Mężczyźni są najczęściej sprawcami wypadków – wskazują najnowsze dane Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS. Tylko w 2020 roku spowodowali niemal 75 proc., zaś kobiety 21,4 proc. z nich. Statystycznie 67 proc. wypadków spowodowanych przez pieszych było zawinionych przez mężczyzn, kobiety piesze spowodowały 31 proc. takich zdarzeń. Warto przy tym podkreślić, że kobiet aktywnie kierujących jest zdecydowanie mniej w ruchu drogowym (ok. 30 proc.).

Reklama

Płeć, jak sugerują badania, należy do czynników mających wpływ na zdarzenia drogowe. Nie oznacza to jednak, że mężczyźni jeżdżą zawsze niebezpiecznie. Badacze argumentują, że nie kierują gorzej od kobiet, tylko szybciej, a to potęguje ryzyko wypadku, stąd takie statystyki.

– Dane Instytutu Transportu Samochodowego wskazują, że kobiety powodują jeden wypadek na 6,7 mln przejechanych kilometrów, a mężczyźni – raz na 4,7 mln km. Oznacza to, że mężczyźni są sprawcami wypadków 1,5 razy częściej niż kobiety – wylicza Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.

Suzuki Jimny / Suzuki / MICHAL JARON

Naukowcy od dawna próbują ustalić różnice i podobieństwa pomiędzy kobietami a mężczyznami w zakresie umiejętności prowadzenia pojazdu i zachowania na drodze. Eksperci ITS wskazują, że przysłowiowa "kobieta za kierownicą" mężczyznom zazwyczaj kojarzy się pejoratywnie, choć zdarzają się też kobiety, które stanowczo reagują na zbyt pasywną jazdę swoich koleżanek. Prawdą jest, że wrodzone różnice w strukturze mózgu sprawiają, że kobiety i mężczyźni w odmienny sposób przetwarzają informacje, co w efekcie daje inne zdolności, spostrzeżenia i prowadzi do różnorodnych zachowań – przekonują uczeni z Instytutu.

– Wbrew obiegowym opiniom, kobiety mają wszelkie predyspozycje, by być dobrymi kierowcami – zauważa dr Ewa Odachowska, psycholog z Instytutu Transportu Samochodowego.

– Badania potwierdzają, że dzięki wyższemu poziomowi estrogenu, który gwarantuje lepsze funkcjonowanie czołowych płatów mózgu, kobiety wypadają lepiej w testach pamięci przestrzennej, koncentracji, podzielności uwagi, a także – co istotne – znajomości przepisów. Kobiety jeżdżą bardziej zachowawczo, ostrożnie i są spokojniejsze oraz częściej stosują się do kodeksu drogowego – podkreśla.

Agresja na drodze

Z kolei testosteron sprawia, że mężczyźni mają lepsze wyczucie perspektywy i lepiej czytają np. mapy. Z drugiej strony męski hormon może przyczyniać się do częstego przekraczania dozwolonej prędkości i szybkiej jazdy. Nie dziwi zatem fakt, iż to przedstawiciele tej płci są częściej uczestnikami kursów zmniejszających liczbę punktów karnych. Mężczyźni wykazują również wysoką tendencje wrogości do innych kierowców. W ich przypadku agresja przybiera najczęściej formę fizyczną, w przeciwieństwie do kobiet, którym towarzyszy zwykle agresja werbalna. Tego rodzaju skłonności dotyczą częściej kobiet androgynicznych, tzn. takich, które w repertuarze swoich zachowań często stosują męskie strategie.

– To, że kobiety mogą być bezpieczniejszymi kierowcami, niż mężczyźni wynika z faktu, że rzadziej poszukują one zachowań wywołujących silne doznania i zwykle nie wykazują tak dużej tendencji do podejmowania ryzykownych działań. Zdając sobie sprawę z tego, iż zachowanie takie wymaga dużej odporności i niższej wrażliwości, rzadziej podejmują decyzje, które narażałyby je i innych uczestników ruchu na tak znaczne koszty emocjonalne – argumentuje Odachowska.

Młode kobiety jak mężczyźni. Agresywne i po alkoholu

Wraz ze wzrostem aktywności kobiet rośnie również ich udział w wypadkach drogowych. Co gorsza istnieją wyniki badań, które wskazują na to, że kobiety, szczególnie te młode, energiczne zmieniają swój sposób jazdy. Coraz częściej pojawiają się w ryzykownych sytuacjach, jeżdżą agresywniej, częściej sięgają też po alkohol. Tymczasem organizm kobiety produkuje mniej enzymu rozkładającego cząsteczki alkoholu w żołądku, a zatem upijają się one szybciej, a skutki zdrowotne są często w ich przypadku poważniejsze.

Wydaje się, że często krytykowane kobiety pragną dorównać mężczyznom przyjmując tzw. męski styl jazdy, ze wszystkimi jego negatywnymi konsekwencjami. Wciąż jednak większość kobiet siadając za kierownicą wykazuje więcej rozwagi i odpowiedzialności niż mężczyźni – kwituje Anna Zielińska z POBR ITS.

Policja / policja.pl
Reklama