Suzuki w rekordowym tempie zdobywa popularność wśród polskich kierowców. A dowodem na to może być najnowszy wynik rejestracji samochodów firmy z Hamamatsu. Od stycznia do końca listopada 2019 roku Polacy sprawili sobie ponad 10,4 tys. nowych aut tej japońskiej marki, czyli 20 proc. więcej w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku. To największy wzrost wśród japońskich marek i trzeci na tle Top 20. Pikanterii dodaje też fakt, że cały 2018 rok z rezultatem 9,5 tys. sprzedanych pojazdów był najlepszym od chwili pojawienia się Suzuki nad Wisłą. Dlatego już dziś tegoroczny wynik można potraktować jako najwyższy w historii działalności firmy w Polsce.

Reklama
Suzuki / GABOR FENYES

Świetne wyniki rynkowe zbiegły się z ogłoszeniem zwiększenia inwestycji Suzuki w polski sport. Japoński producent samochodów, motocykli i silników zaburtowych zdecydował, że pięściarska reprezentacja Polski dostanie wsparcie jakiego jeszcze nie było nad Wisłą. Dzięki nowej umowie Suzuki Motor Poland i Polski Związek Bokserski rozszerzają zasady współpracy.

Suzuki Top Team pędzi do Tokio

Najważniejszą nowością jest fakt, że SMP jako sponsor kadry bokserskiej zdecydowało się powołać "Suzuki Top Team", czyli elitarną grupę wyróżniających się zawodników, którzy zostaną objęci specjalnymi względami w przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. To bezprecedensowy projekt nie tylko w historii pięściarstwa, ale też w dziejach polskiego sportu.

Dziennik Gazeta Prawna

A "Suzuki Top Team" to: Sandra Drabik, Aneta Rygielska, Karolina Koszewska, Elżbieta Wójcik, Mateusz Polski, Bartosz Gołębiewski, Mateusz Goiński, Adam Kulik oraz Daniel Adamiec. Zawodniczki i zawodnicy z tej grupy otrzymali od Suzuki Motor Poland kluczyki do modeli Vitara, które będzie można poznać na drodze po specjalnym oklejeniu z wizerunkami sportowców. Tu nasza mała rada dla samozwańczych szeryfów – niech nikogo nie zwiedzie zdjęcie filigranowej brunetki lub blondynki na karoserii japońskiego SUV-a. Panie z "Suzuki Top Team" mają szybkie pięści, a na koncie medale i tytuły.

Suzuki

– Boks olimpijski jest niedocenianą dyscypliną w Polsce, a my chcemy mocno zaangażować się w jego rozpowszechnianie i rozwój – powiedział dziennik.pl Piotr Dulnik, prezes Suzuki Motor Poland. – Dlatego konsekwentnie realizujemy strategię Suzuki Way of Life, która polega na angażowaniu się marki w sport i wspieraniu profesjonalnych kadr sportowców. Chcielibyśmy, aby nasza aktywność w tym zakresie przełożyła się na sukcesy pięściarskiej reprezentacji Polski. Liczymy, że kwalifikacje, które odbędą się na początku 2020 roku, otworzą naszym zawodnikom drogę do Tokio i nowych medali, co spowoduje popularyzację dyscypliny, w której Polska odnosiła wiele sukcesów w przeszłości. Poprzez nasze działania chcemy dostarczać pozytywnych emocji sympatykom sportu i podnosić świadomość marki Suzuki – wyjaśnił szef SMP.

Suzuki
Reklama

Zacieśniająca się współpraca pomiędzy Suzuki Motor Poland a Polskim Związkiem Bokserskim przyniosła też owoc w postaci zastrzyku gotówki do kieszeni kadrowiczów. Firma motoryzacyjna zdecydowała się ufundować najlepszym zawodnikom polskiego boksu amatorskiego comiesięczne stypendia w wysokości 3,5 tys. zł. Taki gest powinien skutecznie pomóc w rozwoju nie tylko ich umiejętności, ale też ułatwić przygotowania podczas wymagających kwalifikacji, czego efektem mogą być sukcesy na ringach olimpijskich.

Suzuki

– Dzięki większemu wsparciu od Suzuki Motor Poland i powołaniu "Suzuki Top Team" nasi kadrowicze zyskują stabilne i profesjonalne warunki do treningów – powiedział Grzegorz Nowaczek, prezes Polskiego Związku Bokserskiego. – Dodatkowe środki finansowe umożliwią także organizację kolejnych meczów bokserskich na światowym poziomie. W najbliższych miesiącach nasi zawodnicy będą ciężko pracować nad formą i uczestniczyć w kolejnych etapach kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Tokio – zapowiedział.

Dziennik Gazeta Prawna / MICHAL JARON

W najbliższym czasie Polski Związek Bokserski organizuje zgrupowanie sportowe w Wałczu, które zakończy się meczem międzypaństwowym pomiędzy reprezentacją Polski i Rosji w Gliwicach. W następnych miesiącach zawodnicy Suzuki Top Team będą uczestniczyć w zgrupowaniu na Ukrainie, które uwieńczy międzynarodowy turniej w Bułgarii. Pierwsze europejskie kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Tokio odbędą się w marcu w Londynie, natomiast w połowie maja w Paryżu odbędzie się turniej światowy. Tyle ze sportowej przyszłości, a co czeka kierowców?

Dziennik Gazeta Prawna

Suzuki jedzie na prąd i wprowadza nowe modele

Cały 2020 rok będą obfitować w premiery nowych modeli Suzuki. Już niebawem producent planuje wprowadzić auta z napędem, który ma godzić dynamiczne osiągi z umiarkowanym spalaniem. Chodzi o miękkie hybrydy. Pierwsze skrzypce w takim zespole gra silnik benzynowy. Zamiast typowego alternatora mamy "rozrusznik-alternator" (Integrated Starter Generator - ISG np. w Suzuki Swift SHVS), który ładuje akumulator podczas hamowania (silnikiem spalinowym), a podczas przyspieszania potrafi wspomagać silnik konwencjonalny. Przy okazji zastępuje rozrusznik, co poprawia komfort w mieście, bo układ start-stop znacznie mniej hałasuje.

Suzuki / MICHAL JARON

W przyszłym roku do oferty Suzuki dołączą nowe modele z pełnym układem elektryczno-spalinowym. Jak to możliwe? Przypominamy, że Toyota w swoich zakładach na terenie Dolnego Śląska zajmie się produkcją nowego silnika małolitrażowego Suzuki opracowanego do aut kompaktowych. Z kolei Suzuki dzięki współpracy z Toyotą będzie oferować auta hybrydowe, a zespoły napędowe do tego rodzaju samochodów na potrzeby rynku europejskiego powstają w Wałbrzychu. Można spodziewać się, że zapotrzebowanie ze strony Suzuki na ten napęd spowoduje zwiększenie zamówień spływających do zakładu na Dolnym Śląsku.

Współpraca Suzuki z Toyotą pozwoli pierwszej firmie poszerzyć gamę i zaoferować w Europie nowe modele samochodów z napędem hybrydowym. W efekcie w polskich salonach marki z Hamamatsu od końca 2020 roku pojawią się zelektryfikowane auta oparte na nowej Corolli kombi oraz SUV-ie RAV4. Jednocześnie dzięki temu Suzuki będzie mogło sprostać zaostrzonym przepisom, które z 1 stycznia 2020 roku wprowadzą mocno obniżoną normę emisji szkodliwych substancji – do poziomu 95 g CO2/km.

Suzuki / MICHAL JARON