Mazda CX-30 przyciąga wyglądem, szpanuje wyposażeniem i popisuje się silnikami. Co dostaną kierowcy pod skórą najnowszego dzieła japońskich inżynierów? Sprawdziliśmy…

– CX-30 bazuje na "Trójce". I wszystkie wartości, które wprowadziliśmy razem z Mazdą 3, czyli jakość wykończenia, wyciszenie, wyposażenie i podejście do tego, jak są w środku zakomponowane materiały, to także znajduje się w nowej CX-30 – powiedział dziennik.pl Szymon Sołtysik, PR Manager Mazda Motor Poland. – Widzimy w tym modelu kandydata do segmentu premium – zarówno dla kierowców, którzy chcą się przesiąść z samochodów uznanych marek, jak i dla tych którzy od lat są naszymi wiernymi klientami – dodał.

Premium to m.in. BMW, Audi czy Mercedes. Nie za wysokie progi? Aspiracje Mazdy do grona motoryzacyjnej arystokracji przestają dziwić, kiedy spojrzymy na liczby i sytuację rynkową. W Europie już niemal co czwarty sprzedany nowy samochód pochodzi z wyższej półki. Kierowcy ze Starego Kontynentu w 2018 roku kupili 3,6 mln aut marek premium. To robi wrażenie, szczególnie w zestawieniu z 4 mln modeli tej grupy sprzedanych w krajach reszty świata.

Zdaniem Mazdy kategoria premium w Europie ma duży potencjał, coraz więcej osób będzie chciało sprawić sobie lepsze auto i stąd w japońskiej marce apetyt na ten łakomy kąsek. Również w Polsce udział premium w rynku szybuje – w ciągu ostatnich 8 lat roczna sprzedaż nowych pojazdów z tej grupy wzrosła ponad dwukrotnie, a segment rozwija się szybciej od rynku.

– Przy prawie 13 proc. udziale segmentu premium w sprzedaży aut Polska jest na poziomie Francji, Włoch czy Danii, czyli bardzo uznanych, rozwiniętych rynków – zauważył Sołtysik. – Obecnie wszystkie marki premium zyskują nad Wisłą, a Mazda rośnie o 15 proc. Polski rynek jest absolutnie wyjątkowy dla Mazdy. W tym roku mamy ambicję sprzedaży 15 tys. samochodów, co będzie kolejnym rekordem – dodał.

A nowa, kompaktowa Mazda CX-30 w tym scenariuszu dostała pierwszoplanową rolę – ma zostać najlepiej sprzedającym się modelem japońskiej marki w Polsce. Dziś koronę trzyma CX-3, która to po pięciu miesiącach 2019 roku jest najpopularniejszą Mazdą wśród polskich kierowców i najczęściej kupowanym SUV-em segmentu B.

Wymiarami CX-30 znacząco różni się od CX-3 – jest dłuższa, wyższa i szersza. Większy rozstaw osi to więcej swobody w kabinie. Kierowca o wzroście ok. 186 cm szybko odnajdzie wygodne ustawienie do jazdy – ułożenie ciała przypomina sportową pozycję z "Trójki" i za to plus. Co ważne, jednocześnie z tyłu może swobodnie usiąść równie wysoki pasażer. Na wysokości kolan zostaje ok. 5 cm luzu do oparcia przedniego fotela i ok. 5-6 cm miejsca od czubka głowy do sufitu – sprawdziliśmy. Nowy SUV oferuje 430 l regularnie ukształtowanego kufra z podwójną podłogą i niskim progiem załadunku.

Nowa Mazda imponuje również urodą sylwetki stworzonej przez europejskie studio japońskiej marki. Twórcy postawili na wykorzystanie światła i cienia do ożywienia obłej linii CX-30. Przewaga karoserii nad powierzchnią szyb zbliża ją do samochodów z wyższej półki.

– Linia boczna, to ewolucja języka Kodo – upiększanie przez upraszczanie, odejmowanie wszelkich załamań, plisek, przetłoczeń po to by zostawić czystą powierzchnię boczną, która z kolei odbija wszystko, co znajduje się wokół samochodu – powiedział Sołtysik.

Dzięki temu w słońcu, czy w świetle reflektorów lub miejskich neonów można zauważyć refleksy przypominające literę "S" formującą się na bokach auta.

– Nasi projektanci jako jedyni mówią, że samochód to dzieło sztuki. A to jest często zatracane przez innych producentów, którzy tworzą funkcjonalne bryły. Styliści Mazdy patrzą na auta jak na rzeźby – podkreślił przedstawiciel japońskiej marki.

Także na pokładzie CX-30 wyznaje zasadę "mniej daje więcej", czyli im prościej tym wygodniej. Przejrzysty kokpit skupia się na prowadzącym. Górną część deski rozdzielczej uzupełnia płat miękkiej skóry (niebieskiej lub brązowej). W dbałości o szczegóły czy wykonanie widać japońską precyzję.

