Na wysokości miejscowości Prymusowa Wola, drogą powiatową jechał dosłownie zdemolowany Volkswagen Passat. Samochód był niemal złamany na pół.

Reklama

– Policjantom trudno było uwierzyć w to, co zobaczyli – powiedziała asp. szt. Barbara Stępień z biura prasowego policji w Opocznie.

Okazało się, że na niemieckie auto spadł fragment drzewa. Właściciel VW stwierdził, że skoro dało się uruchomić silnik i światła drogowe działają, to dojedzie nim do miejscowości w gminie Ruda Maleniecka w powiecie koneckim. Chciał w ten sposób pokonać prawie 60 km. Eskapadę w połowie przerwali policjanci.

Mundurowi zatrzymali kierowcy dowód rejestracyjny passata i wypisali mandat w wysokości 500 zł.

VW Passat to mocne auto ;) / policja.pl

Stępień przy okazji przypomniała, że w myśl przepisów o ruchu drogowym pojazd uczestniczący ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego: nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę; nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych; nie powodowało wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych; nie powodowało niszczenia drogi, a także zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu.

– W tym przypadku przepis ten został znacząco naruszony. Apelujemy do kierowców o zdrowy rozsądek i odpowiedzialność na drodze nie tylko za siebie ale i za innych uczestników ruchu drogowego – skwitowała Stępień