Samochody w najbliższej przyszłości będą nie tylko elektryczne ale i autonomiczne, czyli poruszające się bez udziału kierowcy. Już teraz na rynku są dostępne auta z pierwszym i drugim poziomem automatyzacji, a potrafią one samodzielnie zaparkować, utrzymywać stałą prędkość w ruchu drogowym i nawet wspomagać kierowcę w wyprzedzaniu innych pojazdów. Za kamień milowy można uznać pojazdy trzeciego poziomu, które wyręczą kierowcę podczas prowadzenia, przy czym nie zastąpią go w pełni. Czwarty poziom pozwoli człowiekowi na powierzenie kierowania autem sztucznej inteligencji wspomaganej przez laserowe skanery, ultradźwiękowe i radarowe czujniki, kamery. Wraz z nadejściem piątej ewolucji z pojazdów znikną: kierownica oraz pedały, a samochody staną się robotami na kołach.

Reklama
Kia pracuje nad systemami ochrony pasażerów w pojazdach poruszających się autonomicznie / KIA

Kia i Hyundai mocno wierzą, że autonomiczna jazda jest nieunikniona i już testują systemy ochrony pasażerów w pojazdach prowadzonych przez sztuczną inteligencję zamiast człowieka. Samochody autonomiczne dla określenia ryzyka i zminimalizowania prawdopodobieństwa wystąpienia wypadków wykorzystują kamery i czujniki radarowe.

– Mimo ich obowiązkowej obecności w pojazdach autonomicznych niezbędne jest opracowanie algorytmu, który będzie sterował pracą tradycyjnych elementów z zakresu bezpieczeństwa w sytuacji, gdy np. inny pojazd przekroczy linię wyznaczającą środek jezdni lub gdy na drodze pojawi się inne zagrożenie lub przeszkoda – twierdzą inżynierowie Kia i Hyundaia, którzy połączyli siły w pracach nad nowym rozwiązaniem.

Wymyślony przez nich algorytm oblicza prawdopodobne ruchy pasażerów, które są skutkami manewrów obronnych pojazdów autonomicznych – aby uniknąć zderzenia z innym autem lub ominąć przeszkodę, "roboty na kołach" hamują albo zmieniają kierunek jazdy. Algorytm usprawnia wykorzystanie pokładowych systemów bezpieczeństwa, takich jak poduszki powietrzne i napinacze pasów bezpieczeństwa.

Próby komputerowe i rzeczywiste testy zderzeniowe symulują potencjalne scenariusze wypadków z udziałem pojazdów poruszających się autonomicznie / KIA

Specjaliści przetestowali szereg scenariuszy jazdy autonomicznej i stwierdzili, że zanim pojazd autonomiczny zderzy się z przeszkodą pasażerowie się przemieszczają. A to z kolei sprawia, że nie znajdują się w optymalnej pozycji, gdy dochodzi do eksplozji poduszki powietrznej, co nie zapewnia im maksymalnej ochrony.

Pasy bezpieczeństwa i poduszki zadziałają szybciej

Nowy algorytm sprawia, że poduszka powietrzna i napinacz pasa bezpieczeństwa – poprzez ograniczenie bezwładnych ruchów człowieka – mają działać skuteczniej. Napinacz pasa zaczyna działać tuż przed kolizją, co stabilizuje pasażera. Dodatkową ochronę w momencie zderzenia gwarantuje wstępne aktywowanie bocznych i kurtynowych poduszek powietrznych. Nawet wówczas, gdy samochód autonomiczny zatrzyma się i nie dopuści do zderzenia z przeszkodą, algorytm nadal zakłada wstępne napięcie pasów bezpieczeństwa, aby zmniejszyć ryzyko obrażeń na wypadek, gdyby jednak doszło do kolizji.

Koreański producent potwierdza, że nowy algorytm będzie stosowany w gamie przyszłych pojazdów autonomicznych. A to oznacza, że Kia Stinger nowej generacji czy następne pokolenie rodziny Ceed, przejmą od człowieka kierownicę by dotrzeć do celu. Nie można też wykluczyć sytuacji, w której po wejściu kolejnego poziomu ewolucji z pojazdów znikną kierownica oraz pedały, a samochody staną się robotami na kołach.

– Równolegle z pracami nad pojazdami autonomicznymi inżynierowie z Kii i Hyundaia intensywnie opracowują nowe systemy bezpieczeństwa, które pozwolą zmaksymalizować bezpieczeństwo pasażerów – powiedział Wook Jin, szef ds. rozwoju bezpieczeństwa Grupy Hyundai-Kia. – Staramy się opracować najbezpieczniejsze pojazdy autonomiczne, które zapewnią maksymalną ochronę pasażerów. Nawet wtedy, gdy pojazd, którym podróżują, podejmie działania w celu uniknięcia kolizji – skwitował.

Systemy bezpieczeństwa mają kluczowe znaczenie dla rozwoju mobilności w przyszłości, w tym pojazdów autonomicznych wykorzystywanych przez firmy car-sharingowe i pojazdów autonomicznych budowanych na specjalne potrzeby / KIA
Reklama