- Skoda wyprzedza rynek: Octavia i Elroq to hity w Polsce i Europie
- Strategiczna kontra, dwa nowe SUV-y: Jak Skoda planuje zatrzymać ekspansję z Chin
- Nowa Skoda Epiq - tak wygląda rodzinny SUV w stylu Modern Solid
- Cyfrowe wnętrze i powrót fizycznych przycisków
- Rozmiar Kamiqa, ale przestronność Octavii
Skoda wyprzedza rynek: Octavia i Elroq to hity w Polsce i Europie
Skoda napisała nową kartę swojej 130-letniej historii – dane za 2025 rok potwierdzają, że czeska marka stała się trzecią siłą na europejskim rynku motoryzacyjnym. Świetna sprzedaż wprowadziła Czechów do elitarnego grona najbardziej rentownych marek popularnych, a tempem wzrostu zawstydzili konkurencję. To efekt rekordowych wyników – najlepszych od sześciu lat. W minionym roku na drogi wyjechało ponad milion nowych aut ze strzałą w logo. Obok sprawdzonych hitów, takich jak Octavia czy Kodiaq, sukces napędza rosnący popyt na modele zelektryfikowane. Europejczycy pokochali Skody "z wtyczką" – już co czwarte auto wyjeżdżające z salonu skrywało napęd elektryczny lub hybrydowy typu PHEV.
W Polsce Skoda także idzie jak burza. Z wynikiem 65,5 tys. sprzedanych aut, czeska marka zajęła drugie miejsce na podium najchętniej wybieranych producentów w 2025 roku. Octavia w czwartym kwartale była najpopularniejszym nowym samochodem w kraju. Choć Kodiaq, Superb i Kamiq wciąż cieszą się ogromnym wzięciem, zaskoczeniem jest tempo wzrostu segmentu elektrycznego. Nowy SUV Elroq błyskawicznie przebił się do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych aut BEV na polskim rynku.
Strategiczna kontra, dwa nowe SUV-y: Jak Skoda planuje zatrzymać ekspansję z Chin
Mimo rewelacyjnych wyników Skoda nie zamierza osiadać na laurach. Wręcz przeciwnie – marka wrzuca wyższy bieg. Dwie kluczowe premiery zaplanowane na 2026 rok to bezpośrednia odpowiedź europejskiego giganta na agresywną ekspansję marek z Chin. Czesi planują uderzyć w dwa skrajne segmenty: na rynek wjadą dwa zupełnie nowe SUV-y – najmniejszy i największy w dotychczasowej gamie.
Nowa Skoda Epiq - tak wygląda rodzinny SUV w stylu Modern Solid
Nowa Skoda Epiq zadebiutuje na rynku jako pierwsza i wjedzie do świata miejskich samochodów, w których z powodzeniem radzi sobie Fabia czy Kamiq. Została w całości stworzona zgodnie z nowym językiem stylistycznym Modern Solid. Stawia na aerodynamiczny i elegancki wygląd oraz niespotykane dotąd w autach czeskiej marki proporcje. Z przodu dominuje masywny panel Tech-Deck Face. Tradycyjne żebra grilla zostały zastąpione ciemnym szkłem, które sprytnie maskuje sensory i radary wspomagające kierowcę.
Wąskie reflektory Matrix LED na krawędzi auta rozmieszczono w dwóch rzędach, jeden nad drugim. Swoim ustawieniem tworzą kształt litery T, podobnie jak lampy z tyłu. Światła do jazdy dziennej rozciągają się na boki przypominając skrzydła. Tuż pod krawędzią maski biegnie pas świetlny. Osiem wlotów powietrza w dolnej części zderzaka dodaje pazura i łapie powietrze do chłodzenia hamulców oraz innych układów. Czarna listwa boczna optycznie obniża nadwozie i wysmukla sylwetkę.
