Policja mandatami po 500 zł karała w Olsztynie kierowców korzystających z myjni bezdotykowej. Patrol uznał, że mycie samochodu w obecnej sytuacji nie jest niezbędne do życia. Teraz pojawiają się sygnały o przypadkach karania za jeżdżenie na wymianę opon zimowych na letnie. Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Oponiarskiego, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i Związek Dealerów Samochodów napisali w tej sprawie alarmujący list do premiera Morawieckiego, Ministra Spraw Wewnętrznych i Komendanta Głównego Policji.

Reklama

– Policja próbuje bezprawnie karać kierowców za dbanie o bezpieczeństwo. W imieniu całej branży motoryzacyjnej, w tym przede wszystkim kilkunastu tysięcy serwisów samochodowych i oponiarskich, zdecydowanie domagamy się zaprzestania działań niektórych funkcjonariuszy policji wystawiających kierowcom mandaty za wymianę opon i uznania sezonowej wymiany opon za spełniającą definicję potrzeb dnia codziennego – powiedział Marek Konieczny, prezes ZDS.

– Mamy informacje, o przypadkach ukarania przez policję mandatami kierowców, którzy udali się na wymianę opon w samochodach, którymi codziennie dojeżdżają do pracy, także w czasie epidemii – wskazał.

Przedstawiciele organizacji branżowych liczą, że funkcjonariusze otrzymają "z góry" jednoznaczne instrukcje by sezonową wymianę opon uznawać za spełniającą definicję potrzeb dnia codziennego.

– Czynność ta bowiem, jako zapewniająca zwiększenie bezpieczeństwa na drodze, bezwzględnie podlega pod powyższą definicję. Postawa kierowców, którzy nawet w dobie epidemii myślą jak bezpiecznie dojechać do pracy bądź na zakupy i nie obciążać służby zdrowia skutkami wypadku zasługuję na szacunek organów państwa, a nie na karę – podkreślił Konieczny.

W ocenie ekspertów szpitale już są przeciążone i nie można ryzykować wystąpienia w najbliższych miesiącach fali wypadków spowodowanych jazdą na oponach nieprzystosowanych do sezonu. Wskazują też, że od zezwolenia na sezonową wymianę opon zależy również utrzymanie ciągłości dostaw produktów do sklepów dowożonych samochodami dostawczymi.

– Zły stan opon odpowiada za wiele niebezpiecznych sytuacji na drodze – w Niemczech aż 30 proc. wypadków spowodowanych złym stanem technicznym pojazdu jest związanych z oponami – wskazał Piotr Sarnecki, dyrektor generalny PZPO. – Związek przygotował wytyczne dla serwisów oponiarskich, jak zachować bezpieczeństwo klientów i pracowników w warsztatach w trakcie pandemii. Zakaz sezonowej wymiany opon nie wpływa w żadnej sposób na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Przy zastosowaniu się do wytycznych w serwisach, kierowcy będą bardziej narażeni na kolizję lub wypadek drogowy jeżdżąc na złych oponach niż na zarażenie się tam koronawirusem – dodał.

Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego zwraca uwagę, że transport ludzi i towarów w czasie epidemii odgrywa kluczową rolę. Pojazdy powinny być bezpieczne, sprawne i przygotowane do spełniania istotnej funkcji społecznej. Przy zachowaniu restrykcyjnych procedur w zakresie bezpieczeństwa osobistego, wymiana opon w serwisie jest równie bezpieczna jak np. zakupy.

Jako przykład do naśladowania eksperci wskazują m.in. władze Bawarii, które dopuściły wymianę opon na letnie – przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa – ponieważ ma to znaczny wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Także w USA serwisy samochodowe są wpisane na listę infrastruktury krytycznej i korzystanie z nich jest dozwolone.

