Nowe zasady karania kierowców. To musisz wiedzieć:

  • Koniec "fikcyjnych" sprawców: Rząd uszczelnia prawo, by wyeliminować wskazywanie osób z zagranicy jako kierujących pojazdem w chwili wykroczenia.
  • Nowy obowiązek właściciela: Będzie musiał uzyskać od sprawcy oświadczenie o winie – inaczej sam zapłaci surową karę.
  • Blokada dowodu rejestracyjnego: W systemach policyjnych pojawi się adnotacja o "nieobsłużonym" mandacie, co umożliwi odebranie dokumentu podczas kontroli.

Koniec z "kupowaniem" czystego konta. Punkty karne trafią do właściwych osób

W Polsce każde wykrocznie wykryte fotoradarem, OPP czy innym urządzeniem CANARD skutkuje mandatem i punktami karnymi. I to właśnie punkty są dla kierowców znacznie bardziej dotkliwe niż sama kara finansowa. Dlatego żeby wymigać się od konsekwencji za przekroczenie prędkości czy za przejazd "na czerwonym", nie odbierają listu poleconego z GITD lub nie odpowiadają na urzędową korespondencję. Największą plagą jest wskazywanie jako kierujących osób mieszkających na stałe poza Unią Europejską, których polskie służby nie mogą skutecznie rozliczyć.

Reklama

Obecny system egzekucji kar jest nieszczelny, co potwierdzają dane GITD – zaledwie 60 proc. wezwań kończy się ukaraniem sprawcy. Biorąc pod uwagę, że w 2025 roku ujawniono ponad 1,3 mln wykroczeń, stawka jest wysoka. Dlatego Ministerstwo Infrastruktury we współpracy z MSWiA oraz Policją, szykują regulacje, które odwracają ciężar dowodu.

Resort infrastruktury uszczelnia prawo. Koniec gry na zwłokę

Reklama

– Planowane regulacje dotyczyć będą fundamentalnych zmian w podejściu do odpowiedzialności właściciela pojazdu, którym popełniono wykroczenie, oraz będą wzmacniać skuteczność ścigania wykroczeń drogowych – powiedziała dziennik.pl Anna Szumańska, rzecznik resortu. – (…) Chcemy, aby wypracowane przepisy były jak najbardziej efektywne i odpowiadały na problemy, z którymi od lat boryka się Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Projekt nowych rozwiązań po wypracowaniu wstępnych propozycji zostanie skierowany do szerokich konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych – wskazała.

Co dokładnie zawiera zestaw nowych przepisów, który uzyskał wpis do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pod numerem UD263? Oto szczegóły…

Udowodnij, że nie prowadziłeś. Nowy obowiązek uderzy w właścicieli aut

Obecnie obowiązek ustalenia faktycznego sprawcy wykroczenia na podstawie zdjęcia z fotoradaru spoczywa na GITD. Taki proces jest czasochłonny, skomplikowany i często kończy się fiaskiem.

W myśl nowych zasad to właściciel pojazdu będzie musiał podać pełne dane osoby, której powierzył auto, wraz z jej dokładnym adresem. Przedstawiciele resortu podkreślają, że zmiany mają na celu wzmocnienie skuteczności ścigania wykroczeń, które do tej pory masowo ulegały przedawnieniu przez grę na zwłokę.

Zgodnie z projektem rządu, właściciel pojazdu będzie zobligowany do uzyskania od sprawcy pisemnego potwierdzenia kierowania autem oraz zgody na przyznanie się do winy. Jeśli właściciel nie dopełni tego obowiązku i nie wskaże skutecznie winnego, narazi się na surowe sankcje.

Nie zapłacisz mandatu? Jesteś na liście i żegnaj dowód rejestracyjny

Powstanie specjalny rejestr pojazdów z "nieobsłużonymi" wykroczeniami. Wiceminister Stanisław Bukowiec zapowiada, że adnotacja w systemie pozwoli policjantowi podczas rutynowej kontroli na natychmiastowe zatrzymanie dowodu rejestracyjnego. W przypadku kierowców z zagranicy, którzy nie uiścili kary, przewidziano nawet odholowanie auta na parking strzeżony do momentu wpłacenia kaucji.

25 proc. zniżki na mandat. Ale jest jeden haczyk

Kolejna nowość ma skłonić do szybkiego załatwienia sprawy. Aby przyspieszyć procedury, przewidziano wprowadzenie systemu zachęt. Kierowcy, którzy przyznają się do winy i opłacą mandat przez eBOK w ciągu 14 dni, otrzymają 25 proc. zniżki od kwoty grzywny.

Jednocześnie rząd planuje walkę z osobami, które celowo nie odbierają korespondencji. W Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia pojawią się nowe kary porządkowe za brak odpowiedzi na urzędowe wezwania. Ma to sprawić, że unikanie listonosza przestanie być opłacalne i nie uchroni już przed konsekwencjami w ewidencji punktów.

Jak dziś wygląda procedura wskazania sprawcy? Trzy opcje w 2026 roku

Dziś właściciel pojazdu po otrzymaniu wezwania musi w nim zaznaczyć jedną z trzech opcji. Formularz do GITD należy odesłać w ciągu 7 dni od daty odbioru listu. W piśmie ma do wyboru:

  • Oświadczenie nr 1: wypełnia osoba, która kierowała pojazdem w chwili wykroczenia;
  • Oświadczenie nr 2: wypełnia właściciel/posiadacz pojazdu, który wskazuje, komu powierzył pojazd do kierowania w oznaczonym czasie;
  • Oświadczenie nr 3: wypełnia właściciel/posiadacz pojazdu, który nie wskazuje lub odmawia wskazania, komu powierzył pojazd.

W oświadczeniu można odmówić przyjęcia mandatu, jednak wtedy sprawa trafi do sądu.

Nawet 4000 zł grzywny. Tyle kosztuje milczenie właściciela

– Właściciel lub posiadacz pojazdu jest zobowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec – usłyszeliśmy w MSWiA. – Kto wbrew obowiązkowi nie wskaże, komu powierzył pojazd, podlega karze – podkreślił resort. Jak surowej? To zależy od charakteru naruszenia. Rozporządzenie przewiduje cztery sytuacje.

W przypadku przekroczenia prędkości, właściciel ma zapłacić dwukrotność mandatu, ale nie mniej niż 800 zł. Jeśli wykroczenie dotyczy spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, grzywna wyniesie minimum 2000 zł. Najwyższe stawki, od 4000 zł w górę, zarezerwowano dla przypadków związanych z przestępstwami drogowymi.

Fotoradar - zdjęcie z fotoradaru Zdjęcie z fotoradaru / CANARD