Związek Dealerów Samochodów prześwietlił projekt nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, który niedawno ujawniło Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Efekt? ZDS uważa, że proponowane zmiany zawierają szkodliwe dla polskiej gospodarki pomysły jak np. ukryte podniesienie podatków. Stąd związek wysłał do ministra Michała Kurtyki pismo ze swoimi uwagami.

Reklama

Podatki wjadą tylnymi drzwiami

Za najważniejsze odkrycie eksperci uznają próbę podniesienia obciążeń podatkowych poprzez zmniejszenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych ze 150 tys. zł na 100 tys. zł

– Tu nie ma co oceniać. Tylnymi drzwiami, poprzez obniżenie limitu amortyzacji dla pojazdów spalinowych, projekt ustawy wprowadza w rzeczywistości podniesienie podatków dla posiadaczy pojazdów spalinowych, czyli tak naprawdę dla prawie wszystkich polskich przedsiębiorców – zauważa Paweł Tuzinek z ZDS.

Związek sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu i domaga się jego wycofania. Eksperci zauważają, że ewentualne zachęty podatkowe dla zakupu pojazdów elektrycznych powinny mieć charakter "wartości dodanej" dla właściciela pojazdu elektrycznego. – Nie powinno się to odbywać poprzez pogarszanie warunków zakupu i eksploatacji pojazdów innych niż napędzane paliwami alternatywnymi – podkreśla związek w piśmie do ministra.

Pieniądze / Shutterstock
Reklama

Strefy czystego transportu i LPG

Kolejna sprawa poruszona przez ZDS to dopuszczenie do stref czystego transportu, bez ograniczeń, pojazdów napędzanych LPG.

– Zapisy w projekcie ustawy powodują, że do wjazdu do stref czystego transportu będą uprawnione bez ograniczeń pojazdy napędzane LPG. A pojazdy takie na polskim rynku w większości posiadają normy spalania Euro 3 i niższe. Stanowi to oczywiste zaprzeczenie sensu tworzenia stref czystego transportu – ocenili eksperci.

– Według powszechnie dostępnych wyników badań stare typy silników (przypomnijmy, że norma Euro 3 obowiązywała do 2004 roku), jeżeli są zasilane LPG, posiadają takie same lub wręcz gorsze właściwości jeśli chodzi o emisje niż kiedy są zasilane benzyną lub olejem napędowym. Dodatkowo LPG jest najtańszym rodzajem paliwa co powoduje, że starsze i tańsze auta są w znacznej części wyposażone w instalacje LPG. A to z kolei oznacza, że zakaz wjazdu do stref aut z normą Euro 3 i starszą będzie po prostu fikcją – czytamy w liście do resortu klimatu.

Za najważniejsze przedstawiciele ZDS w przypadku LPG uważają to, że instalacje gazowe montowane obecnie w pojazdach w ogromnej większości pozwalają na natychmiastowe przełączenie rodzaju paliwa z benzyny na LPG. – W jaki więc sposób organy kontrolujące ruch pojazdów w strefach będą w stanie ustalić, czy pojazd, który porusza się w strefie ma prawo to robić czy nie? – pytają.

Opel meriva LPG / dziennik.pl

16-letnie samochody w strefach czystego transportu

Następną sprawą, na którą zawracają przedstawiciele ZDS jest dopuszczenie do ruchu w strefach czystego transportu aut z normą Euro 4 aż do roku 2025. W ocenie związku, rozwiązanie takie jest zbyt rozwlekłe czasowo i powoduje, że strefy czystego transportu nie będą absolutnie spełniać swoich celów.

– Norma Euro 4 została wprowadzona od 1 stycznia 2005 r. Zakładając, że nowa ustawa wejdzie w życie w roku 2021, łatwo wyliczyć, że po powstaniu pierwszych stref czystego transportu będą się mogły w nich poruszać auta nawet 16-letnie, a na koniec obowiązywania tego przepisu (czyli do 31 grudnia 2024r.) – auta 20-letnie. Cóż to ma wspólnego z czystym transportem? – zastanawia się ZDS.

Związek jednocześnie postuluje o skrócenie okresu, w którym w strefach byłyby dopuszczone pojazdy z normą Euro 4 z czterech do dwóch lat, czyli do końca 2023 roku.

Strefy szybciej w gminach

Nowelizacja ustawy przewiduje, że strefy czystego transportu w gminach powyżej 100 tys. mieszkańców będą obowiązkowe od roku 2030. Według ZDS jest to perspektywa zdecydowanie zbyt odległa i kolejny (po wspomnianych wyżej) element osłabiający osiągniecie celu ustawy jakim jest wymiana parku pojazdów na bardziej ekologiczne.

– Należy także zauważyć, że projekt ustawy nie przewiduje żadnej sankcji dla organów gminy za brak wprowadzenia obowiązkowych stref czystego transportu. Tym samym, nawet po wejściu w życie tego obowiązku, będzie to fikcja – oceniają eksperci.

Samochody zabytkowe bez zakazu?

Wreszcie zakaz dopuszczenia do stref czystego transportu pojazdów zabytkowych.

– O ile w opisanych powyżej zapisach projekt nowelizacji jest aż nazbyt liberalny wobec starych, nieekologicznych pojazdów i powoduje, że środowiskowe efekty ustawy będą niezwykle skromne, to jednocześnie wprowadza zakaz poruszania się w strefach czystego transportu pojazdów zabytkowych, które z powodu ich marginalnej liczby większego wpływu na ekologię nie mają – ocenia ZDS w piśmie do ministra.

Zdaniem przedstawicieli związku z uwagi na procedurę uzyskania statusu pojazdu zabytkowego i konieczność spełnienia określonych warunków, nie istnieje ryzyko, że ilość pojazdów zabytkowych będzie na tyle duża, żeby wypaczyć sens istnienia stref czystego transportu. Stad ZDS postuluje wprowadzenie do ustawy zapisu dopuszczającego poruszanie się w strefach czystego transportu pojazdów zabytkowych w rozumieniu ustawy – Prawo o ruchu drogowym.

elektryczny / Dziennik Gazeta Prawna / Mariusz Barwinski