Opel złapał wiatr w żagle? Od kiedy niemiecką marką rządzi Karl-Thomas Neumann, firma robi wszystko, żeby kierowcy pożądali jej samochodów. I widać pierwsze efekty…

Okazuje się, że w pierwszym kwartale firma należąca do amerykańskiego koncernu General Motors sprzedała w Europie około 303 tys. pojazdów. W porównaniu do analogicznego okresu 2015 roku oznacza to wzrost o prawie 24 tys. aut (czyli 8 procent). 

- Po raz pierwszy od 5 lat sprzedaż samochodów Opla przekroczyła 300 tys., a to za sprawą realizowanej nowej ofensywy produktowej - mówi dziennik.pl Wojciech Osoś, szef biura prasowego Genaral Motors Poland i podkreśla, że ostatnie rekordowe wyniki producent zawdzięcza przede wszystkim nowej astrze.

Astra z Gliwic jak kura znosząca złote jajka

Pięciodrzwiową wersję tego samochodu produkowaną w Gliwicach sprzedano w pierwszym kwartale w liczbie 37 tys. egzemplarzy - to wzrost o mniej więcej 40 procent w porównaniu z ubiegłorocznymi wynikami modelu poprzedniej generacji. 

- Pracujemy pełną parą. Regularnie zwiększamy produkcję, dlatego, że zapotrzebowanie jest bardzo duże. To sukces - mówi Andrzej Korpak, dyrektor generalny zakładu General Motors Manufacturing Poland. - Jeśli nic się nie zmieni, to liczymy, że w tym roku fabryka wyprodukuje ok. 150 tys. sztuk astry piątej generacji - dodał. 

Zwiększenie produkcji pociągnęło za sobą przyspieszenie pracy linii i zatrudnienie nowych pracowników. - Wszystkie operacje są robione szybciej i przez większą liczbę ludzi. W efekcie nowe auto schodzi z linii nie co 1,5 minuty, ale co minutę i 20 sekund - wyjaśnił dyrektor zakładu. 

Przypominamy, że fabryka w Gliwicach jest głównym producentem astry hatchback 5d, czyli najpopularniejszego modelu na rynku. Od startu produkcji we wrześniu 2015 do końca roku wyjechało ze śląskiego zakładu ok. 20 tys. sztuk tego auta. W pierwszym kwartale 2016 taśmy opuściło niemal 40 tys. egzemplarzy.

150 tys. zamówień na nową astrę

Do tej pory na astrę produkowaną na Śląsku oraz kombi z Ellesmere Port w Wielkiej Brytanii - złożono ponad 150 tys. zamówień w całej Europie. Przedstawiciele Opla przyznają, że przekroczyło to ich plany, są zaskoczeni słupkami sprzedażowymi. 

Trend wzrostowy w wynikach Opla najwyraźniej widać na przykładzie Niemiec, Hiszpanii, Francji i Belgii. W pierwszym trzech miesiącach roku firma zwiększyła sprzedaż na 17 rynkach oraz udział w rynku w 15 krajach.

Niemiecka marka świetnie radzi sobie i nad Wisłą - tu Opel zwiększył sprzedaż o ponad 7 procent. Na polskim rynku był to najlepszy pierwszy kwartał marki od 2008 roku.

Wprowadzenie nowych modeli oraz stabilizacja i ożywienie na europejskich rynkach przyczyniły się na poważnego wzrostu produkcji wobec kryzysowego roku 2014 - wtedy z linii produkcyjnych gliwickiego zakładu zjechało niespełna 89 tys. aut, przy zdolnościach wytwórczych sięgających 207 tys. samochodów rocznie.

Przypominamy, że pierwszym samochodem jaki został wyprodukowany w Gliwicach był opel astra classic - licznik śląskiej fabryki ruszył 31 sierpnia 1998 roku. Obecnie fabryka ta jest jednym z największych pracodawców w regionie, zatrudniającym w trzech oddziałach ok. 3900 osób. Od ponad 16 lat zakład produkuje samochody na różne rynki w Europie, Afryce, Ameryce Północnej, Azji i Oceanii oraz jest jednym z największych eksporterów w Polsce. Polski zakład należy też do najlepszych w rodzinie koncernu General Motors pod względem poziomu zużycia energii.