Kierowca BMW wpadł przez jeden błąd
Policjanci drogówki z Gorzowa Wielkopolskiego kontrolowali prędkość na ulicy Kasprzaka. To tam zatrzymali do kontroli kierowcę BMW, który przekroczył organicznie o 30 km/h.
– Szybko wyszło na jaw, że przekroczona prędkość to nie jedyne wykroczenie. Okazało się, że 48-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami od 20 lat – mówi aspirant Agnieszka Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp.
Dwadzieścia lat "pod radarem"
W rozmowie z mundurowymi mężczyzna przyznał, że kilkanaście lat temu brał udział w wypadku, przez który stracił dokument. Mimo to, po powrocie z Wielkiej Brytanii, zdecydował się ponownie wsiąść za kierownicę.
20 lat jeździł bez prawa jazdy. Potężna kara finansowa
Za zbyt szybką jazdę mężczyzna otrzymał mandat, ale to dopiero początek jego kłopotów. Za brak uprawnień odpowie teraz przed sądem. Konsekwencje mogą być dotkliwe:
- Grzywna: nawet do 30 tysięcy złotych,
- Zakaz prowadzenia pojazdów: od 6 miesięcy do 3 lat,
- Blokada egzaminów: w tym czasie mężczyzna nie może zapisać się na kurs na prawo jazdy ani podejść do egzaminu.