W Polsce Mazda do napędu CX-30 przewiduje dwa silniki benzynowe. Początkowo dostępna będzie jednostka 2.0 Skyactiv-G/122 KM, którą wyposażono w system dezaktywacji cylindrów. Konstrukcja skrywa udoskonalone porty dolotowe i zmieniony kształt tłoków, dzielony system wtrysku paliwa oraz zawory sterujące obiegiem chłodziwa. Inżynierowie zapewniają, że efektem tych modyfikacji są znacznie lepsze osiągi, ekonomiczne zużycie paliwa i przyjazność dla środowiska. Dodatkowo silnik ten wspierany jest przez inteligentny system nazwany M-Hybrid (mild hybrid), który z jednej strony zmniejsza zużycia paliwa (wykorzystując energię odzyskaną podczas hamowania do zasilania pokładowego sprzętu elektrycznego), a z drugiej poprawia płynność jazdy i przyjemność prowadzenia.

Jednak prawdziwym przebojem wśród kierowców ma okazać się silnik 2.0 Skyactiv-X/180 KM, który łączy w sobie zalety silników benzynowego i Diesla. Konstrukcja wykorzystuje technologię SPCCI (Spark Plug-Controlled Compression Ignition – zapłon samoczynny sprężonej mieszanki sterowany świecą), czyli metodę spalania niestosowaną nigdy wcześniej.

– Nowe rozwiązanie Mazdy polega na zastosowaniu w jednostce benzynowej zapłonu samoczynnego, w którym to zapłon specjalnej, bardzo ubogiej mieszanki paliwowo-powietrznej zastępuje pod wpływem kompresji w cylindrach. Podobnie funkcjonują silniki Diesla – powiedział dziennik.pl Wojciech Halarewicz, wiceprezes ds. komunikacji Mazdy w Europie.

Ocenił, że przy pojemności skokowej 2 litrów silnik Skyactiv-X uzyskuje oszczędności paliwa na poziomie ok. 25-30 proc. i poprawę momentu obrotowego ok. 30 proc. szczególnie w wyższym zakresie powyżej 4-5 tys. obrotów.

– Mazda 3 sedan z tym silnikiem spala 4,3 l na 100 km i emituje tylko 96 g CO2/km – w klasycznym silniku nie jesteśmy w stanie tego osiągnąć. Myślę, że są to wartości, które można porównywać z samochodami w pełni hybrydowymi. Skyactiv-X to najczystsza jednostka benzynowa, jaka jest w tej chwili dostępny na rynku europejskim. Także jest to autentyczna rewolucja, nikomu się to do tej pory nie udało – podkreślił.

Mazda spodziewa się, że na rynku europejskim silnik Skyactiv-X będzie napędzał nawet 45 proc. sprzedanych przez nią samochodów. – Ale np. w Holandii, gdzie system podatkowy wspiera tego typu rozwiązania liczymy, że nawet 95 proc. kierowców wybierze tę jednostkę – wskazał Halarewicz.

Co i za ile?

– Stawiamy nie na cenę, tylko na wartość – to co nasz samochód rzeczywiście reprezentuje sobą, kiedy się do niego wsiądzie – powiedział nam Sołtysik i jako atut CX-30 podkreślił najbogatsze w klasie wyposażenie standardowe.

Wiadomo, że długość listy seryjnego wyposażenia nowego SUV-a Mazdy będzie przypominać listę płac hollywoodzkiej superprodukcji. Samochód dostanie: światła w technice LED (przód/tył), układ G-Vectoring Control Plus odpowiedzialny za optymalny rozdział momentu obrotowego pomiędzy osiami, elektromechaniczny hamulec postojowy z funkcją Autohold, układ wspomagający ruszanie na wzniesieniu, system monitorowania martwego pola, wspomaganie hamowania, adaptacyjny tempomat, system automatycznego przełączania świateł drogowych na mijania, system rozpoznający znaki ograniczenia prędkości, układ wspomagający utrzymanie pojazdu w pasie ruchu, czujnik deszczu i zmierzchu (inteligentne wycieraczki i automatyczne światła mijania), czujniki parkowania z tyłu, kolorowy wyświetlacz head-up na przedniej szybie plus cyfrowe zegary (7 cali), system multimedialny z ekranem o przekątnej 8,8 cala z nawigacją i Apple Carplay/Android Auto, zestaw głośnomówiący Bluetooth.
Właśnie takie elementy upchnięto pod karoserią CX-30 już bazowej wersji o nazwie Kai. W kulturze japońskiej "kai" ma wiele znaczeń, jednym z nich jest "właściwy kierunek".

Ceny wersji Kai:

2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6MT - 101 900 zł
2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6AT - 109 900 zł

Druga wersja została nazwana Kanjo (czyt. kandżo), czyli "emocje" – ma symbolizować czystą przyjemność prowadzenia.

