Referendum to następny etap finalizowania umowy, która ma być realizacją przedstawionego niedawno przez Fiata planu strategicznego firmy na najbliższe lata, zgodnie z którym od połowy przyszłego roku to właśnie w tej fabryce pod Neapolem ma być produkowanych rocznie około 250 tysięcy nowych modeli pandy.

Reklama

Aby było to możliwe, turyńska firma chce zainwestować 700 milionów euro w restrukturyzację i modernizację zakładu. W zamian przedstawiła związkom zawodowym plan reorganizacji pracy i podjęcia kroków, by wyeliminować zjawisko nieobecności pracowników. Kierownictwo chce również zaostrzyć warunki ogłaszania strajku.

Porozumienie w sprawie przyszłości filii w Pomigliano d'Arco jako "niezgodne z prawem" odrzucił jako jedyny związek zawodowy metalowców Fiom i to wbrew stanowisku lewicowej centrali związkowej CGIL, w skład której wchodzi. Obecnie zarówno lider tej centrali Guglielmo Epifani, jak i przywódcy pozostałych związków oraz politycy apelują do metalowców o zmianę zdania.

Fiat zaprosił przedstawicieli wszystkich związków zawodowych na kolejną rundę rozmów.

Tymczasem dziennik "La Repubblica" napisał, że dyrektor generalny Fiata Sergio Marchionne, rozczarowany i zaniepokojony podziałem wśród związkowców oraz sporem z Fiom, grożącym - według niego stałymi konfliktami, wciąż rozważa możliwość pozostawienia produkcji pandy w Tychach.