Prawa noga na podłodze? To nie jest jazda
Zaczęło się od egzaminu na prawo jazdy, ale wnioski są uniwersalne. To także cios w złe nawyki, które wkradają się do codziennej jazdy.
Wielu instruktorów uczy kursantów, że zadania na placu manewrowym – zwłaszcza słynną jazdę po łuku – najlepiej wykonywać na półsprzęgle, bez dotykania gazu. Wygląda to na bezpieczne, ale sąd mówi wyraźnie – to błąd.
Egzamin, który zmienił zasady
Pewna kursantka dwukrotnie przejechała łuk bez gazu. Egzaminator zauważył, że prawa noga leży na podłodze, a auto rusza tylko dzięki puszczeniu sprzęgła. Zakończył egzamin wynikiem negatywnym.
Urzędnicy kontra sąd
Kobieta nie zgodziła się z decyzją egzaminatora. Tłumaczyła, że tak nauczył ją instruktor, a auto przecież jechało płynnie. Odwołała się, do akcji wkroczyli urzędnicy.
Marszałek i Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznali, że przepisy nie precyzują dokładnie wzrostu obrotów silnika, więc ruszanie tylko sprzęgłem powinno wystarczyć. Chcieli unieważnić decyzję egzaminatora i przyznać rację kursantce.
Dlaczego ruszanie bez gazu jest błędem
Egzaminator nie odpuścił i poszedł do sądu. Tam wygrał. Sąd Administracyjny w Kielcach jasno stwierdził: zwiększenie obrotów musi być świadomym działaniem kierowcy, a nie automatyczną reakcją silnika. Prawidłowe ruszanie wymaga współpracy lewej nogi (sprzęgło) i prawej (gaz). Trzymanie prawej nogi na podłodze to błąd techniczny. Z wyroku wynika, że:
- Technika jazdy ma znaczenie: Przepisy mówią o zwiększeniu obrotów silnika przy ruszaniu. To musi być działanie kierowcy.
- Koordynacja nóg: Prawidłowe ruszanie to współpraca lewej (sprzęgło) i prawej (gaz). Błąd techniczny popełnia ten, kto trzyma nogę na podłodze.
- Przygotowanie do ruchu: Plac manewrowy sprawdza panowanie nad autem. Jeśli nie ruszysz z gazem, możesz mieć problem w mieście.
Co to oznacza dla przyszłych kierowców?
Wyrok to sygnał dla kursantów, instruktorów oraz "starych" kierowców. Plac manewrowy nie sprawdza tylko, czy auto się porusza. Chodzi o kontrolę pojazdu i technikę jazdy. Jazda bez gazu może skończyć się jednym – egzaminem zakończonym przed czasem. A złe nawyki wyniesione z placu manewrowego mogą później przeszkadzać w codziennej jeździe.