- Nowy Volkswagen T-Roc - test
- Tak wygląda nowy T-Roc
- Nowy Volkswagen T-Roc - wnętrze
- Volkswagen T-Roc - silniki
- Nowa platforma, nowe systemy. Volkswagen T-Roc 2026
Nowy Volkswagen T-Roc - test
T-Roc pierwszej generacji szybko stał się bestsellerem. Model umiejętnie balansujący na granicy segmentów B-SUV i C-SUV przez lata pozostawał prawdziwą żyłą złota w europejskiej ofercie marki z Wolfsburga. Po 8 latach rynkowego stażu, Niemcy powierzyli ambitną misję następcy, a na rynek wjechał Volkswagen T-Roc drugiej generacji. Nowa odsłona ma twardy orzech do zgryzienia - oferowany do tej pory T-Roc znalazł aż 2 miliony nabywców. Jak poprawić lub przynajmniej wyrównać ten wynik, zwłaszcza w dobie rosnącej w siłę konkurencji z Chin?
Volkswagen ma kilka asów w rękawie. Po pierwsze, silnik 1.0 TSI wypadł z oferty, na rzecz większej, benzynowej, a do tego zelektryfikowanej jednostki 1.5 TSI. Po drugie - nieco większe wymiary wnętrza, które poszerzają grono potencjalnych odbiorców. Po trzecie - cena. Kwoty w cenniku są jak oczko puszczone do tych kierowców, którzy zerkają w kierunku salonów chińskich marek. Niemiecka marka dwoi się i troi, by skusić klientów - czy nowy T-Roc sam w sobie stanowi dobry argument?
Tak wygląda nowy T-Roc
Następca bestsellera ma znajome proporcje, ale niemal każdy szczegół jest tu różny od tego, które znamy z poprzednika. Crossover Volkswagena mocno urósł - nadwozie jest teraz dłuższe o 122 mm, a rozstaw osi powiększył się o 28 mm. Słupek C wyraźnie nawiązuje do T-Roka pierwszej generacji, a LED-owe listwy oraz kształt przednich i tylnych świateł podkreślają, że nowość jest projektowana na wzór większych braci - Tiguana i Tayrona. Reflektory nie tylko lepiej wyglądają, ale i jaśniej świecą - na liście opcji znajdą się nowe światła IQ.LIGHT LED matrix, połączone z podświetlanym logo VW.
Volkswagen T-Roc drugiej generacji rzeczywiście proponuje nieco bardziej przestronne wnętrze - za kierowcą o wzroście 185 cm usiądzie pasażer podobnej postury. Przy wzroście 190 cm luksusu na próżno szukać, ale i o niewygodzie nie ma mowy. Bagażnik także urósł i teraz ma pojemność 475 litrów. Po złożeniu siedzeń zyskujemy płaską podłogę, choć jak to w niewielkich autach bywa, wymaga to przestawienia podłogi w "wyższą" pozycję, co ogranicza wysokość kufra. Wszystko zostało skrojone tak, by nie zagrażać Tiguanowi, ale rzeczywiście oferować nieco więcej swobody dla rodzin 2+1 lub 2+2. Podobnie jak w innych modelach Volkswagena, cieszy mocowanie isofix w przednim fotelu pasażera.
Nowy Volkswagen T-Roc - wnętrze
Nowe wnętrze jest nie tylko bardziej przestronne ale i zrewolucjonizowane pod kątem jakości - kabina w końcu jest wykończona miękkimi tworzywami tam, gdzie kierowca i pasażerowie potrzebują ich najbardziej. Oczywiście zastosowano tu również sporo twardego plastiku, ale klimat panujący w kokpicie jest teraz znacznie przyjemniejszy. Pomysłowe klamki nie są na szczęście elektroniczne - tradycyjne cięgna są na miejscu i pozostają znacznie wygodniejsze. Na desce rozdzielczej nie ma zbyt wiele przycisków do dyspozycji, za to dotykowy panel służący regulacji temperatury i głośności audio jest podświetlany. Do tego duży ekran systemu multimedialnego i czytelne cyfrowe zegary i mamy typową dla niemieckiej marki receptę na projekt kabiny. W nowym T-Roku zastosowano znacznie więcej ambientowego podświetlenia - jest ono obecne na drzwiach i tunelu środkowym. Cieszy również całkowite porzucenie rysującego się, błyszczącego tworzywa piano black. We wnętrzu nowego Volkswagena jest schludnie, prosto i funkcjonalnie - nawet przyciski na kierownicy znów są "zwyczajne", a nie dotykowe.
Wnętrze zostało też wyciszone nieco lepiej niż w poprzedniku. Różnicę czuć przede wszystkim na drogach szybkiego ruchu - choć T-Roc nie jest autostradowym pociskiem na miarę Passata, nieźle radzi sobie również z zapewnieniem komfortu przy prędkościach 120-140 km/h. Wygodne fotele pomagają usadowić się tu odpowiednio nawet do długiej podróży.
Volkswagen T-Roc - silniki
Dobra wiadomość dla tych, którzy sceptycznie podchodzą do downsizingu. W gamie nie znajdziemy już 3-cylindrowego silnika 1.0 TSI - ofertę otwierają jednostki 1.5 z układem mHEV. 48-woltowa miękka hybryda dostępna jest w wersjach o mocy 85 kW (116 KM) i 110 kW (150 KM) i zawsze połączona z 7‑biegową przekładnią DSG. Niemcy całkowicie zrezygnowali z ręcznej przekładni w tym modelu.
Testowany egzemplarz jest napędzany jednostką 1.5 eTSI o mocy 150 KM. Przyspieszenie do setki trwa 8,9 s, a średnie spalanie to 5,5 l/100 km. Na papierze wygląda to obiecująco, a jak jest w rzeczywistości? Dynamika jest wystarczająca w miejskich warunkach. W trasie T-Roc lubi się zamyślić, opóźnić redukcję biegu i nie nabiera już prędkości tak ochoczo. Zużycie paliwa na autostradzie to 7,6-7,9 l/100 km. W mieście, wynik katalogowy jest osiągalny tylko przy skrajnie oszczędnej jeździe. Nasz typowy rezultat z cyklu mieszanego to 6,7-7,1 l/100 km.
Nowa platforma, nowe systemy. Volkswagen T-Roc 2026
Nowy Volkswagen został zbudowany na platformie MQB evo, dzięki czemu T-Roc drugiej generacji oferuje systemy i rozwiązania znane m.in. z Tayrona czy Tiguana. To m.in. Travel Assist z inteligentnymi zmianami pasa i przewidywaniem ograniczeń prędkości, Park Assist Pro (parkowanie z pamięcią trasy, zdalnie przez smartfon) czy funkcja Exit Warning (ostrzeżenie przy otwarciu drzwi).
Tyle kosztuje Volkswagen T-Roc. Cena i wyposażenie
Ile kosztuje nowy T-Roc? Cena najtańszej odmiany jest zaledwie o kilka tysięcy złotych wyższa niż ta w cenniku Omody 5. Niemcy starają się o klienta również wyposażeniem. Bazowy T-Roc ma teraz całkiem pokaźną garść udogodnień i oszczędny, sprawdzony silnik pod maską.
Nowy Volkswagen T-Roc w wersji Trend z bazowym silnikiem 1.5 eTSI/116 KM kosztuje według cennika przynajmniej 130 390 zł, a jeszcze przed wyprawą do salonu nalicza się teraz 8-tysięczny rabat, co daje cenę od 122 390 zł. Wyposażenie takiego auta to:
- automatyczna klimatyzacja,
- reflektory LED,
- bezkluczykowe uruchamianie samochodu Keyless Start,
- system Front Cross Traffic Assist (asystent jazdy przez skrzyżowanie),
- asystent zmiany pasa ruchu Side Assist z Rear Traffic Alert oraz funkcją ostrzegania przy wysiadaniu z samochodu,
- Front Assist (system awaryjnego hamowania z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów),
- możliwość podłączenia smartfona przy pomocy aplikacji App Connect.
Lepiej wyposażony Volkswagen T-Roc Life kosztuje 133 790 zł. Ceny auta z mocniejszym silnikiem 1.5 eTSI/150 KM startują od 146 190 zł - to o 4800 zł więcej niż za poprzednika. Do standardu w wersji Life należą takie elementy jak:
- kamera cofania,
- pakiet Ready 2 Discover,
- ekran 12,9 cala,
- system Emergency Assist,
- alarm.
Lista opcji obejmuje reflektory LED Plus, przyciemniane szyby, 3-strefową klimatyzację Climatronic. Klienci mogą również wybrać pakiet zimowy z podgrzewanymi przednimi fotelami i kierownicą lub pakiet Tech (z systemem Park Assist Plus), nawigacją i panoramicznym dachem.
Odmiana Style to wydatek przynajmniej 148 090 zł. Wyposażenie obejmuje wybór trybu jazdy, podgrzewane przednie fotele z funkcją masażu, podgrzewaną kierownicę, system Park Assist Plus, Driving Experience Control (personalizacja wrażeń z jazdy), 3-strefową klimatyzację Climatronic, oświetlenie ambientowe w 30 kolorach, dostęp bezkluczykowy Keyless Access, a także podświetlane logo z przodu i z tyłu.
Najdroższa w obecnej gamie jest wersja R-Line (samochód ze zdjęć), wyceniona została na 165 990 zł. W standardzie oferuje sportowe zawieszenie, przyciemniane szyby i czarne detale. Lista obejmuje również:
- sportową kierownicę,
- sportowe fotele z przodu,
- aluminiowe nakładki na progi i pedały,
- 18-calowe aluminiowe felgi
- podsufitkę w kolorze czarnym.
W topowych wariantach Style i R-Line za dopłatą są dostępne m.in. ogrzewanie postojowe, pakiet Black Style, reflektory IQ. Light LED Matrix, pakiet Tech (wyświetlacz Head-Up, system Travel Assist, proaktywny system ochrony pasażerów), pakiet Park Assist Pro (Car2X, Park Assist Pro i funkcja pamięci dla asystenta parkowania), skórzana tapicerka (w pakiecie z podgrzewanymi zewnętrznymi miejscami na tylnej kanapie, przednimi fotelami z funkcją pamięci, które w wersji Style są sportowe), system audio Harman Kardon, a także system Easy Open&Close.
Kompaktowy crossover Volkswagena jest dostępny w sześciu kolorach: białym Pure, czarnym metalizowanym Grenadilla, a także w nowych: żółtym Canary, oraz metalizowanym: czerwonym Flamed, niebieskim Celestial i szarym Wolf. Personalizacja jest możliwa również w kwestii wyboru koloru dachu i osłon lusterek - na życzenie mogą być lakierowany na czarno. Ponadto do wszystkich wersji T-Roca można zamówić hak holowniczy, który jest przystosowany również do transportu ciężkich rowerów elektrycznych.