Ceny paliw idą w górę i jeśli ktoś myśli, że drożej nie będzie, to mocno się zdziwi. – informują analitycy e-petrol.pl.
I najwidoczniej Sebastian Trzeszkowski, radny z Częstochowy, postanowił sprawdzić jak czarne wizje ekspertów mają się do rzeczywistości. Jednak w swoim eksperymencie poszedł znacznie dalej – wyciągnął paragon z 2020 roku i pojechał na tę samą stację paliw w Krakowie. Tam zatankował podobną ilość oleju napędowego. Rachunek z 2021 roku zestawił z paragonem z 2020 roku, a zdjęciem pochwalił się na facebooku.
Ceny paliw w 2020 i 2021 - radny porównał paragony
Z fotografii wynika, że 24 października 2020 roku Trzeszkowski płacił 4,11 zł za litr oleju napędowego, czyli wlanie do zbiornika 54,2 litra diesla kosztowało go 222,93 zł.
Minął prawie rok i 3 października 2021 r. na tej samej stacji za 52,5 litry oleju napędowego radny zapłacił już ponad 300 zł. Litr diesla kosztował go 5,72 zł. Oznacza to podwyżkę o 1,61 zł na litrze, czyli ponad 39 procent!
Ceny paliw w 2021 roku - tankowanie o 30 proc. krótsze niż w 2020
- napisał jeden z komentujących.
Z kolei Michał Misiaszek, radny z Bytomia zdobył się na sarkazm:
Ceny paliwa – benzyna i diesel za 6 zł, LPG ponad 3 zł
Analitycy rynku nie mają dobrych informacji dla kierowców. Benzyna 95 kosztuje średnio 5,80-5,92 zł/l, olej napędowy to 5,69-5,80 zł/l – w obu przypadkach ceny niebawem mogą przekroczyć barierę 6 zł. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja gazu LPG – paliwo, które dawało tak poważne oszczędności już na niektórych stacjach kosztuje przeszło 3 zł/l. A średnia cena to 2,89-2,96 zł/l.