Niemiecki rząd ostro o zakazie aut spalinowych w Wielkiej Brytanii: Pozbawiony wyobraźni

| Aktualizacja:

Rząd Niemiec nie zamierza pójść w ślady Wielkiej Brytanii, która zapowiedziała rezygnację po 2040 roku z wykorzystywania w przemyśle motoryzacyjnym silników spalinowych. Rząd nie ma takich planów - powiedziała zastępczyni rzecznika rządu Ulrike Demmer.

wróć do artykułu
  • ~Barnaba R.
    (2017-07-28 09:41)
    Anglia, kraj konserwatywny powinien iść na całość i powrócić do silników najbardziej ekologicznych to znaczy koni. Prądu elektrycznego na dużą skale nie da się wyprodukować z niczego. A koniki pożywią się trawą, sieczką, siankiem, owsem i jeszcze użyźnią glebę. Anglia może się stać imperium pieczarkarskim. A co do Niemiec to za iles tam lat będą produkować to co im muzułmanie nakażą. Co dla muzułmanów będzie wygodne do jeżdżenia, a nie dla niemieckiej mniejszości.
  • ~dromader
    (2017-07-27 13:44)
    Nie dajcie sie podpuszczać i manipulować. Za 40 lat Brytania i Niemcy będa Kalifatami a dotychczasowe przepisy zostana anulowane jako niezgodne z Koranem.
  • ~passsat
    (2017-07-27 10:13)
    Dobrze , że niemcy mają za wschodnią granicą miłośników ich złomu. Gdyby w Polsce na przeglądach był sprawdzany poziom zanieczyszczenia spalin to większość tych diesli zostałaby za Odrą.
  • ~sd
    (2017-07-27 10:03)
    Niemcom CO2 przeszkadza a moim roślinkom, w akwarium jeszcze muszę dokładać. Diesel to największe przekleństwo motoryzacji. Chyba, że ktoś koniecznie musi się czuć jak na traktorze to polecam.
  • ~b123
    (2017-07-27 08:35)
    Gdy wychodzą na jaw machloje z pomiarami emisji spalin rząd niemiecki ma nie lada problem. Polityka przemysłowa polegająca na agresywnym wsparciu niemieckich producentów może okazać się nieskuteczna, gdyż gospodarka niemiecka jest zacofana pod względem informatycznym. Problem będzie miała również toyota. Wydała furę pieniędzy na technologię hybrydową i napęd wodorowy. A w samochodach elektrycznych ma tyły.

Może zainteresować Cię też: