjach. Ta tendencja potrwa, bo rynek międzynarodowy stymuluje kolejne skoki – wskazuje ekspert.
Prognozy analityków kontra rzeczywistość. Na stacjach jest już znacznie gorzej
Oficjalne prognozy analityków na najbliższy tydzień wyglądają następująco:
- Benzyna 95: 6,94–7,09 zł/l
- Olej napędowy: 8,09–8,25 zł/l
- Gaz LPG: 3,38–3,51 zł/l
Problem w tym, że poniedziałkowa rzeczywistość już wyprzedziła te analizy. Sam zrobiłem zdjęcia podczas dzisiejszego objazdu stacji – to, co zobaczyłem, wykracza poza jakiekolwiek tabelki.
Orlen, BP i Circle K podnoszą ceny. 95-tka niebezpiecznie zbliża się do 8 złotych
Najdroższą benzynę 95 spotkałem dziś na stacji Orlen – popularna "Efecta" kosztuje tam już 7,34 zł/l, wyraźnie zmierzając w kierunku granicy ośmiu złotych. Po drodze minąłem przynajmniej trzy inne stacje państwowego koncernu z ceną znacznie powyżej 7 zł.
"Siódemka" z przodu stała się standardem także na BP i Circle K (7,19 zł/l). Nawet budżetowa stacja przy Auchan, która zazwyczaj ratowała sytuację promocjami, skapitulowała i podniosła cenę do 6,97 zł/l. Z kolei Carrefour sprzedaje popularną "95-kę" po 7,05 zł/l.
Najdroższy olej napędowy oferuje obecnie Circle K – za litr trzeba zapłacić już 8,50 zł. BP z ceną 8,39 zł za litr ON goni rywala. Orlen także nie rozpieszcza – mimo zapowiedzi o ograniczaniu marż, diesel kosztuje tam nawet 8,14 zł/l.
Tania jazda na LPG? To już tylko wspomnienie
Właściciele aut z instalacją LPG ze łzą w oku wspominają czasy, gdy litr gazu kosztował 2,49 zł. Wygląda na to, że wielcy gracze rynkowi ustalili wspólny front – na Orlenie, BP i Circle K za autogaz zapłacimy co do grosza tyle samo: 3,59 zł
Gdzie jest najtaniej, a gdzie najdrożej?
- Najtaniej LPG sprzedaje Amic (3,43 zł/l)
- Najdrożej za gaz liczy Orlen, BP, Circle K (3,59 zł/l)
Amic okazuje się zresztą "najłaskawszy" dla portfela – tam benzynę znalazłem za 7,06 zł/l, a zwykły ON za 7,89 zł/l. W obecnej sytuacji to niemal promocja.
Diesel droższy od benzyny 98. Świat stanął na głowie
Na zdjęciach widać też absurdalną sytuację rynkową. Na BP, zwykły diesel kosztuje 8,39 zł, podczas gdy benzyna premium Ultimate 98 jest o 40 groszy... tańsza (7,99 zł). To idealny dowód na to, jak bardzo rynek oleju napędowego jest obecnie "przegrzany".
9 zł za litr diesla – aż przetarłem oczy z wrażenia
Moje zdjęcia nie kłamią: na Circle K olej napędowy milesPLUS kosztuje już rekordowe 8,95 zł/l. To już nie jest "straszenie" podwyżkami, to dzieje się naprawdę i za chwilę pęknie granica 9 zł. Nawet zwykły diesel na tej stacji (8,50 zł) jest droższy niż benzyna premium na innych obiektach.
Promocje na Orlenie, BP i AMIC. Czy rabaty uratują portfele kierowców?
Sieci paliwowe próbują gasić pożar wiosennymi akcjami. Orlen i BP oferują do 35 groszy zniżki z aplikacją (do 50 litrów). Najmocniej licytuje się AMIC Energy – tam z kuponem w aplikacji urwiemy aż 50 groszy na litrze, o ile kupimy kawę lub hot-doga. Bez jedzenia zniżka wynosi 30 gr.
Jednak zdaniem Jakuba Boguckiego te promocje to jedynie próba ratowania wizerunku. Prawda jest bolesna: koszty tankowania w Polsce będą w najbliższych dniach rosnąć z każdym kolejnym porankiem. Wniosek? Lepiej zatankuj dziś. Jutro może być już tylko drożej.