Opinia prawna o wyminie opon

Jednocześnie Stowarzyszenie Prawników Rynku Motoryzacyjnego przygotowało opinię prawną. Wynika z niej, że wymiana opon z zimowych na letnie spełnia definicję koniecznych czynności życia codziennego. W dokumencie czytamy:

Należy przyjąć, że wymiana opon w pojeździe prywatnym jest elementem zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Przynajmniej w sytuacji kiedy do załatwiania tego typu spraw danej osobie niezbędny jest sprawny samochód. Wynika to z faktu, że opony są kluczowym elementem bezpieczeństwa pojazdu. Opony przy prędkości autostradowej obracają się ponad 1000 razy na minutę. Są drugim, a w samochodach z turbiną, trzecim najszybciej obracającym się elementem pojazdu po wałku w silniku. To od jakości, klasy i przeznaczenia opon zależy przyczepność pojazdu, a tym samym czas reakcji całego pojazdu na manewry kierowcy, przede wszystkim na hamowanie. Pamiętajmy, że przy wypadkach nawet ten jeden metr "w tą czy w tamtą" ma niekiedy kluczowe znaczenie dla ludzkiego życia – czy to dla osób w pojeździe, czy dla pieszych.

Wobec powyższego nie sposób uznać inaczej, że naprawa oraz wymiana ogumienia lub felg, w tym wymiana sezonowa opon, stanowią realizację zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

Sprawa jest jeszcze bardziej oczywista jeśli chodzi o wymianę opon w samochodach firmowych i służbowych. Jak wskazuje wyżej cytowany przepis §5 pkt 1 rozporządzenia istnieje swoboda przemieszczania się w celu "wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej (…) oraz zakupu towarów i usług z tym związanych". Nie ma tu w ogóle warunku "niezbędności" zakupu usług dla działalności zawodowej/służbowej/gospodarczej, a więc można też dokonywać zakupu wszelkiego rodzaju usług, jeżeli są w związku z taką działalnością.

Reklama

Co na to policja?

– Wszystko zależy od tego, czy wykażemy przed policjantem, że wymiana opon, czy umycie samochodu jest sprawą niezbędną do życia codziennego – powiedział nam policjant ruchu drogowego, który prosi o zachowanie anonimowości. – Jeśli powiemy funkcjonariuszowi, że samochodem jeździmy do pracy, a był tak brudny, że numery rejestracyjne były niewidoczne, to powinien zrozumieć nasze postępowanie. Trzeba zachować umiar i rozsądek. Zastanowić się, czy to nasz kaprys, czy rzeczywiście musimy wymienić opony i jechać na myjnię – dodał. Zaznaczył też, że każdy przypadek policjanci oceniają indywidualnie. A maksymalny mandat, który mogą nałożyć to 500 zł. Najwyższe kary sięgają 30 tys. zł.

Koronawirus i wymiana opon

A jeśli już wybierzemy się do wulkanizatora, to warto zastosować się do zaleceń, które Instytut Transportu Samochodowego przygotował w przypadku przeglądu samochodu na stacjach diagnostycznych. Sytuacja jest podobna, dlatego należy ograniczyć do minimum kontakt użytkownika pojazdu z pracownikami serwisu. Przy płaceniu za usługę lepiej zrezygnować z gotówki i skorzystać z kart płatniczej. W przypadku kolejki najlepiej czekać w swoim samochodzie. A najlepiej na wyminę opon umówić się telefonicznie na określoną godzinę.

– W czasie pandemii związanej z koronawirusem we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek. Jeśli samochód jest elementem niezbędnym do wykonywania podstawowych czynności życiowych to wymiana opon jest w tym przypadku jak najbardziej wskazana. To podstawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym – powiedziała dziennik.pl Joanna Susło, reprezentująca operatora systemu Yanosik. – Aby uniknąć kolejek warto uprzednio umówić się na wizytę. Zakłady wulkanizacji w najbliższej okolicy można znaleźć w aplikacji Yanosik. Po wejściu w opcję "nawiguj" wyświetlana jest zakładka "warsztaty", gdzie można odfiltrować na zakłady wulkanizacyjne. Tam z kolei pokazywana jest pełna wizytówka warsztatu z numerem telefonu i opiniami naszych użytkowników – poradziła.

Wymiana opon / PAP/EPA / Wojciech Pacewicz