Badanie techniczne samochodu w 2026. Jakie są procedury przeglądu?

Pierwsze badanie techniczne po zakupie nowego samochodu jest obowiązkowe przed upływem 3 lat od daty rejestracji. Następny przegląd należy zrobić po 2 latach. Wreszcie auta starsze niż 5 lat powinny co roku pojawiać się w Stacji Kontroli Pojazdów. Samochód w trakcie badania technicznego musi przejść trzy etapy:

Reklama
  • Najpierw diagnosta zidentyfikuje pojazd – przyjrzy się, czy numer VIN wybity na aucie jest zgodny za zapisem w dowodzie rejestracyjnym.
  • Kolejny krok to skontrolowanie dodatkowego wyposażenia, jak np. instalacja gazu LPG, która podlega dodatkowej procedurze sprawdzającej.
  • Wreszcie trzeci etap – zbadanie, jak działają układy i podzespoły auta odpowiedzialne za bezpieczeństwo jazdy i ich wpływu na środowisko.

Co diagnosta sprawdza podczas badania samochodu?

Diagnosta w trakcie badania technicznego auta musi zweryfikować kondycję przynajmniej 10 podzespołów pojazdu. Lista kontrolna przewiduje:

  • Układ kierowniczy – kontrolę stanu połączeń, stopień zużycia i luzy,
  • Układ hamulcowy – sprawdza skuteczność i równomierność działania na poszczególnych kołach,
  • Zawieszenie – bada czy w elementach metalowo-gumowych występują luzy,
  • Opony – diagnosta powinien zmierzyć głębokość bieżnika oraz sprawdzić dopasowanie ogumienia do typu pojazdu i dobór obciążenia,
  • Oświetlenie – poza prawidłowością działania powinien sprawdzić stan reflektorów i lamp (pęknięcia, niedozwolone modyfikacje),
  • Nadwozie – tu kontrola obejmuje stan szyb (pęknięcia, przyciemnianie), kondycję ram, progów i podłogi,
  • Obowiązkowe wyposażenie – diagnosta powinien sprawdzić, czy w aucie znajduje się trójkąt ostrzegawczy i gaśnica (z dobrym terminem przydatności),
  • Pasy bezpieczeństwa,
  • Układ wydechowy – diagnosta poza kontrolą stanu technicznego (np. czy wydech nie jest dziurawy), powinien przeprowadzić pomiar poziomu hałasu,
  • Emisję spalin – z tym bywa różnie, ponieważ niektórzy diagności pomijają ten etap.

Ile czasu trwa badanie techniczne samochodu?

Badanie techniczne auta zajmuje nie dłużej niż 30 minut. Przy czym czas trwania przeglądu jest zapisywany w bazie CEP, dlatego zbyt szybkie zakończenie procedury może wzbudzać podejrzenia. Na koniec diagnosta wbija pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym. Gorzej, jeśli odprawi kierowcę z kwitkiem – wtedy zaczynają się problemy. Kiedy badanie techniczne zakończy się negatywnie?

Kiedy diagnosta zatrzyma dowód rejestracyjny na miejscu?

– Diagnosta na badaniu technicznym posługuje się kryteriami oceny stanu technicznego, które są zawarte w rozporządzeniu dotyczącym zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach – mówi dziennik.pl Karol Rytel, dyrektor ds. technicznych w Polskiej Izbie Stacji Kontroli Pojazdów. – W przypadku, gdy dana usterka w kryteriach oceny zaszeregowana jest jako poważna (UP) lub niebezpieczna (UN), wówczas diagnosta nie ma innej możliwości, jak zanegować wynik badania technicznego. Z tym, że w przypadku usterki niebezpiecznej zobowiązany jest do zatrzymania dowodu rejestracyjnego. W myśl nowych przepisów obowiązujących od 1 czerwca 2024 r. dowód rejestracyjny zatrzymywany jest w sposób wirtualny poprzez odznaczenie w systemie Centralnej Ewidencji Pojazdów tego faktu – wyjaśnia.

W przypadku negatywnego wyniku badania technicznego właściciel powinien naprawić auto w zakresie stwierdzonych usterek, które opisane są w zaświadczeniu wystawionym przez diagnostę. Kolejny krok to ponowne badanie techniczne tylko w zakresie usuniętych usterek. Jeśli kierowca wyrobi się z naprawami do 14 dni od pierwotnego negatywnie zakończonego badania na SKP, wówczas nie płaci ponownie za całe badanie techniczne, tylko ponosi niewielką opłatę za weryfikację usunięcia usterek.

Reklama

– Wynik pozytywny badania "poprawkowego" zezwala diagnoście na dopuszczenie pojazdu do ruchu i wyznaczenie kolejnego okresowego badania technicznego. W przypadku, gdy doszło zatrzymania dowodu rejestracyjnego (wirtualnie) i ustała przyczyna jego zatrzymania, diagnosta w systemie CEP dokonuje jego zwrotu, bez konieczności wizyty w Wydziale Komunikacji – tłumaczy Rytel z PISKP.

Z takimi usterkami samochód nie przejdzie badania technicznego

Jeśli na Stacji Kontroli Pojazdów kierowca pojawi się samochodem, w którym diagnosta wykryje usterki kwalifikowane jako poważne (UP), wówczas nie ma mowy o pieczątce w dowodzie rejestracyjnym. W myśl wspomnianych przepisów na ich usunięcie ma 14 dni, jeśli nie chce ponownie płacić za nowe badanie techniczne. Lista wad obejmuje:

  • Wycieki z amortyzatorów
  • Poluzowany amortyzator;
  • Brak osłony gumowej amortyzatora;
  • Nieprawidłowy montaż drążków kierowniczych i końcówek drążków;
  • Nadmierne luzy w połączeniach (przegubach);
  • Brak lub uszkodzone osłony gumowe elementów układu kierowniczego;
  • Brak wymaganych zabezpieczeń połączeń śrubowych w układzie kierowniczym;
  • Zbyt duży luz na wielowypuście wału kierowniczego, a także wszelkie luzy lub zacięcia, wpływające na działanie;
  • Nadmierne zużycie sworznia lub łożysk sworznia lub sworzni wahaczy;
  • Ustawienie kół wpływające na stabilność podczas jazdy na wprost;
  • Nadmierne zużycie lub zbyt duży luz sworznia pedału hamulca;
  • Uszkodzone lub skorodowane przewody hamulcowe;
  • Kontrolka ABS lub inne usterki układu;
  • Kontrolka poduszki powietrznej;
  • Różne opony na kołach jednej osi;
  • Niedopuszczalny stan techniczny szyby przedniej (np. zarysowania lub zniekształcenia);
  • Brak lub niedziałanie świateł mijania, brak reflektorów lub poważne usterki odbłyśnika;
  • Nieprawidłowe lub uszkodzone mocowanie reflektora, nieprawidłowa barwa światła;
  • Niesprawne kierunkowskazy lub światła STOP;
  • Niewielkie pęknięcia lub odkształcenia podłużnic;
  • Nadmierna korozja mająca wpływ na sztywność konstrukcji;
  • Uszkodzenia układu przeniesienia napędu: wygięte półosie, luzy na wale napędowym;
  • Nieprawidłowe działanie lub brak pasów bezpieczeństwa;
  • Brak prędkościomierza lub brak podświetlenia zegarów jeśli występuje fabrycznie;
  • Uszkodzona konstrukcja fotela kierowcy oraz także brak zagłówków;
  • Nieszczelność lub niepewne mocowanie elementów układu wydechowego.
Badanie techniczne auta Badanie techniczne auta / PAP / Marcin Bielecki

W ten sposób stracisz dowód rejestracyjny podczas badania technicznego

Usterki określane jako niebezpieczne z miejsca przekreślają szanse na pozytywny wynik badania technicznego na Stacji Kontroli Pojazdów.Diagnosta w myśl nowego prawa obowiązującego od 2024 roku zatrzyma dowód rejestracyjny elektronicznie (adnotacja w bazie CEP; czyli nawet wtedy, gdy kierowca nie tego dokumentu przy sobie). Lista niebezpiecznych usterek, które mogą spowodować bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego obejmuje:

  • Pęknięty przewód hamulcowy;
  • Mocne pęknięcie szyby w polu widzenia;
  • Prawdopodobieństwo obluzowania koła w trakcie jazdy;
  • Poważne usterki przekładni kierowniczej wpływające na działanie;
  • Obluzowane mocowanie fotela kierowcy;
  • Poważne ryzyko obluzowania kierownicy;
  • Poważne pęknięcie podłużnic;
  • Brak siły hamowania na co najmniej jednym kole;
  • Pęknięcie lub odkształcenie osi;
  • Spaliny przedostające się do środka auta w stopniu zagrażającym zdrowiu kierowcy i pasażerów;
  • Skrajnie zużyte opony - z widocznym kordem lub wtedy, gdy głębokość bieżnika jest niezgodna z przepisami.

