Narodowy Bank Polski wybrał dostawcę nowych samochodów w ramach przetargu na wynajem długoterminowy. Do realizacji kontraktu zgłosiły się dwie firmy: Express Car Rental z Krakowa, której oferta została wyceniona na 5,42 mln zł oraz Arval Service Lease Polska z Warszawy z propozycją za niemal 5,9 mln zł.
NBP wybrał tańszą propozycję krakowskiej spółki należącej do Holdingu 1, który w swoim portfolio ma też Grupę PGD, czyli nr 1 na liście Top 50 największych grup dilerskich i dilerów samochodów w Polsce.
W efekcie Express na potrzeby urzędników NBP dostarczy 38 samochodów, które będą użytkowane przez 4 lata. A lista obejmuje:
- 10 kompaktowych kombi (silniki benzynowe od 1,3 l do 1,6 l i mocy od 130 KM do 160 KM, limit przebiegu przez 4 lata – 90 tys. km),
- 16 sedanów klasy średniej (silniki benzynowe od 1,8 l do 2,0 l i mocy od 180 KM do 200 KM, limit przebiegu przez 4 lata – 120 tys. km)
- 10 minibusów 8 osobowych (silniki Diesla od 1,9 l do 2,2 l i mocy minimum 150 KM, limit przebiegu przez 4 lata – 80 tys. km)
- minibus 7-osobowy (silniki Diesla od 1,8 l do 2,2 l i mocy minimum 190 KM, limit przebiegu przez 4 lata – 80 tys. km).
Największy SUV w NBP
Największe wrażenie robi jednak ostatnia pozycja wśród życzeń bankierów - to 7-osobowy SUV. Spis obowiązkowego wyposażenia obejmuje niemal 60 punktów, a wśród nich takie udogodnienia jak: podgrzewane siedzenia tylnego rzędu, czterostrefowa klimatyzacja, radio fabryczne z systemem nagłośnienia surround, tuner TV czy adaptacyjne światła LED lub laserowe. Luksus opakowany w obowiązkowo perłowo czarną karoserię musi poruszać silnik Diesla o pojemności od 2,5 l do 3,0 l i mocy minimum 330 KM połączony z napędem 4x4. Rozstaw osi to przynajmniej 3,1 m.
Takie warunki zawężają wybór aut do największych modeli SUV dostępnych w Polsce: BMW X7 M50d xDrive (silnik Diesla 3.0/400 KM, cena od ok. 500 tys. zł) oraz Mercedesa GLS 400d 4Matic nazywany klasą S wśród SUV-ów (silnik wysokoprężny 2.9/330 KM, cena od 426 tys. zł). Audi i Land Rover odpadają, a to ze względu na zbyt dużą pojemność silnika, a to przez krótszy rozstaw osi, czy brak konfiguracji 7-osobowej.
Uwaga bankier za kierownicą
Ciekawie wyglądają także wymagania NBP dotyczące warunków polisy komunikacyjnej. Bank chce, by - tu cytat:
- przekroczenie prędkości o 30 km/h lub więcej,
- nie ustąpienia pierwszeństwa przejazdu,
- zignorowanie znaku STOP lub czerwonego światła,
- przekroczenie podwójnej linii ciągłej.
NBP w ogniu krytyki
powiedział dziennik.pl Krzysztof Brejza, senator KO. dodał.
Przetarg NBP już na samym początku spotkał się z krytyką ze strony opozycji. Poseł KO Michał Szczerba stwierdził, że pieniądze lepiej byłoby wydać na sprzęt medyczny czy maseczki.
NBP przesłał do naszej redakcji oświadczenie, w którym wyjaśnia skąd potrzeba nowych samochodów: