Polska legenda na gorącej wyspie, czyli potrzeba matką wynalazków

Fiat 126p w czasach produkcji był masowo eksportowany z Polski do państw komunistycznych. Tak też jeden z egzemplarzy z 1980 roku wylądował na Kubie.

Reklama

Wtedy raczej nikt się nie spodziewał, że 46 lat później Juan Carlos Pino, kubański mechanik z wykształceniem na poziomie ósmej klasy, znajdzie sposób na przechytrzenie amerykańskiej blokady paliwowej. Ale po kolei…

Patent na drogie paliwo: Mechanik rzuca wyzwanie kryzysowi

W obliczu embarga na dostawy ropy, Kubańczyk napędza samochód węglem drzewnym – nagranie pokazujące Malucha w akcji obiegło światowe media, a historię opisał Reuters (wideo). Ten samochód to właśnie Fiat 126p, którego Pino przystosował do jazdy na paliwie tańszym i łatwiej dostępnym niż benzyna. Jak przyznaje mężczyzna, wiedzę konieczną do przebudowy auta przekazał mu wuj.

– Ta technologia była wykorzystywana w czasie II wojny światowej, gdy paliwa płynne, takie jak olej napędowy i benzyna, nie były dostępne. Zmuszało to pomysłowych mechaników do przebudowywania swoich pojazdów – wyjaśnia Pino.

Reklama

Silnik napędzany... butlą po propanie i starymi ubraniami

Elementem wyróżniającym zmodyfikowanego Fiata 126p jest specyficzny, 60-litrowy zbiornik przymocowany z tyłu. Kubańczyk skonstruował swoje urządzenie w całości z przedmiotów pozyskanych ze złomu.

Zobacz, jak mechanik tankuje swojego Malucha węglem drzewnym

Węgiel drzewny spala się wewnątrz przerobionej butli po propanie, która jest zamknięta pokrywą z transformatora. Filtr jest natomiast wykonany ze stalowego dzbanka na mleko wypełnionego starymi ubraniami.

70 km/h bez kropli benzyny: Wynalazek roku

Przebudowany Maluch podczas 85-kilometrowej jazdy testowej rozpędził się do 70 km/h. Inni Kubańczycy są pod wrażeniem i nazywają samochód "wynalazkiem roku".

– W takiej sytuacji to najlepsza opcja, jaką mamy – mówi Pino, który planuje teraz przerobić traktor. – Potrzebujemy mobilności. Musimy mieć czym dojechać na pola i je uprawiać – wyjaśnia.

Kryzys na Kubie: 30 zł za litr na czarnym rynku

Trudna sytuacja gospodarcza Kuby uległa dalszemu pogorszeniu, gdy USA w styczniu objęły wyspę embargiem na import ropy z Wenezueli. Na Kubie przerwy w dostawach prądu są teraz normą, a benzyna jest ściśle reglamentowana. Na czarnym rynku litr kosztuje około 8 dolarów (blisko 30 zł), co stanowi niemal sześciokrotność oficjalnej ceny.

Fiaty 126p w wersji TAXI w mieście Wengzhou Fiaty 126p był eksportowany m.in. do Chin. Na zdjęciu w wersji TAXI w mieście Wengzhou / Fiat