"Islamski samochód" to pomysł irański. Ale szybko podchwycony przez malezyjskiego producenta samochodów firmę Proton. Pomysł podoba się też Turcji.

Samochód będzie wyposażony we wszystko to, czego potrzebuje szanujący się muzułmanin. Przede wszystkim kompas, który w każdej chwili pokaże kierunek do Mekki. Wyznawcy islamu modlą się zwróceni twarzą do tego miasta. Specjalne schowki pomieszczą nie tylko Koran, ale również obszerną chustę, którą muzułmanie zakładają na głowę.

Niektórzy jednak powątpiewają w szczere intencje malezyjskiego producenta. Proton jest przedsiębiorstwem państwowym i ostatnio próbuje wszelkimi sposobami zwiększyć produkcję oraz eksport swoich samochodów. Na rynku krajowym sprzedaż jego aut drastycznie spadła i firma przynosi straty.