Cyfrowe wnętrze i powrót fizycznych przycisków
Rozplanowanie kabiny to nowy rozdział w stylistyce czeskiej marki. Epiq od progu wita jasną tapicerką i minimalistyczną formą oraz przyjemnymi w dotyku materiałami. Na kierownicy w miejscu słynnego logo z uskrzydloną strzałą jest napis SKODA.
Ergonomia wchodzi tutaj na zupełnie nowy poziom. Szeroki centralny ekran na jednej wysokości z konfigurowalnym wyświetlaczem wskaźników tworzą logiczne centrum informacji. Cały kokpit pomyślano jako przestrzeń, w której do obsługi funkcji auta wystarczy niewielki ruch dłonią lub rzut oka.
Co istotne dla komfortu kierowcy, Skoda nie zrezygnowała z klasyki: za sterowanie audio, klimatyzacją czy ogrzewaniem odpowiadają podświetlane, fizyczne przełączniki. Znajdziemy je również w zasięgu palców na spłaszczonej u dołu kierownicy. Miłym akcentem jest zgrabnie zaprojektowana ładowarka na dwa smartfony.
Rozmiar Kamiqa, ale przestronność Octavii
Choć Epiq ma typowo miejskie wymiary (4,1 m długości, 1,8 m szerokości i 1,6 m wysokości), jego sekret tkwi w rozstawie osi. Wynosi on aż 2,6 metra, co jest wynikiem niemal identycznym jak w Octavii. To właśnie ten parametr sprawia, że wnętrze oferuje przestronność spotykaną dotychczas wyłącznie w samochodach z wyższych segmentów.
Skoda Epiq bardziej praktyczna niż Golf: Dwa bagażniki i mocny hak
Skoda Epiq jest także rodzinnie pakowna. Auto oferuje dwa bagażniki: 25-litrowy frunk z przodu oraz potężny kufer o pojemności 450 litrów z tyłu (to o niemal 70 litrów więcej niż w spalinowym Golfie). Do tego dochodzi imponująca nośność haka – 75 kg pozwoli na transport dwóch ciężkich rowerów elektrycznych, a uciąg do 1,2 tony umożliwi holowanie przyczepy.
Nowa Skoda to mocny i szybki SUV. Napęd produkowany w Europie
Sercem nowej Skody Epiq jest silnik elektryczny o mocy 211 KM, który gwarantuje dynamiczne osiągi (prędkość maksymalna to 175 km/h). Nowy SUV korzysta ze zmodyfikowanej platformy MEB+, opracowanej z myślą o miejskich autach EV. Dzięki tej architekturze, po raz pierwszy samochód na niej oparty został wyposażony w napęd na przednią oś.
Auto wprowadza także przełomową technologię akumulatorów Cell-to-Pack. Dzięki rezygnacji z obudów modułów, ogniwa łączone są bezpośrednio w pakiety. Efekt? Niższa masa, mniejsze koszty produkcji i gęstość energii większa o 10 proc.
Wykorzystane tu ogniwa PowerCo o gęstości 660 Wh/l to rynkowa czołówka. Przekłada się to na zasięg do 450 km oraz błyskawiczne ładowanie – od 10 do 80 proc. w mniej niż 25 minut (z mocą do 130 kW). Co więcej, Epiq stanie się mobilnym magazynem energii. Dzięki funkcji ładowania dwukierunkowego, auto może oddawać prąd do urządzeń zewnętrznych, a nawet zasilać dom. Akumulatory oraz ich komponenty (m.in. katody) będą produkowane w europejskich gigafabrykach w Salzgitter i Walencji.
Skoda Epiq zaoferuje:
- Zasięg: do 450 km.
- Czas ładowania: poniżej 25 minut (10-80 proc.).
- Funkcję V2L: dwukierunkowe ładowanie pozwalające zasilać domowe urządzenia.
Ile kosztuje nowa Skoda Epiq? Przełom w cennikach. Kiedy na rynku?
Nowa Skoda Epiq zadebiutuje na rynku w połowie 2026 roku. Czeska marka zapowiada, że ten elektryczny SUV będzie kosztował tyle, co jego spalinowy odpowiednik Kamiq – obecnie oznacza to przedział od 81 300 zł do 120 500 zł. Gdyby dziś skorzystać z maksymalnej dopłaty programu "NaszEauto" (40 000 zł), wówczas SUV Skody mógłby kosztować zaledwie 41 300-80 500 zł. Niezależnie od dostępności rządowych dotacji, można spodziewać się, że najmniejszy i najtańszy przedstawiciel elektrycznej rodziny czeskiej marki mocno obniży próg wejścia do świata aut zasilanych prądem.
Nowa Skoda Peaq to 5-metrowy SUV dla 7 osób
Chwilę później, również w 2026 roku, na drogi wyjedzie Skoda Peaq, czyli seryjna wersja prototypu Vision 7S. Gotowy do produkcji SUV powstał w trzy lata i dzięki długości ok. 4,9 m zostanie największym autem w historii marki. Zresztą nazwa "Peaq" (ang. szczyt) podkreśla jego pozycję na absolutnym szczycie portfolio. Dzięki stylistyce Modern Solid i potężnej bryle, nawet Kodiaq i Superb będą wyglądać przy nim skromnie.
Producent zapowiada niezwykle przestronne wnętrze z trzema rzędami siedzeń, które pomieszczą 7 osób w niemal dowolnej konfiguracji. Już pierwsze jazdy prototypem Vision 7S pokazały, że Skoda wchodzi na poziom luksusu znany z najdroższych limuzyn: elektrycznie sterowane drzwi otwierają się pod wiatr, a tradycyjne lusterka zastąpiły kamery.
Nowa Skoda Peaq większa i bardziej obszerna niż Kodiaq
Prawdziwym hitem jest tryb relaksu. Po jednym kliknięciu wnętrze przechodzi metamorfozę: deska rozdzielcza i kierownica odjeżdżają pod szybę, pedały chowają się w podłodze, a fotele obracają do wewnątrz. Ekran centralny zmienia pozycję na poziomą, zmieniając auto w salę kinową. Inżynierowie pomyśleli również o najmłodszych – zintegrowany fotelik dziecięcy jest monitorowany przez specjalną kamerę, która przekazuje obraz malucha bezpośrednio na główny wyświetlacz.
Nowa Skoda Space zaskoczy napędem
Skoda Peaq to także technologiczny przeskok. SUV powstanie na nowoczesnej platformie SSP (Scalable Systems Platform), która zastąpi dotychczasową architekturę MEB. Co to oznacza dla kierowcy? Przede wszystkim wysoką wydajność. Akumulator o pojemności 89 kWh zapewni ponad 600 km zasięgu, a dzięki innowacyjnej architekturze 800V, ładowanie stanie się niemal tak szybkie jak tankowanie paliwa. Uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmie zaledwie 12 minut.
Nowa platforma oznacza rewolucję w oprogramowaniu. Skoda Peaq zostanie wyposażona w systemy umożliwiające autonomiczną jazdę 4. poziomu, co pozwoli na podróżowanie bez trzymania rąk na kierownicy w określonych warunkach. Dzięki optymalizacji kosztów produkcji na nowej architekturze (spadek wydatków o 30 proc.), nowy SUV ma być oferowany w cenie zbliżonej do swoich spalinowych odpowiedników.
Nowa Skoda Peaq tańsza niż rywale. Cena?
Nowa Skoda Peaq pod względem gabarytów także wjeżdża na sam szczyt. Zagra w lidze Audi Q8 e-tron, BMW iX czy Mercedesa EQE SUV, a to daje dobre wyobrażenie objętości czeskiego auta. Na celowniku jest też Volvo EX90 i Kia EV9. Jeśli ma się sprzedawać, to powinna kosztować mniej niż koreańska propozycja, która obecnie jest wyceniona od 287 000 zł.