Kolumna samochodów SOP w eskorcie radiowozów policji przejeżdżała drogą krajową nr 74 między Janowem Lubelskim a Frampolem. Film, na którym zarejestrowano całą sytuację, został opublikowany w serwisie YouTube.

Reklama

– Z daleka zaobserwowałem mruganie długimi i koguty policyjne oraz długi ciąg samochodów jadący środkiem. Przygotowałem telefon i patrzyłem żeby zachować ostrożność i nagrać ich wyczyny. Machanie lizakiem z samochodu w środku z tylnej szyby najbardziej mnie zastanawia, po co? – napisał autor nagrania pod tytułem "Policja i SOP spycha z drogi DK74", które miało powstać 9 grudnia 2019 roku ok. godziny 13.50.

Nadużycie?

Czy kolumna uprzywilejowana może w ten sposób zachowywać się na drodze w normalnym ruchu?

– Radiowóz, który jechał pierwszy jako tzw. filtr zachował się prawidłowo – usłyszeliśmy od policjanta proszącego o zachowanie anonimowości. – Świateł drogowych można używać celu ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Jednak otwartym pozostaje pytanie, czy tak ofensywna jazda rzeczywiście miała swoje uzasadnienie i nie była nadużyciem dodał.

Suchej nitki na poczynaniach SOP nie zostawił senator Krzysztof Brejza z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

– To przeszczepienie rosyjskich standardów, które można oglądać na filmikach m.in. z Moskwy. Tam oligarchowie spychają z drogi zwykłych obywateli – powiedział dziennik.pl Brejza. – W oligarchicznym stylu jazdy odnajdują się także rządzący w Polsce. Wypadek Gowina z ciężarówką i to nagranie z przejazdu kolumny SOP są tego dowodem. To nadużycie uprawnień. Przecież oni nie jechali, by ratować komuś życie, czy do pożaru – skwitował.

O komentarz nagrania poprosiliśmy także rzecznika prasowego SOP. Czekamy na odpowiedź.

Reklama

Limuzyna SOP kontra ciężarówka

Przypominamy, że w środę przewożący wicepremiera Gowina samochód SOP miał kolizję z pojazdem ciężarowym na drodze krajowej nr 7 w Kuklinie (Mazowieckie). Do zdarzenia doszło w drodze do Gdańska, gdzie Gowin wziął udział w uroczystym posiedzeniu Senatu tamtejszej politechniki.