Magiczne słowo: wartość rezydualna. O co w tym chodzi?
Zawsze powtarzam znajomym jedną zasadę: nowe auto najwięcej traci na wartości w ciągu trzech, może czterech pierwszych lat. To kluczowa wskazówka. Jeśli kupujesz – szukaj właśnie takich "młodych" używek. Jeśli sprzedajesz – moim zdaniem warto poczekać rok lub dwa, żeby nie stracić.
Przy wyborze nowego samochodu warto pomyśleć o jego wartości rezydualnej (RV, od ang. residual value). To nic innego jak kwota, za którą można sprzedać auto po kilku latach użytkowania. Im jest ona wyższa, tym niższa utrata wartości – a co za tym idzie, samochód po prostu mniej kosztuje nas w ostatecznym rozrachunku. To prosta matematyka, o której często zapominamy w salonie, patrząc tylko na cenę na metce.
Firmy wiedzą to od lat. Czas, żebyśmy my też to zrozumieli
Wartość rezydualna to kluczowy parametr dla przedsiębiorców biorących auta w leasing. Dlaczego? Bo to ona w dużej mierze ustala wysokość miesięcznej raty. Działa to tak: im więcej auto będzie warte na rynku wtórnym po zakończeniu kontraktu, tym niższą ratę płacisz co miesiąc.
Co to oznacza dla nas, zwykłych kierowców? To, że wybierając model z wysokim wskaźnikiem RV, po prostu mądrzej zarządzamy domowym budżetem. Większość moich znajomych z firmą po zakończeniu leasingu decyduje się na wykup auta – i patrząc na te dane, zupełnie im się nie dziwię.
Co decyduje o cenie? Skoda znalazła złoty środek
Na ostateczną cenę auta po latach wpływa masa rzeczy: od wyposażenia i gwarancji, aż po koszty serwisu. Oczywiście, producent nie ma wpływu na wszystko – np. na to, jak bardzo lubimy daną markę. Ale Skoda najwyraźniej znalazła złoty środek, bo jej pozycja w oczach kupujących jest solidna. Dlatego szukając auta, warto brać pod uwagę spadek jego wartości w czasie. Im jest on mniejszy, tym więcej pieniędzy zostaje nam w kieszeni.
Która Skoda trzyma cenę najlepiej? Mój ranking modeli
Liczby nie kłamią, a dane Info-Ekspert potwierdzają dominację Czechów. Z analiz wynika, że po 36 miesiącach i przebiegu 20 tys. km rocznie, Skoda Octavia zachowuje ponad 66% swojej pierwotnej ceny. W tym segmencie to wynik wręcz rewelacyjny. Nic dziwnego, że w końcówce roku to właśnie ten model był najchętniej wybieranym nowym autem w kraju.
Oto inne modele, które zrobiły na mnie wrażenie:
- Skoda Superb – lider segmentu D (63,1% wartości po 3 latach),
- Skoda Kamiq – 66,4% wśród modeli B-SUV to najwyższy rezultat,
- Skoda Karoq – mój faworyt w kategorii SUV C, który trzyma aż 67,7% ceny.