Nowy Polonez Truck sprowadzony z Cypru do Polski robi dziś w muzeum w Jeleniej Górze większe zamieszanie niż legendarne Lamborghini warte na rynku 2 mln zł. Jak to możliwe? Oto historia auta wyprodukowanego przez FSO w połowie lat 90. XX wieku.

Reklama

– Poloneza odnaleźliśmy przypadkiem spędzając urlop na Cyprze powiedział dziennik.pl Patryk Czarnecki, mechanik i miłośnik zabytkowych aut z Wrocławia. – Spacerując po uliczkach Pafos naszą uwagę przykuł Mercedes W115 – był w stanie agonalnym i po oględzinach szukaliśmy w pobliżu czegoś ciekawszego. Przez okna niewielkiego parterowego budynku dostrzegłem dwa inne samochody, stał tam Mini Morris i Mini Morris Minor. A za nimi czaił się jakiś zadbany pickup. Zajrzałem z drugiej strony i okazało się, że to fabrycznie nowy Polonez Truck! Życzę każdemu doświadczyć takich emocji. Szok i niedowierzanie. Szczególnie, że jestem wielkim fanem Polonezów – przyznał.

Nowy Polonez Truck odnaleziony na Cyprze w salonie FSO

Budynek był zamknięty na cztery spusty. Poszukiwania numeru telefonu do właściciela również spełzły na niczym. Czarnecki jednak nie dał za wygraną.

– Nie zamierzałem tego tak zostawić. Po rozmowach z sąsiadami zdobyłem kontakt do właściciela posesji. Po chwili na miejscu pojawił się niesamowicie sympatyczny starszy człowiek. Kiedy usłyszał, że jesteśmy z Polski, przyznał, że w przeszłości prowadził oficjalny salon sprzedaży samochodów marki FSO. Bardzo dobrze wspominał tamten czas – powiedział Wrocławianin.

Polonez Truck spędził w salonie na Cyprze ponad ćwierć wieku / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych
Patryk Czarnecki i Andres, poprzedni właściciel Poloneza z Cypru / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych

Odnaleziony Polonez okazał się egzemplarzem demonstracyjnym i jednym ze 124 polskich samochodów dostarczonych na wyspę. Przez ponad ćwierć wieku stał w salonie z pięknym widokiem na Morze Śródziemne. Na Cypr trafił z ostatnim transportem samochodów wyprodukowanych przez FSO.

Polonez Truck z silnikiem Diesla 1.9 i ostatni transport samochodów FSO na Cypr

– 24 listopada 1995 roku z fabryki FSO wyruszył na Cypr ostatni transport Polonezów Trucków z kierownicą po prawej stronie. Każdy był wyposażony w silnik Diesla 1.9 D/70 KM produkcji Citroena i pięciobiegową skrzynię. Wszystkie w śnieżnobiałym kolorze L-90. Wysłany z Gdyni ładunek ważył łącznie 12 350 kg i dotarł do cypryjskiego portu Limassol 5 marca 1996 roku – wyjaśnił Czarnecki pokazując nam dokument potwierdzający wysłanie aut na eksport.

Silnik Diesla 1.9 D o mocy 70 KM odpala bez problemów / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych
Dokument potwierdzający ostatni transport Polonezów z FSO na Cypr / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych

Polonez zachował się w znakomitym stanie, co w dużej mierze jest zasługą klimatu panującego na wyspie. Fabryczna folia chroni fotele i podłogę, nawet żarnik zapalniczki jest czysty jak łza. Licznik pokazuje 40 km przebiegu, z czego 20 km samochód przejechał na nieistniejącym dziś torze testowym FSO na Żeraniu, a kolejne 20 km już na Cyprze w drodze z portu do salonu sprzedaży w Pafos.

Ostatni Polonez prawie trzy dekady w zapomnianym salonie FSO na Cyprze

– Samochód brylował na wystawie do momentu, kiedy został jedynym dostępnym egzemplarzem, a nowe FSO Trucki już nie płynęły z Polski. Diler postanowił zostawić sobie ostatnie auto z myślą wykorzystania go w przyszłości przy uprawie cytrusów. Tak się jednak nie stało – przekazał nasz rozmówca.

Po zakończeniu współpracy z FSO przedsiębiorca dalej działał w branży motoryzacyjnej. Polski samochód nigdy nie trafił do pracy w sadzie. Salon w końcu zamknięto, a w nim Polonez Truck czekał na nowe życie ponad ćwierć wieku.

Polonez z Cypru wrócił do Polski / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych
Wnętrze chroni fabryczna folia / Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze
Polonez na fabrycznych oponach Dębica / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych

Nowy Polonez Truck z Cypru wrócił do Polski

– Właściciel Poloneza uznał, że lepszego klienta na ten samochód nie znajdzie. W ten sposób kupiliśmy z salonu FSO fabrycznie nowego Poloneza Trucka. Statkiem auto dopłynęło do portu w Lavrio, skąd na lawecie dojechało do Wrocławia. Chyba jesteśmy jedyni, którzy sprowadzili samochód polskiej produkcji z Cypru do Polski. W domu przejechałem nim kilkaset metrów, by poczuć emocje. Na razie Polonez jest częścią ekspozycji Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze – wyjaśnił Patryk Czarnecki.

Polonez z Cypru / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych
Polonez z Cypru / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych
Polonez z Cypru / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych

Polonez z Cypru wart nawet 100 tys. zł, w muzeum przyćmił Lamborghini

– Polonez przyćmił naszą inną gwiazdę ekspozycji, czyli zielone Lamborghini Countach z 1989 roku – powiedział dziennik.pl Ryszard Piotrowski, założyciel Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze, w którym znalazły się samochody i eksponaty, związane z przedwojenną historią Polski oraz z rajdową przeszłością Karkonoszy.

Przedstawiciele muzeum szacują wartość Poloneza na ok. 100 tys. zł.

Poza Lamborghini odnaleziony na Cyprze Polonez ma doborowe towarzystwo. Wśród eksponatów jeleniogórskiego muzeum jest m.in. Ford Model T czy unikatowy Polski Fiat Model 518, który należał do Admirała Unruga, przedwojennego dowódcy polskiej floty.

Polonez z Cypru / Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze
Układ wydechowy Poloneza wygląda jak nowy / Patryk Czarnecki/Żółta Blacha rejestracja pojazdów zabytkowych
Polonez z Cypru / Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze
Polonez z Cypru / Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze
Polonez z Cypru / Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze
Polonez z Cypru / Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze
Polonez z Cypru / Muzeum Motoryzacji w Jeleniej Górze