Przegląd techniczny samochodu to obowiązek każdego kierowcy. Z danych Instytutu Transportu Samochodowego wynika, że co roku w Polsce ponad 10 tys. uprawnionych diagnostów wykonuje 15 mln badań technicznych na blisko 5 tys. stacji. Badanie techniczne samochodu osobowego kosztuje dziś 97 zł. Z kieszeni trzeba wyjąć 162 zł jeśli auto jest wyposażone w instalację gazową LPG. Przegląd okresowy motocykla to 62 zł, a ciężarówki 153 zł. I właśnie wysokości opłat za badania techniczne pojazdów dotyczy pismo, które na biurko Ministra Infrastruktury złożyli posłowie Paweł Kukiz i Paweł Szramka.
– podkreślają parlamentarzyści Kukiz'15.
Wskazują też, że w tym czasie nastąpił prawie 80 proc. wzrost wydatków związanych z prowadzenia SKP i wyliczają: koszty pracownicze stanowią ok. 45 proc., energii 17 proc, utrzymanie budynku, w tym m.in. podatki i ogrzewanie to ok. 30 proc.
– podają Kukiz i Szramka.
Przypominają także wzrost stawki podatku od towarów i usług z 22 do 23 proc. w 2011 roku. Parlamentarzyści przekonują ministra, że zmiana uderzyła w podmioty prowadzące stacje kontroli pojazdów – diagności na podwyżkę muszą wykładać z własnej kieszeni.
– wskazują posłowie i twierdzą, że przedsiębiorcy czują się zagrożeni.
– tłumaczą parlamentarzyści i dopytują o cel tak długiego zamrożenia wysokości opłat za badania techniczne pojazdów. Chcą też wiedzieć, czy takie działanie czasem nie ma na celu doprowadzenia do załamania branży. Wreszcie drążą temat dostosowania wysokości opłat za badania techniczne do aktualnych warunków prowadzenia działalności gospodarczej. I docieką, kiedy taka zmiana mogłaby nastąpić.
Stawki opłat za przegląd techniczny pod lupę ministra
Do sprawy z upoważnienia swojego szefa Andrzeja Adamczyka odniósł się sekretarz stanu w resorcie Rafał Weber.
Przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury stwierdził, że – tu cytat:
zapowiedział Weber i podkreślił, że załączone przez posłów dokumenty Minister Infrastruktury podda wnikliwej analizie w trakcie prac legislacyjnych nad nowym systemem badań technicznych pojazdów.