Obowiązek jazdy na światłach mijania w dzień i przez cały rok co jakiś czas rozpala głowy kierowców i polityków. Na początku sierpnia dziennik.pl jako pierwszy poinformował o tym, że posłowie Paweł Szramka, Paweł Skutecki i Maciej Masłowski złożyli w tej sprawie interpelację do ministra infrastruktury (CZYTAJ WIĘCEJ>>). Parlamentarzyści powołali się na narzekania kierowców podkreślających, iż używanie świateł mijania w dzień w niczym nie poprawia bezpieczeństwa na drodze.
– powiedział dziennik.pl poseł Paweł Szramka.
– argumentowało trio poselskie i przytoczyło wyniki prac Sławomira Gołębiowskiego, który w latach 1961-2005 roku miał być związany z Instytutem Transportu Samochodowego, pracował też jako wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych.
Wskazany przez posłów ekspert twierdził, że jego badania dowodzą, iż wprowadzenie tego nakazu w Polsce w 1991 roku nie miało pozytywnego wpływu ani na liczbę zderzeń samochodów, ani na wypadki z pieszymi. Gołębiowski zwraca uwagę, że w miesiącach jesiennych i zimowych w sezonie 1990/91 do 45 proc. wypadków dochodziło w dzień. Po wprowadzeniu nowych przepisów ten odsetek się nie zmienił. Dodatkowo podpiera się badaniami Norwegów i Amerykanów, które także wykazały, że włączenie świateł nie wpływa na liczbę wypadków. Wspomagając się tymi wynikami posłowie domagali się od Ministerstwa Infrastruktury zajęcia stanowiska w tej sprawie. Dociekali także, czy resort podejmie się zmiany przepisów prawa w tym zakresie.
Co na to ministerstwo? Jest decyzja
Teraz do sprawy z upoważnienia swojego szefa Andrzeja Adamczyka odniósł się sekretarz stanu w resorcie Rafał Weber. Przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury wskazał, że zgodnie z przepisami ruchu drogowego kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. A od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, może używać świateł do jazdy dziennej.
Weber powołując się na informacje zebrane przez ekspertów ministerstwa wyliczył, że obowiązek używania w ciągu dnia świateł mijania lub świateł do jazdy dziennej funkcjonuje – oprócz Polski – w 14 państwach Unii Europejskiej: Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Litwie, Łotwie, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch.
– podkreślił i zwrócił uwagę, że w przypadku części państw, które nie wprowadziły do przepisów tego obowiązku (Hiszpania, Irlandia, Niemcy, Luksemburg), instytucje państwowe odpowiedzialne za kwestie bezpieczeństwa ruchu drogowego zalecają stosowanie świateł w ciągu dnia dla zwiększenia bezpieczeństwa jazdy.
– wskazał Weber i dodał, że spośród państw Unii Europejskiej jedynie Austria wycofała się całkowicie – w 2008 r. – z wprowadzonego nieco ponad dwa lata wcześniej obowiązku używania świateł w ciągu dnia. Z kolei Chorwacja ograniczyła zakres tego obowiązku. Pierwotnie (od 2004 r.) nakaz dotyczył całego roku kalendarzowego, natomiast po nowelizacji przepisów z 2008 r., został ograniczony do okresu zimowego.
wyliczył urzędnik.
Jednocześnie wyjaśnił, że część z państw utrzymujących obowiązek używania świateł w ciągu dnia wskazuje na jednoznacznie pozytywny wpływ takiego stanu prawnego na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
– stwierdził Weber.
Przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury zaznaczył, że kwestia obowiązku jazdy z włączonymi światłami mijania w ciągu dnia wywołuje ożywioną dyskusję, zarówno w Polsce, jak i w innych państwach Unii Europejskiej.
– – dodał Weber.
Przywołał też analizę naukową sporządzoną przez prof. dr hab. inż. Wojciecha Żagana z Politechniki Warszawskiej, który jest uznanym ekspertem w tematyce techniki świetlnej.
– podkreśli.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury stwierdził, że mając na uwadze wnioski z przeprowadzonych badań i analiz oraz doświadczenia znacznej części państw Unii Europejskiej, ustawowy obowiązek używania świateł mijania albo świateł do jazdy dziennej, podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza w czasie od świtu do zmierzchu jest właściwym rozwiązaniem i powinien zostać utrzymany.
– skwitował Rafał Weber.