LISTA 41 usterek, które diagności znajdują podczas przeglądu w SKP

W praktyce istnieje przynajmniej 41 najczęstszych usterek, które mogą przyczynić się negatywnego wyniku badania technicznego (brak pieczątki w dowodzie rejestracyjnym) lub do zatrzymania dowodu rejestracyjnego przez diagnostę – wynika z danych zebranych z SKP przez Instytut Transportu Samochodowego. – Usterki na liście są uszeregowane od najczęściej występujących. Wszystkie występowały na tyle często, że ich udział wśród całkowitej liczby usterek przekraczał 1 proc. – powiedział dziennik.pl dr inż. Paweł Dziedziak z ITS. Oto spis prosto ze Stacji Kontroli Pojazdów:

  1. Nadmierne zużycie sworznia, łożysk sworznia lub sworzni wahaczy;
  2. Nadmierne luzy w połączeniach (przegubach) drążków kierowniczych;
  3. Uszkodzenie źródła światła oświetlającego tylną tablicę rejestracyjną;
  4. Hamulec nie działa po jednej stronie lub, w przypadku badania drogowego, pojazd ściąga nadmiernie w bok;
  5. Amortyzator jest uszkodzony i wykazuje duże wycieki lub uszkodzenie;
  6. Nadmierny wyciek dowolnego płynu, który może zagrażać środowisku lub bezpieczeństwu innych użytkowników drogi;
  7. Brak wyraźnej granicy światła i cienia świateł mijania;
  8. Uszkodzenie źródła światła STOP;
  9. Nadmierna korozja mająca wpływ na sztywność konstrukcji podwozia lub ramy i elementów do nich przymocowanych;
  10. Wskaźnik autodiagnostyki układu SRS wskazuje dowolny rodzaj awarii w układzie systemów poduszki powietrznej;
  11. Głębokość bieżnika opony niezgodna z wymaganiami rozporządzenia o warunkach technicznych;
  12. Uszkodzenie źródła światła przednich, tylnych i bocznych świateł pozycyjnych lub świateł obrysowych;
  13. Emisja zanieczyszczeń gazowych przekracza wartości maksymalne określone w rozporządzeniu o warunkach technicznych silnika benzynowego;
  14. Brak równomiernego przyrostu siły hamowania (zakleszczanie) w układzie hamulca roboczego;.
  15. Skuteczność hamowania mniejsza niż wartości minimalne zawarte w rozporządzeniu o warunkach technicznych w układzie hamulca roboczego;
  16. Strumień światła nie pada na powierzchnię tablicy rejestracyjnej;
  17. Nadmierne opóźnienie w działaniu hamulców na dowolnym kole w układzie hamulca roboczego;
  18. Brak wymaganej skuteczności hamowania w postojowym układzie hamulcowym;
  19. System OBD wykazuje kody usterek związane z emisją (silnik benzynowy);
  20. Zbyt mała siła hamowania co najmniej na jednym kole pomocniczego (awaryjnego) układu hamulcowego (jeżeli występuje jako oddzielny układ);
  21. Uszkodzenie lub pęknięcie części resoru w zawieszeniu;
  22. Uszkodzenie źródła światła oświetlającego tablicę rejestracyjną;
  23. Stan przewodów hamulcowych grozi awarią lub pęknięciem;
  24. Wyraźnie nieszczelny układ wydechowy (w kontekście hałasu);
  25. Zbyt mała siła hamowania co najmniej na jednym kole w układzie hamulca roboczego;
  26. Niepewne mocowanie światła przedniego, bocznego, tylnego pozycyjnego lub światła obrysowego;
  27. Wskaźnik ostrzegawczy wskazuje uszkodzenie układu przeciwblokującego (ABS);
  28. Brak światła, źródła światła lub jego uszkodzenie (dotyczy świateł drogowych lub mijania);
  29. Skuteczność mniejsza niż wartości minimalne zawarte w rozporządzeniu o warunkach technicznych pomocniczego (awaryjnego) układu hamulcowego (jeżeli występuje jako oddzielny układ);
  30. Przekroczenie wartości emisji zanieczyszczeń gazowych, o których mowa w rozporządzeniu o warunkach technicznych (silnik o zapłonie samoczynnym);
  31. Niepewne mocowanie lub zły stan techniczny podłogi w pojeździe;
  32. Uszkodzenie źródła światła cofania;
  33. Nadmierne zużycie klocków lub okładzin w układzie hamulcowym;
  34. Hamulce nie działają po jednej stronie w postojowym układzie hamulcowym;
  35. Nadmierne zużycie przegubów połączeń układu kierowniczego;
  36. Wartość zbieżności ustawienia kół wykracza poza dopuszczalne granice dla danego typu pojazdu;
  37. Brak dokumentu wydanego przez Transportowy Dozór Techniczny i tabliczki znamionowej na zbiornik lub butlę, potwierdzających jego sprawność;
  38. Pęknięcia lub przebarwienia szyby szklanej lub przezroczystej lub tworzywa (o ile jest dozwolona);
  39. Uszkodzenie klosza światła przedniego, bocznego, tylnego pozycyjnego lub światła obrysowego;
  40. Brak zamontowanego urządzenia kontrolnego emisji spalin, przeróbka urządzenia lub wyraźnie nieprawidłowe działanie (silnik benzynowy);
  41. Nieszczelności mające wpływ na pomiary emisji spalin (silnik benzynowy).

Badanie techniczne droższe - nowe ceny już obowiązują. Ile kosztuje przegląd?

Badanie techniczne zdrożało. Opłata za przegląd samochodu osobowego wzrosła z 98 zł do 149 zł. Stawki za inne rodzaje pojazdów poszły w górę proporcjonalnie. Przykładowe ceny:

  • pojazd przystosowany do zasilania gazem LPG (za badanie specjalistyczne 96 zł) – dla samochodu osobowego z instalacją LPG w sumie 245 zł,
  • motocykl, ciągnik rolniczy – 94 zł,
  • motorower – 76 zł,
  • samochód ciężarowy i specjalny, ciągnik samochodowy siodłowy o DMC od 3,5 t do 16 t – 234 zł,
  • samochód ciężarowy i specjalny, ciągnik samochodowy siodłowy o DMC powyżej 16 t – 269 zł,
  • przyczepa (naczepa) ciężarowa i specjalna o DMC do 3,5 t – 119 zł.

Ministerstwo zamierza powiązać nowe stawki za badanie technicznie ze średnim wynagrodzeniem za pracę obliczonym na podstawie 4. kwartału w danym roku. W efekcie cena obowiązująca kierowców ma co roku wzrastać o ten wskaźnik. A co z odwlekaną od lat reformą procedur?

UE zmienia zasady: Oto badanie techniczne po nowemu

Okazuje się, że Unia Europejska właśnie zabiera się za zmiany w badaniach technicznych samochodów. Dlaczego akurat teraz? Wystarczy spojrzeć na liczby z Polski. W 2025 roku wykonano u nas prawie 22 mln badań i większość kierowców wyjechała ze stacji z pieczątką w dowodzie. Tylko 2,1% aut nie przeszło przeglądu. Dla porównania – w Niemczech negatywny wynik dostaje nawet 15% pojazdów. Skąd taka różnica, skoro przepisy w obu krajach są bardzo podobne? Czy naprawdę nasze samochody są w lepszym stanie niż te za Odrą? Raczej nie o kondycję aut tu chodzi, ale o to, jak w praktyce wyglądają kontrole na stacjach diagnostycznych. To właśnie dlatego Bruksela chce ujednolicić standardy i wprowadzić rozwiązania, które ograniczą wpływ "czynnika ludzkiego" na wynik przeglądu.

Rząd kręci bat na kierowców. Wzorem nowe prawo UE

Zmiany uderzą w polskich kierowców wyjątkowo mocno. Resort infrastruktury nie ukrywa, że nowe przepisy dotyczące badań technicznych oprze na unijnej rewizji prawa.

– Ministerstwo Infrastruktury uzależnia od tych prac wypracowanie systemowych rozwiązań dotyczących m.in. pojazdów nadmiernie zanieczyszczających powietrze z powodu usuniętych lub niesprawnych filtrów DPF powiedział dziennik.pl Rafał Jaśkowski, dyrektor biura komunikacji MI. Co to oznacza w praktyce dla kierowców i właścicieli Stacji Kontroli Pojazdów?

Nowe badanie emisji spalin

Dziś badanie emisji spalin często jest tylko formalnością (fikcją?). Stosowane na stacjach dymomierze sprawdzają wyłącznie przepuszczalność światła w spalinach aut z silnikiem Diesla. W przypadku nowszych jednostek (norma Euro 5 i wyższe) ta metoda jest nieskuteczna. To ma się jednak zmienić.

Projekt Komisja Europejska zakłada wprowadzenie liczników cząstek stałych, które zastąpią wysłużony sprzęt. Nowe urządzenia mają bez problemu wykrywać zarówno uszkodzone, jak i całkowicie wycięte filtry DPF. Dla wielu kierowców może to oznaczać kłopoty. Z kolei właściciele SKP muszą liczyć się z dużymi wydatkami – zakup jednego takiego urządzenia to koszt około 30–47 tys. zł netto.

Więcej negatywnych wyników przeglądów

Wprowadzenie nowej technologii z pewnością spowoduje gwałtowny wzrost liczby aut, które nie przejdą badania technicznego. Bez sprawnego filtra DPF zdobycie pieczątki stanie się niemożliwe. Pod kontrolą znajdą się nie tylko spaliny, lecz także tlenki azotu (NOx) oraz poziom hałasu.

Bruksela chce pójść jeszcze dalej. W planach są systemy czujników badających emisję spalin w normalnym ruchu ulicznym. Jeśli system wykryje poważne przekroczenie norm, właściciel auta zostanie automatycznie wezwany na dodatkową kontrolę w SKP albo zatrzymany przez policjantów z mobilnym sprzętem pomiarowym.

Układ OBFCM to seryjnie montowany system kontroli auta

Kolejnym narzędziem ma być system OBFCM (On Board Fuel Consumption Monitoring). To rozwiązanie jest obowiązkowe w nowych samochodach od 2021 roku i pojawiło się po aferze Dieselgate.

W praktyce to cyfrowy rejestrator, który przez cały okres eksploatacji auta zbiera dane. Monitoruje zużycie paliwa, przebieg i prędkość. W przypadku hybryd plug-in oraz samochodów elektrycznych zapisuje także zużycie energii, częstotliwość ładowania, a nawet spalanie przy rozładowanej baterii.

Diagnosta pozna prawdę w kilka sekund

Wszystkie te informacje trafiają od producentów prosto do Komisji Europejskiej. Unijni urzędnicy chcą teraz wykorzystać je podczas okresowych badań technicznych.

Dla kierowcy oznacza to jedno: podczas przeglądu diagnosta, po podłączeniu komputera do auta, natychmiast zobaczy komplet danych. Jeśli zapisane parametry będą odbiegać od normy, samochód trafi na dodatkową kontrolę emisji. Ukrycie usterki czy manipulacja przy silniku staną się niemożliwe.

Przedstawiciele UE podkreślają, że dzięki temu badania mają być szybsze, dokładniejsze i mniej podatne na błędy ludzkie. – Diagności zyskają narzędzia do wykrywania usterek, których tradycyjnymi metodami po prostu nie da się zauważyć – wskazują pomysłodawcy zmian.

Starsze auta częściej na przegląd

Komisja Europejska proponuje też zmiany w częstotliwości badań technicznych, zwłaszcza dla starszych pojazdów (powyżej 10 lat). Nowy harmonogram ma wyglądać tak:

  • Pierwsze badanie – po 4 latach od pierwszej rejestracji.
  • Kolejny przegląd – co 2 lata, aż auto skończy 10 lat.
  • Samochody 10-letnie i starsze – obowiązkowy przegląd co roku.

To koniec z cofaniem liczników?

Zmiany zakładają również stworzenie wspólnej, unijnej bazy danych. Stacje diagnostyczne w całej Europie mają zostać połączone jednym systemem. Przegląd będzie można zrobić w dowolnym kraju UE, a informacje o przebiegu trafią do połączonego rejestru. To ma utrudnić cofanie liczników w autach sprowadzanych z zagranicy.

Kiedy zmiany wejdą w życie? Zegar już tyka

Wiele wskazuje na to, że 2026 rok może być przełomowy. Odpowiedzialna za transport w Parlamencie Europejskim komisja TRAN już debatuje nad nowelizacją.

– W ciągu miesiąca zostaną zgłoszone poprawki. Następnie odbędzie się głosowanie w marcu oraz na posiedzeniu plenarnym w kwietniu. Później rozpoczną się negocjacje z Radą UE – powiedziała dziennik.pl Dorota Kolińska z biura prasowego PE.

Policja kontroluje kierowcę i jego samochód Policja kontroluje kierowcę i jego samochód / Policja