Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie wykańczają karami i mandatami przewoźników z Polski

18 kwietnia 2012, 07:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosjanie wykańczają karami i mandatami przewoźników z Polski
Rosja podnosi kary dla zagranicznych przewoźników/Shutterstock
Szykuje się kolejne starcie pomiędzy polskim Ministerstwem Transportu a jego rosyjskim odpowiednikiem. Tym razem chodzi o wysokie kary, które od 2 maja Rosja zamierza nakładać na zagranicznych przewoźników.

Przepisy uderzą głównie w polską flotę transportową, którą Rosjanie od dawna próbują wyprzeć ze swojego rynku i tym samym przejąć całkowitą kontrolę nad handlem drogowym pomiędzy Wschodem i Zachodem.

Nowe przepisy umożliwią tamtejszym służbom kontrolnym nakładanie absurdalnie wysokich grzywien na kierowców oraz firmy wykonujące międzynarodowy przewóz towarów. Obecnie, jeśli kierowca tira nie ma odpowiedniego zezwolenia na przewóz, może otrzymać na rosyjskiej drodze grzywnę do 2,5 tys. rubli (ok. 250 zł). Od maja kara ta wzrośnie dwukrotnie – do ok. 500 zł. Przewidziano też mandaty dla osób zarządzających transportem w firmie – do 5 tys. zł, oraz dla całych przedsiębiorstw – w tym przypadku kwoty zwalają z nóg i oscylują wokół 50 tys. zł. W dodatku strona rosyjska nie jest w stanie jasno zadeklarować, że nie będzie nakładała jednocześnie trzech kar za jedno wykroczenie. Taka kumulacja przekraczałaby 55 tys. zł.

Nasze Ministerstwo Transportu ostro skrytykuje nowe regulacje przyjęte przez Rosjan. – przyznaje Mikołaj Karpiński, rzecznik MT. Zapewnia przy tym, że resort już przygotowuje pismo do swojego rosyjskiego odpowiednika, w którym chce zaprotestować przeciwko rażąco wysokim i nieproporcjonalnym karom w stosunku do przewoźników zagranicznych. – zapewnia Karpiński.

Jeszcze ostrzej o nowych rosyjskich przepisach wypowiadają się sami transportowcy. Ich zdaniem to kolejny krok Rosjan w celu wyparcia polskich firm z tamtejszego rynku. Za wschodnią granicę regularnie jeździ 10 – 12 tys. polskich ciężarówek. – uważa Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Zgodnie z tym porozumieniem polscy i rosyjscy kierowcy mają do dyspozycji pulę 150 tys. jednorazowych zezwoleń na przewóz towarów pomiędzy obydwoma krajami. Jednak, jak tłumaczą przewoźnicy, Rosjanie często zwracają uwagę nie na miejsce załadunku towaru (mieszczące się w Polsce), ale na kraj jego pochodzenia. Znany jest przypadek kierowcy, który wiózł z Polski do Rosji produkty międzynarodowej firmy Procter & Gamble. Rosjanie stwierdzili, że nie może tego zrobić na podstawie polsko-rosyjskiej umowy dwustronnej, bo towar pochodzi z kraju trzeciego. Wystawili kierowcy mandat i zawrócili go do Polski. Podobne problemy są nawet z przewozem bananów, które pochodzą z ciepłych krajów, choć zostały załadowane w polskim porcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj