Jak czytamy w tekście dla "Rz", zaangażowanie spółek Skarbu Państwa jako akcjonariuszy ElectroMobility Poland wciąż nasuwa wiele pytań. Izera jest niesłychanie ambitnym i złożonym przedsięwzięciem. Oprócz wyzwań stricte technicznych o biznesowym powodzeniu projektu będzie decydować wiele czynników.
- dodał Kurtyka.
Minister przypomniał jedocześnie, że państwa wspierają strategiczne i perspektywiczne sektory, w tym motoryzację na całym świecie. Nie ma w tym nic dziwnego. To rządy centralne stały za powstawaniem wielu znanych marek samochodowych. Wraz z rozwojem projektu malała rola państwa, a rosła rola rozproszonego akcjonariatu. Właściciel publiczny nadal pozostał znaczącym akcjonariuszem w markach niemieckich, francuskich czy koreańskich.
Jak zaznaczył Kurtyka, transformacja napędów spalinowych na elektryczne to ogromne wyzwania, ale również ogromna szansa dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Cały przemysł motoryzacyjny na świecie stoi przed ogromnymi wyzwaniami strukturalnymi związanymi z wymianą napędów spalinowych na elektryczne. - - napisał w tekście dla "Rz".
W ocenie ministra Izera wpłynie na efektywność wydawanych środków badawczo-rozwojowych, zapewniając wdrożenia przemysłowe opracowywanych technologii. Największą bolączką naszych uczelni i instytutów badawczych jest brak popytu na powstające tam rozwiązania. Dzięki rodzimemu producentowi samochodów możliwe stanie się efektywniejsze wydawanie środków na badania i rozwój oraz skoncentrowanie się na projektach, które mogą być wdrażane do produkcji.
Zaznaczył, że Lokalizacja fabryki Izery na Śląsku wpływa na transformację regionu oraz pogłębia specjalizację w obszarze nowoczesnych technologii dla motoryzacji.