- Nowy SUV Geely Starray EM-i ustanowił rekord Guinnessa. Ile spala hybryda 1.5?
- Tak wygląda Geely Starray EM-i z hybrydowym silnikiem 1.5
- Wnętrze Geely Starray EM-i w kolorze Caramel Brown wygląda gustownie
- Geely Starray EM-i przestronny jak auta o klasę większe
- Jaka pojemność bagażnika? Pod podłoga niespodzianka
Nowy SUV Geely Starray EM-i ustanowił rekord Guinnessa. Ile spala hybryda 1.5?
Geely Auto to marka z korony największej prywatnej chińskiej grupy motoryzacyjnej Zhejiang Geely Holding. Jej założycielem i właścicielem jest Eric Li, czyli 120. najbogatszy człowiek świata z majątkiem wycenianym przez Forbesa na 20,1 mld dolarów (19. najbogatszy Chińczyk). Grupa zatrudnia ponad 50 000 osób, posiada 12 fabryk oraz pięć centrów rozwoju w Hangzhou, Ningbo, Göteborgu, Coventry i Frankfurcie. Działają też cztery studia projektowe w Szanghaju, Göteborgu, Mediolanie i Coventry, zatrudniające ponad 1000 specjalistów. Do miliardera należą również Volvo, Polestar, Zeekr, Proton czy Lotus. Jak sprzedają się te auta? Grupa Geely w 2025 roku na drogi wypuściła ponad 3 mln samochodów, to o 30 proc. więcej rok do roku. W tym 1,6 mln sztuk stanowiły auta zelektryfikowane (hybrydy i elektryki), co daje wzrost o niemal 70 proc. i odpowiada za ponad połowę wyniku. Znaczną część wyniku wypracowała imienna marka Geely – w tym czasie kierowcy kupili 2,2 mln aut hybrydowych i elektrycznych, czyli o 46 proc. więcej w porównaniu z zeszłym rokiem.
Dumą producenta jest najnowszy SUV Starray EM-i wyposażony w napęd hybrydowy plug-in. Samochód właśnie ustanowił nowy rekord najniższego zużycia paliwa – wynik spalania okazał się korzystniejszy niż dane fabryczne – i dzięki temu wjechał do Księgi Rekordów Guinnessa. To dobra informacja również dla polskich kierowców, ponieważ ten model od niedawna jest dostępny na naszym rynku. Czym hybrydowe Geely Starray EM-i różni się od znanych konstrukcji japońskich czy niemieckich?
Tak wygląda Geely Starray EM-i z hybrydowym silnikiem 1.5
Geely Starray EM-i ze smukłą sylwetką o długości 4,74 m idealnie wpisuje się w segment C-SUV, w którym czeka już na niego 4,76-metrowa Skoda Kodiaq czy VW Tayron (4,8 m). Od elektrycznego EX-5 różni się bardziej drapieżnym przodem z wlotem powietrza do komory silnika. Projektanci postarali się też o drobne smaczki, które podkreślają rodowód Starray EM-i – trzy pagody w lewym dolnym rogu przedniej szyby symbolizują połączenie mądrości Wschodu z nowoczesną technologią i sprawiają, że nie wyprze się pochodzenia Made in China.
Wnętrze Geely Starray EM-i w kolorze Caramel Brown wygląda gustownie
Wewnątrz Starray w najwyższej wersji MAX robi wrażenie wszędzie tam, gdzie liczą się doznania estetyczne. Widać dbałość o detale wykraczającą poza standardy popularnych marek. Tworzywa są porządnie spasowane i miękkie gdzie należy. Mięsista kierownica leży idealnie, ale w czasie jazdy jej asymetryczny kształt wymaga przyzwyczajenia. Skórzana tapicerka w kolorze Caramel Brown podbija uczucie przebywania w aucie premium. Miłym akcentem jest zgrabnie zaprojektowana ładowarka smartfonów.
Kokpit polega na cyfrowych interfejsach, a jego układ – z dużym, 15,4-calowym centralnym ekranem i umieszczonymi niżej otworami wentylacyjnymi – wprowadza nową ergonomię miejsca kierowcy. Sam system multimedialny jest bardzo szybki, chwili zastanowienia wymaga rozplanowanie menu z dużymi ikonami. To nowość dla każdego, kto jest przyzwyczajony do europejskich, japońskich czy koreańskich systemów. W poszczególnych zakładkach mamy mnóstwo opcji i ustawień. Za pomocą dotyku trzeba aktywować tak podstawową funkcję, jak... światła. Dziwne. Sytuację ratuje wyciągnięcie na główny ekran najczęściej używanych funkcji, część można też przypisać do przycisku-gwiazdki na kierownicy. Dobrze również, że na tunelu środkowym jest duże pokrętło głośności oraz fizyczne przełączniki do sterowania nawiewem i ogrzewaniem. Korzystając z Apple CarPlay nie tracimy szybkiego dostępu do ustawień klimatyzacji. Co w innych chińskich autach nie jest tak oczywiste. Wysunięty pod szybę 10,2-calowy ekran prezentuje najważniejsze informacje: prędkość, dane na temat jazdy, wskazówki nawigacji oraz informacje z aktywnych systemów wspomagających. Z ciekawszych rozwiązań mamy jeszcze nagłośnienie Flyme Sound z 16 głośnikami i wyświetlacz head-up na przedniej szybie. Zaprogramowano również ponad 200 poleceń głosowych do zarządzania systemami bez odrywania rąk od kierownicy.
Geely Starray EM-i przestronny jak auta o klasę większe
Hybrydowy Starray to niezwykle przestronny samochód. W środku jest naprawdę dużo miejsca. Dzięki płaskiej podłodze i niemal 2,75-metowemu rozstawowi osi zapewnia swobodę na poziomie aut z wyższego segmentu. Fotele są obszerne, miękkie i z długim siedziskiem. Ten kierowcy ma 6-stopniową elektryczną regulację, a pasażera 4-stopniową oraz podnóżek rozkładany w trybie relaksu, w obu jest pamięć ustawień, podgrzewanie i wentylacja (wersja MAX).
Kierowca o wzroście ok. 186 cm szybko znajdzie właściwą pozycję do prowadzenia auta. Z tyłu na stopy, nogi i nad głową jest bardzo dużo miejsca. Pasażerowi podobnej postury siedzącemu w drugim rzędzie od kolan do oparcia fotela zostaje tyle luzu, że można założyć nogę na nogę.
Jaka pojemność bagażnika? Pod podłoga niespodzianka
Geely Starray jest też pakowny. W rodzinnej eksploatacji pomoże jeden z większych w tej klasie aut bagażnik –zapewnia od 428 l do 2065 litrów pojemności (po złożeniu asymetrycznie dzielonej kanapy powstaje płaska powierzchnia). A jeśli ktoś ma coś do ukrycia, to szybko schowa skarb pod podwójną podłogą obszernej wnęce. Pakowanie ułatwi elektrycznie sterowna klapa. Pomysłowości dopełniają dwa haki na torby czy lampka LED. Na pokładzie przewidziano aż 34 schowki. Ładowność również jest solidna, bo wynosi aż 435 kg.
Jak jeździ hybrydowy Geely Starray EM-i?
Wreszcie napęd. Kluczyk w kieszeni. Tu nie ma guzika start/stop. Trzeba nacisnąć hamulec, żeby obudzić samochód. Dalej już łatwizna – dźwignia automatycznej skrzyni w dół na D i jazda. Pozycja podwyższona, z fotela widok jak na dłoni. Miłe uczucie. Jazda tym SUV-em jest trochę jak podróż w kapsule, bo kierowcę skutecznie odseparowano od otoczenia. Na pierwszy plan wysuwa się komfort i cisza wewnątrz. Nowy SUV Geely od europejskich rywali różni się bardziej zaawansowaną konstrukcją układu napędowego. Pod karoserią pracuje hybryda plug-in o nazwie NordThor 2.0. Za sekcję spalinową odpowiada wolnossący benzynowy silnik 1.5/100 KM i 125 Nm – czterocylindrowa jednostka może być zasilana także etanolem, a jej sprawność cieplna wynosi aż 46,5 proc. (konkurencja w obecnie stosowanych silnikach deklaruje 41 proc. sprawności). Silnik elektryczny dostarcza aż 217 KM i 262 Nm. Moc systemowa układu to 263 KM. Możliwości? Chiński SUV z wtyczką ma dziarski temperament. Popędzony przez kierowcę zachowuje się jak ekolog na dopalaczach. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 8 sekund. Prędkość maksymalną ograniczono do 170 km/h.
Prawie 1000 km zasięgu. Ile benzyny zużywa Geely Starray EM-i?
Producent podaje średnie zużycie paliwa na poziomie – uwaga! – 2,4 litra benzyny na 100 km (wg. cyklu WLTP). I żeby nie było, że nie ostrzegaliśmy – ten bajeczny wynik jest możliwy pod warunkiem podróżowania z akumulatorem naładowanym w 100 proc. Jeśli jednak ktoś nie dopilnuje uzupełniania prądu w baterii wówczas musi liczyć się z szybszym osuszaniem zbiornika paliwa. Przy czym osiągnięcie wyniku 5,6 l/100 km nie wymaga specjalnych starań, a to spalanie na poziomie auta miejskiego. Co ciekawe, hybrydę pomyślano w ten sposób, by układ NordThor 2.0 napędzał samochód również w przypadku awarii jednego z silników, nawet jeśli jest to jednostka spalinowa.
Samochód jest wyposażony w 50-litrowy zbiornik paliwa oraz duży akumulator trakcyjny 18,4 kWh, który wystarcza na 83 km zasięgu w trybie elektrycznym w cyklu mieszanym, a w mieście można pokonać prawie 100 km na prądzie. Stąd inżynierowie chińskiej marki deklarują, że system gwarantuje 943 km łącznego zasięgu. Geely w swoich autach stosuje baterie, które są wyjątkowe na tle innych rozwiązań. Powstały bez użycia kobaltu i mają konstrukcję litowo-żelazowo-fosforanową (LiFePO4; LFP). Takie trójskładnikowe połączenie gwarantuje im wysoką wydajność i żywotność bez efektu pamięci. Łatwiej tolerują częste ładowanie również z wykorzystaniem szybkich ładowarek o dużej mocy, a sam proces uzupełniania w nich energii trwa szybciej.
Geely Starray EM-i z oficjalnym rekordem Guinnessa. Wynik spalania lepszy niż dane fabryczne
Co ciekawe, Geely Starray EM-i właśnie trafiło na karty Księgi Rekordów Guinnessa. Podczas testowego przejazdu z Sydney do Melbourne samochód uzyskał najniższe zużycie paliwa w kategorii seryjnych SUV-ów hybrydowych plug-in. Choć laboratoryjna norma NEDC obiecuje 4,4 l/100 km, to w realnym ruchu drogowym, na dystansie 1056 km, samochód spalił średnio zaledwie 3,83 l na 100 km.
Sprzedali ponad 20 000 samochodów w miesiąc
Za Wielkim Murem Geely Starray EM-i jest dostępny jako Starship 7 EM-i PHEV i kosztuje tam od 95 800 juanów. Po przeliczeniu mamy cenę na poziomie 48 900 zł. Nic dziwnego, że w pierwszym miesiącu sprzedaży Chińczycy kupili ponad 20 000 sztuk tego SUV-a.
Ile kosztuje Geely Starray EM-i? Cena i gwarancja robią różnicę
Geely Starray EM-i w wersji PRO kosztuje od 149 900 zł. Dodatkowym argumentem może być 6-letnia gwarancją na cały pojazd i 8 letnia na baterię. Bogatsza odmiana MAX (widoczna na zdjęciach) wymaga kwoty 166 900 zł – od bazowego wariantu ten model jest bogatszy o:
- Wyświetlacz head-up na przedniej szybie,
- Czujniki parkowania z przodu,
- 16 głośników w zestawie premium audio Flyme Sound (2 głośniki z zagłówku),
- Ładowarka bezprzewodowa do telefonu,
- 19-calowe felgi aluminiowe,
- Dach panoramiczny z elektryczną roletą,
- Pamięć ustawień siedzeń kierowcy i pasażera,
- Wentylowany fotel kierowcy,
- Elektrycznie regulowany podnóżek pasażera z przodu,
- Elektrycznie sterowana klapa bagażnika,
- Oświetlenie ambientowe.
Jak cena nowej hybrydy plug-in wygląda na tle konkurencji? Zaskakująco dobrze! Skoda Kodiaq 1.5 TSI Plug-in Hybrid/204 KM wymaga przynajmniej 193 250 zł. Volkswagen Tayron 1.5 eHybrid startuje od 217 790 zł. Jaecoo 7 Super Hybrid także jest droższy i kosztuje od 153 900 zł.