W tej odmianie Mazda CX-30 jest bogatsza m.in. o automatyczną dwustrefową klimatyzację, czujniki parkowania z przodu, kamerę cofania, podgrzewanie wycieraczek przedniej szyby, podgrzewaną kierownicę i podgrzewane fotele przednie, system dostępu bez kluczyka (Smart Keyless), lusterka boczne i wewnętrzne są elektrochromatyczne. Felgi aluminiowe.

Napęd 4x4 kosztuje 10 tys. zł.

Ceny wersji Kanjo:

2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6MT - 108 900 zł
2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6AT - 116 900 zł
2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6MT 4x4 - 118 900 zł
2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6AT 4x4 - 126 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6MT - 120 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6AT - 128 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6MT 4x4 - 130 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6AT 4x4 - 138 900 zł

Hikari to trzecia wersja nowej Mazdy CX-30. W Japonii "hikari" oznacza "światło" – tym słowem producent nawiązuje do sztuki designu. Spis wyposażenia jest bogatszy m.in. o przestrzenny system nagłośnieniowy Bose (12 głośników), przednie matrycowe reflektory diodowe (LED) z systemem oświetlenia adaptacyjnego, system monitorujący ruch poprzeczny przy cofaniu z funkcją hamowania, układ kontrolujący ruch poprzeczny przed autem, system wykrywający znużenie kierowcy z kamerą, system wspomagający hamowanie podczas cofania, zespół kamer 360○, łopatki do zmiany biegów (skrzynia automatyczna), przyciemniane tylne szyby, lusterko wewnętrzne elektrochromatyczne (bezramkowe). Przewidziano też opcjonalny pakiet wnętrza Luxury Black (czarna skórzana tapicerka, fotel kierowcy sterowany elektrycznie z pamięcią ustawień i regulacją odcinka lędźwiowego).

Ceny wersji Hikari:

2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6MT - 119 900 zł
2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6AT - 127 900 zł
2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6MT 4x4 - 129 900 zł
2.0 SKYACTIV-G 122 KM 6AT 4x4 - 137 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6MT - 131 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6AT - 139 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6MT 4x4 - 141 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6AT 4x4 - 149 900 zł

Enso to najbogatsza wersja, w której jest dostępna nowa Mazda CX-30. W dosłownym tłumaczeniu "enso" oznacza "okrąg". Sam znak odręcznie rysowanego okręgu, spotykany w tradycyjnej kaligrafii zen, symbolizuje "siłę i elegancję", a także "wolność umysłu". Ta odmiana występuje tylko z silnikiem 2.0 Skyactiv X i na pokładzie gwarantuje skórzaną tapicerkę w kolorze burgund lub białym oraz fotel kierowcy sterowany elektrycznie z pamięcią ustawień i regulacją odcinka lędźwiowego.

Ceny wersji Enso:

2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6MT - 141 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6AT - 149 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6MT 4x4 - 151 900 zł
2.0 SKYACTIV-X 180 KM 6AT 4x4 - 159 900 zł

Produkcja CX-30 już trwa. Od 1 lipca dilerzy Mazdy zaczną zbierać zamówienia na modele z silnikiem Skyactiv-G. Pierwsze auta kierowcy odbiorą we wrześniu. Od sierpnia ruszą zapisy na warianty 4x4, a ich dostawy zaplanowano na październik. Wreszcie jednostka Skyactiv-X – zamówienia na CX-30 z tym silnikiem będą możliwe od września; samochody dotrą do kierowców przed Bożym Narodzeniem.

Chłodna analiza cennika mówi jasno – kupowanie najtańszej wersji nie ma sensu. Lepiej dopłacić 7 tys. zł i postawić na wyższą odmianę Kanjo z silnikiem 2.0 Skyactiv-G/122 KM i manualną sześciobiegową skrzynią. Konkurencja? Mazda wskazuje na najbogatsze wersje takich aut jak Toyota CH-R 1.8 Hybrid/122 KM i Volkswagena T-Roc z trzycylindrowym 1.0 TSI/115 KM. Żeby oba modele mogły dorównać CX-30 trzeba je doposażyć – wówczas okazują się droższe, a i tak nie dostaniemy w nich np. wyświetlacza head-up czy kontroli martwego pola w lusterkach.

Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie CX-30 w wersji Kanjo i silnikiem 2.0 Skyactiv-X/180 KM (120 900 zł) z autami marek premium: Audi Q2/Q3, BMW X1, Mercedesem GLA czy Volvo XC40. Z każdym z nich propozycja Mazdy wygrywa ceną, wyposażeniem i silnikiem.

– Wiążemy z tym autem ogromne nadzieje. Patrząc na to gdzie się pozycjonuje, jakie ma parametry, wyposażenie, wykończenie i jak wygląda przewidujemy, że CX-30 będzie naszym bestsellerem – skwitował Szymon Sołtysik z Mazda Motor Poland.