Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany kierowca przyjechał na komisariat. I próbował zgłosić fikcyjne przestępstwo

14 marca 2024, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja, policjant, radiowóz policyjny, funkcjonariusz
Policja, policjant, radiowóz policyjny, funkcjonariusz/ShutterStock
Pewien zatroskany mieszkaniec Sądecczyzny wsiadł do auta i pojechał na komendę policji. Mężczyzna zgłosił, że jego żona została uprowadzona, jednak cała sprawa od początku wydała się mundurowym podejrzana. Nie dość, że od zgłaszającego czuć było wyraźną woń alkoholu, to na dodatek szybko okazało się, że był i inny powód, dla którego nie powinien był on wsiadać za kółko. A porwanie? Sprawa okazała się dużo bardziej skomplikowana.

 Pijany przyjechał na komendę zgłosić… porwanie. No i się zaczęło

Na początku marca przed budynkiem Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu zatrzymał się samochód. Kierowca, jak gdyby nigdy nic, zaparkował przed budynkiem i poszedł zgłosić uprowadzenie żony. No i się zaczęło. Policjanci szybko wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu okazało się, że prowadził on pojazd mając w organizmie solidne 2,7 promila. Dodatkowo okazało się, że zgłaszający uprowadzenie miał wydaną decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. No, ale skoro ktoś uprowadził żonę, to przecież można wsiadać i jechać, prawda?

Policjanci, co jasne, potraktowali zgłoszenie na poważnie i natychmiast podjęli działania mające na celu ustalenie miejsca pobytu żony pijanego kierowcy. Patrol został najpierw skierowany do domu, w którym para mieszkała wspólnie. Jakież musiało być zdziwienie mundurowych, gdy drzwi otworzyła… rzekomo porwana kobieta. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami przyznała, że mąż od kilku lat stosuje wobec niej przemoc psychiczną i fizyczną, wywołuje awantury i niszczy sprzęty domowe.

Podejrzanemu grozi nawet do pięciu lat więzienia

Policjanci natychmiast wdrożyli działania w ramach procedury Niebieskiej Karty, a pijany mężczyzna został poinformowany o tym, że skoro już na komendzie jest, to chwilowo na niej zostanie. Mieszkaniec Sądecczyzny usłyszał zarzut znęcania się nad żoną, za co może grozić mu kara do 5 lat więzienia. Ponadto odpowie on za prowadzenie pojazdu bez uprawnień i po pijaku. Na wniosek policjantów prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd przychylił się do tego wniosku, a podejrzany będzie musiał spędzić najbliższe dwa miesiące za kratami w oczekiwaniu na ostateczny na wyrok.

kontrola-drogowa-alkomat-policja-38040879.jpg
Kontrola drogowa, alkomat, policja/materiały prasowe
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Policja
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj