Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys w motoryzacji. Samochody po epidemii będą droższe, czy tańsze? [OPINIE]

23 kwietnia 2020, 07:14
Ten tekst przeczytasz w 12 minut
Skoda, Jeep, Fiat, Kia, Toyota, Opel, Peugeot czy Citroen?
<p>Skoda, Jeep, Fiat, Kia, Toyota, Opel, Peugeot czy Citroen?</p>/dziennik.pl
Koronawirus daje w kość branży motoryzacyjnej. Spadła sprzedaż, nastroje są dalekie od euforii. A co czeka kierowców? Samochody będą tańsze i nastąpi wysp promocji? Czy wręcz przeciwnie – ceny poszybują i dlaczego?

Koronawirus ściągnął kryzys na branżę motoryzacyjną. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów ACEA wyliczyło, że w związku z pandemią sprzedaż aut w UE spadła w marcu o 55 proc., polski rynek był na minusie o przeszło 40 proc. Teraz w świetle panującej sytuacji obserwujemy spadek wartości złotówki i umacnianie się euro z widokami na silne spowolnienie gospodarki. Co to może oznaczać dla kierowców? Jak zareagują producenci samochodów? Dziennik.pl zapytał ekspertów branżowych i importerów, czy w kolejnych miesiącach po wygaśnięciu pandemii można spodziewać się w Polsce podnoszenia cen aut.

powiedział dziennik.pl Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. W jego opinii nie pomoże tutaj drastyczny spadek sprzedaży, ponieważ dolny poziom cen został już osiągnięty. A ewentualne dodatkowe obniżki wyprzedawanych aut będą należały do rzadkości. ocenił.

Będzie drożej

Zdaniem Drzewieckiego kryzys oczywiście wpływa na cenniki, ale nie jest głównym czynnikiem je kształtującym. zauważył szef IBRM Samar. Ale słabnąca złotówka nie będzie jedynym powodem, który przełoży się na podniesienie cen sprowadzanych nowych aut.

– wyjaśnił Drzewiecki.

W cennikach bez zmian?

Zupełnie innego zdania co do przyszłości rynku i cen samochodów jest Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. stwierdził nasz rozmówca. Skąd optymizm? skwitował Faryś.

Skoda, Fiat, Jeep, Kia, Toyota, Opel, Peugeot, Citroen, Renault i Dacia

A co o obecnej sytuacji i przyszłości sądzą importerzy? Zapytaliśmy przedstawicieli głównych graczy polskiego rynku. Niektórzy nabrali wody w usta, ale kilka marek zgodziło się na współpracę. Najszybciej odpowiedziała Skoda.

powiedziała dziennik.pl Klaudyna Gorzan, kierownik ds. PR marki Skoda. – wyjaśniła.

12730464-skoda-octavia-nowa-octavia.jpg
Skoda Octavia

Grupa FCA, do której należy Fiat, Jeep, Alfa Romeo i Abarth, jest skupiona w Polsce na rozwiązaniach na czas epidemii i tuż po jej zakończeniu.

powiedział nam Rafał Grzanecki, dyrektor marketingu FCA Poland. zapowiedział.

11971020-jeep-wrangler.jpg
Jeep Wrangler

Kia uważa, że Covid-19 nie ma wpływu na jej politykę cenową. powiedziała dziennik.pl Monika Krzesak, PR manager Kia Motors Polska.  skwitowała

12576614-kia-xceed-18.jpg
Kia XCeed

Toyota wskazuje na korzyści z posiadania w Polsce centralnego magazynu samochodów.  powiedział nam Robert Mularczyk, PR Senior Manager Toyota Motor Poland i Toyota Central Europe. Jego zdaniem właśnie dzięki tej strategii samochody dziś oferowane mogą być dostępne od ręki.

– stwierdził. – – ocenił Mularczyk.

toyota-rav4-plugin-hybrid-12590915.jpg
Toyota RAV4 Plug-in Hybrid pojawi się jeszcze w 2020 roku

Koncern PSA, do którego należą marki Opel, Peugeot, Citroen i DS, spodziewa się, że w ciągu bieżącego roku ceny nowych samochodów na polskim rynku będą miały tendencję wzrostową.

 – powiedział dziennik.pl Wojciech Osoś, dyrektor PR Groupe PSA. –– stwierdził.

opel-peugeot-i-citroen-16103306.jpg
Opel, Peugeot i Citroen

Renault i Dacia?– przyznał Janusz Chodyła, attache prasowy Renault Polska. Wskazał, że miała ona bezpośredni związek z osłabieniem złotówki. A jedyne zmiany cen jakie francuski koncern planuje w najbliższych miesiącach są związane z wprowadzaniem nowych modeli i silników.

podkreślił.

dacia-duster-12582806.jpg
Dacia Duster

Rekordowa podwyżka

Analitycy platformy Carsmile sprzedającej samochody przez internet – podpierając się informacjami płynącymi od dilerów i importerów – uważają, że w tej chwili nie ma planów obniżania cen aut. Przeciwnie – są przypadki rewizji cenników w górę. Potwierdzają to zresztą dane IBRM Samar – w marcu średnia cena sprzedaży nowych czterech kółek przekroczyła 124 tys. zł. To najwyższa wartość w historii. W porównaniu poprzedniego roku różnica wynosi ponad 12 tys. zł (wzrost o ponad 11 proc.).

– powiedział nam Michał Knitter, wiceprezes Carsmile. – wyliczył.

W jego ocenie, na rynku mamy obecnie wiele czynników, które działają zarówno na wzrost, jak i na spadki cen samochodów. – ocenił i wskazał m.in. firmy gastronomiczne, które musiały z dnia na dzień zmienić swój model biznesowy i przestawić się na dowóz posiłków, a także sprzedaż podstawowych produktów żywnościowych. stwierdził nasz rozmówca.

– podsumował Knitter.

Dziś koncerny w Europie przekazują informacje o planach stopniowego wznawiania produkcji w swoich zakładach i montowniach. Wcześniej takie informacje napłynęły w fabryk w Chinach, Japonii i Korei. Jednak nawet po wznowieniu pracy, nie zostaną uruchomione pełne moce. Konieczne są przerwy na dezynfekcję stanowisk, a także ograniczenie liczby personelu przebywającego na terenie zakładu. Poza tym, firmy motoryzacyjne zaangażowały się w produkcję m.in. respiratorów.

nissana-qashqai-12618154.jpg
Nissana Qashqai

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj