Dziennik Gazeta Prawana logo

Takie auta zdominują rynek! Eksperci pokazali wyliczenia

13 lutego 2023, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Lexus RZ 450e
Lexus RZ 450e - samochód elektryczny japońskiej marki/Tomasz Sewastianowicz
Do 2035 roku połowa wszystkich sprzedawanych na świecie samochodów będzie mieć napęd elektryczny, a tylko do 2030 roku zyski operacyjne przemysłu samochodowego w tym sektorze wzrosną z jednego do 110 mld dolarów – przewiduje badanie Goldman Sachs Research.

Samochody elektryczne trafiły pod lupę analityków Goldman Sachs Research. Eksperci prognozują, że mimo pewnych trudności na rynku, takich jak rosnące ceny energii elektrycznej, dostępność komponentów wykorzystywanych do produkcji akumulatorów czy nowe regulacje prawne, popyt na tego typu modele będzie dynamicznie wzrastał. 

O ile w 2020 roku łączna sprzedaż aut bateryjnych osiągnęła 2 mln sztuk, o tyle w 2040 roku ma przekroczyć poziom 73 mln, a tym samym ich udział w globalnej sprzedaży wzrośnie z 2 proc. do 61 proc. Co ciekawe, w wielu krajach rozwiniętych rynek nowych pojazdów będzie zdominowany przez elektryki w ponad 81 proc.

Samochody elektryczne zdominują rynek

Spodziewamy się, że w latach 2020-2030 przemysł motoryzacyjny przejdzie poważną transformację, napędzaną przez rosnącą elektryfikację pojazdów i autonomiczną jazdę – napisał w raporcie Kota Yuzawa, strateg ds. badań kapitałowych Goldman Sachs. 

volkswagen-id3-ladowanie-samochodu-elektrycznego-37611586.jpg
Volkswagen ID.3 ładowanie samochodu elektrycznego/Mariusz Barwinski

Silnik spalinowy w odstawkę, koncerny zmienią źródła zysków

Wraz z rozwojem ekosystemu, Goldman Sachs Research spodziewa się, że sposób zarabiania pieniędzy przez branżę motoryzacyjną ulegnie dużym zmianom. Badacze przewidują znaczny spadek zainteresowania produktami w szerokim znaczeniu związanymi z silnikami spalinowymi, natomiast duży, bo rocznie szacowany na 32 proc. wzrost sprzedaży pojazdów elektrycznych. W 2030 roku zyski operacyjnej globalnego przemysłu motoryzacyjnego wzrosną do 418 mld dolarów z 315 mld obecnie, a w samym tylko sektorze EV do 110 mld z zaledwie 1 mld w 2020 roku.

11868267-fabryka-samochodow.jpg
Fabryka samochodów

Baterie to 40 proc. kosztów samochodu elektrycznego

Z raportu wynika, że rynek baterii, które stanowią aż 40 proc. kosztów auta elektrycznego, staje się coraz bardziej skoncentrowany. To efekt tego, że pięciu największych producentów baterii miało ponad 80 proc. udziału w globalnym rynku w 2020 roku. Dla porównania, pięciu największych producentów samochodów miało około 40 proc. światowego rynku. 

porsche-taycan-i-audi-etron-gt-37368705.jpg
Porsche Taycan i Audi e-tron GT/Mariusz Barwinski

Jak zatem oceniają analitycy Goldman Sachs, siła cenowa przesunęła się w stronę producentów baterii, dając im przewagę w generowaniu wyższych zysków. Warto tu dodać, że łańcuch dostaw baterii dla czterech kluczowych komponentów jest skoncentrowany w Chinach. Oczywiście koncerny samochodowe próbują równoważyć te dysproporcje i rozwijają własne produkcje oraz tworzą zakłady joint-venture. Do tego dokładają się też rządy, które chcą wpłynąć na zmiany w łańcuchach dostaw. Należy tu wymienić choćby amerykańską ustawę o redukcji inflacji (IRA), która ma zostać ogłoszona w marcu i będzie promować krajowy montaż pojazdów elektrycznych, a także lokalizację montażu baterii i produkcję materiałów. W jej ramach firmy nie będą mogły wykorzystywać łańcucha dostaw baterii, który został zbudowany w Chinach, do eksportu do USA. 

Wzrosną koszty baterii do samochodów elektrycznych

Analitycy Goldman Sachs zauważają, że ceny pojazdów elektrycznych spadają, co może obniżyć marże w branży. Natomiast dążenie do transformacji energetycznej wywołało "zieloną inflację", ponieważ popyt na baterie powoduje wzrost cen kluczowych materiałów potrzebnych do ich produkcji. Tylko w tym roku koszty baterii wzrosną o 6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Stąd duży nacisk na innowacje technologiczne (w obszarach takich jak baterie i półprzewodniki), które mają szansę wpłynąć na obniżenie kosztów, a co za tym idzie bardziej powszechne przyjęcie samochodów elektrycznych.

Energia elektryczna kontra ropa naftowa

Te ostatnie, na razie mają mniejszą przewagę, jeśli chodzi o ceny energii, bo w przeciwieństwie do ropy naftowej wycenianej obecnie na około 80 dolarów za baryłkę, koszty energii elektrycznej wykazują tendencje wzrostowe. Bazując na doświadczeniach z pojazdami hybrydowymi, według Goldman Sachs Research, samochody elektryczne muszą osiągnąć okres zwrotu z inwestycji (czas, w którym koszt posiadania i eksploatacji samochodu elektrycznego staje się opłacalny w porównaniu z pojazdem z silnikiem spalinowym) wynoszący około trzech lat. Według prognozy nastąpi to w 2027 roku.

1-etech-37633739.jpg
Renault Megane E-TECH

Nie jest do końca jasne, jak na konsumentów w tym sektorze wpłynie polityka rządu. Przykładowo, wspomniana amerykańska ustawa IRA ustanawia nowe limity dotyczące rocznego dochodu nabywcy i ceny detalicznej pojazdu, aby kwalifikować się do zachęt podatkowych. Osobne regulacje prawne planują też kraje Unii Europejskiej, a niektóre państwa, np. Norwegia, rozważają wycofanie się z dotacji przy zakupie elektryków lub znaczne ich obniżenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj