Mercedes SL kojarzy mi się ze świetnym serialem, którego każdy odcinek nie pozwala oderwać oczu od ekranu, a potem jest pretekstem do licznych dyskusji.

Reklama

Jedni chwalą grę aktorów, drudzy scenografię a jeszcze inni – efekty specjalne. Dlatego zanim przejdę do recenzji najnowszego sezonu, pokrótce przypomnę fabuły poprzednich.

Mercedes-AMG SL – szybka historia

Pierwszy wystartował w 1954 roku i zatytułowany był "Gullwing". Od razu zachwycił krytyków i rozpalił emocje widzów. Główny bohater – 300 SL Coupé (W 198), któremu towarzyszył Roadster 190 SL – z miejsca został okrzyknięty celebrytą, brylował na salonach oraz sportowych imprezach i z miejsca trafił na listy przebojów. Jego charakterystyczny wygląd z otwieranymi do góry drzwiami nadal budzi zachwyt i uznawany jest za ponadczasowy, a zachowane do dziś egzemplarze biją cenowe rekordy na aukcjach (powstało tylko 1400 egzemplarzy 300 SL Coupé). Jeden należący do muzeum Mercedesa został ostatnio sprzedany za obłędną kwotę 135 mln euro, co czyni go zarazem najdroższym samochodem wszech czasów. W 1957 roku Gullwing został zastąpiony przez 300 SL Roadstera.

Mercedes 300 SL "Gullwing" (W 198) / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Reklama

Drugi sezon wszedł na ekrany w roku 1963, a główną rolę powierzono tym razem modelowi 230 SL (W 113), który ze względu na nietypowy kształt hardtopu szybko zyskał przydomek "Pagoda". Do 1971 roku znacznie zwiększył on „oglądalność” serii, gdyż w sumie wyprodukowanych zostało ponad 48,9 tys. egzemplarzy w wersjach 230, 250 i 280 SL.

Mercedes 230 SL (W 113) / Mercedes / Mercedes-AMG SL

W trzecim po raz pierwszy zadebiutował silnik V8, który trafił do roadstera SL (R 107) i coupé SLC (C 107). Ten sezon był emitowany aż przez 18 lat, co sprawia, że SL tej generacji był jak dotąd jednym z najdłużej produkowanych modeli Mercedesa.

Mercedes SL (R 107) / Mercedes / Mercedes-AMG SL

W następnym produkowanym od 1989 roku położono nacisk na efekty specjalne. SL tej generacji (R 129) dostał np. podnoszony pałąk bezpieczeństwa, który rozkładał się w zaledwie 0,3 sekundy – nawet przy zamkniętym hardtopie, a w gamie pojawiły się dwunastocylindrowe warianty 600 SL i SL 73 AMG.

Mercedes SL (R 129) / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Piąty sezon SL-a ( R230) wprowadził składany dach Vario w 2001 roku, łącząc motoryzacyjne przyjemności podróżowania w roadsterze i coupé. Lekki dach, w którego konstrukcji wykorzystano aluminium, otwierał lub zamykał się w zaledwie 16 s. Szczególnym uznaniem cieszyła się w tej generacji wersja SL 65 AMG Black Series o mocy 670 KM, na którą przypadało prawie 1/3 sprzedaży całej gamy SL.

Mercedes SL (R 230) / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Szósta seria (R 231), w której premierze miałem okazję uczestniczyć osobiście, zadebiutowała pod koniec 2011 roku i wyróżniała się szerokim zastosowaniem elementów aluminiowych w nadwoziu. Pozwoliło to obniżyć masę auta aż o 140 kg w porównaniu z poprzednikiem. Także tu na szczycie gamy stała wersja SL 65 AMG Black Series z silnikiem V12, który, jak się okazuje, trafił do SL-a po raz ostatni w historii tego modelu…

Mercedes SL (R 231) / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Mercedes-AMG SL, czyli zupełnie od nowa

I wreszcie doczekaliśmy się sezonu siódmego. Jego kompletną realizację powierzono tym razem już nowej ekipie z Affalterbach, która dostała szansę zaprojektowania głównego bohatera całkowicie od podstaw. Taki ruch producenta przyniósł efekty, a serial pod tytułem "SL" ponownie nabrał tempa. Już teraz można go oglądać w wariantach 43, 55 i 63, z których pierwszy ma napęd na tył i silnik R4, a pozostałe dwa to V8 z układem 4Matic+.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Inżynierowie z AMG, zdając sobie sprawę z charyzmy dotychczasowych odsłon, postarali się o utrzymanie charakteru oryginalnego SL-a, a także upakowali w nim wszystkie najnowsze gadżety, jakimi dysponuje koncern. Seria R 232 zbudowana została na nowej aluminiowo-kompozytowej platformie, której nie znajdziemy w żadnym innym modelu marki. Jest nie tylko lżejsza od poprzednika (waży tylko 270 kg), lecz także cechuje się znacznie lepszą sztywnością skrętną, większą o 18 proc. W konstrukcji nadwozia wykorzystano aluminium, magnez, kompozyty oraz wysokowytrzymałą stal. Materiałowy dach jest o 21 kg lżejszy, można go otwierać lub zamykać w około 15 s, także podczas jazdy z prędkością do 60 km/h.

Z kutego aluminium wykonano wiele elementów zawieszenia AMG Active Ride Control. Zarówno z przodu, jak i z tyłu ma ono konstrukcję pięciowahaczową, do tego dochodzą aluminiowe amortyzatory i lekkie sprężyny śrubowe, a w topowym wariancie aktywna, hydrauliczna stabilizacja przechyłów oraz elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Po raz pierwszy w historii Mercedesa SL wersje V8 mają napęd na 4 koła. To inteligentny układ AMG Performance 4Matic+ ze zmiennym rozdziałem momentu pomiędzy osiami. W 7. generacji debiutuje też aktywna tylna oś skrętna, która poprawia zwinność przy mniejszych prędkościach i trakcję oraz stabilność, gdy jedziemy powyżej 100 km/h.

Na tym oczywiście nie koniec. Dziewięciobiegowa skrzynia biegów AMG SPEEDSHIFT MCT 9G, standard we wszystkich wersjach, ma teraz mokre sprzęgło zamiast przekładni hydrokinetycznej, co zmniejsza masę, zapewnia mniejszą bezwładność i optymalizuje czasy zmiany przełożeń.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Wersje V8 wykorzystują aktywne mocowania silnika, które izolują niepożądane wibracje. Mają też nowe miski olejowe, zmienione położenie intercoolerów, aktywną wentylację skrzyni korbowej oraz zmodyfikowany układ dolotowy i wydechowy. Układ chłodzenia SL oferuje trzy poziomy do zarządzania silnikiem, turbinami, intercoolerami, skrzynią biegów i olejem silnikowym.

W oparciu o rozwiązania znane z bolidów Formuły 1 inżynierowie AMG zadbali o wysoką wydajność aerodynamiczną SL-a. Może on się pochwalić współczynnikiem oporu powietrza Cd=0,31. Nowością jest dwuczęściowy aktywny system kontroli powietrza Airpanel, który steruje żaluzjami pionowymi za dolnym wlotem powietrza oraz poziomymi za wlotem górnym i w zależności od zapotrzebowania na większy docisk lub chłodzenie otwiera je lub zamyka. Z tyłu znajduje się aktywny tylny spojler zintegrowany z klapą bagażnika, który można ustawić w pięciu różnych pozycjach. Opcjonalny pakiet aerodynamiczny zapewnia jeszcze większą wydajność, za sprawą karbonowego profilu w podwoziu pod silnikiem, który po przekroczeniu 80 km/h wysuwa się w dół o koło 40 mm i dodatkowo "przysysa" nadwozie do nawierzchni.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

To tylko wybrana garstka nowinek, jakie znajdziemy w nowej generacji SL-a.

Mercedes-AMG SL – jeden człowiek, jeden silnik, potężna moc

Aktualna paleta siódmej generacji Mercedesa-AMG SL obejmuje trzy wersje silnikowe. Zgodnie z odwieczną zasadą AMG, wszystkie silniki montowane są ręcznie w siedzibie firmy w Affalterbach i za każdy egzemplarz odpowiada jeden inżynier, którego zresztą podpis widnieje na pokrywie bloku.

Bazowy wariant – SL 43 – to czterocylindrowa, turbodoładowana jednostka 2.0 o mocy 381 KM i momencie 480 Nm z miękkim układem hybrydowym 48 V, znana chociażby z hot hatcha AMG A45. Pozwala ona na przyspieszanie do setki w 4,9 s i rozpędzanie się do 275 km/h. Jako jedyny w gamie ma on napęd na koła tylne.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

W wersji SL 55 montowana jest jednostka 4.0 V8 biturbo, która generuje 476 KM i moment 700 Nm. Zapewnia przyspieszenie do setki w 3,9 s i prędkość maksymalną 295 km/h. W przypadku SL 63 do dyspozycji mamy już 585 KM i moment 800 Nm, które „urywają” 0,3 s na sprincie do 100 km/h i umożliwiają jazdę z oszałamiającą prędkością 315 km/h. W sumie nie dziwię się, że właśnie ta odmiana cieszy się największym wzięciem wśród klientów.

Mercedes-AMG SL – totalne zauroczenie

Przyznacie, że takie cechy głównych bohaterów siódmego sezonu historii SL-a już w same w sobie są mocną zachętą do śledzenia ich losów. Idę jednak o zakład, że już sam widok tego auta czy to zaparkowanego przy ulicy, czy majestatycznie znaczącego teren rykiem silnika podczas przyspieszania powoduje wzrost adrenaliny i uczucie zachwytu, któremu trudno się oprzeć. Styliści z kalifornijskiego studia designu AMG także pod tym względem wykonali świetną robotę. SL ma perfekcyjne proporcje z długą maską i pełnym elegancji przodem podkreślonym 14-żeberkowym grillem odwołującym się wprost do kultowego pierwowzoru Gullwinga, czyli sportowego 300 SL z 1952 roku. Wysunięte w rogi nadwozia, muskularne nadkola i zgrabny tyłek, a do tego w zależności od wersji 20- lub 21-calowe alufelgi nawet nie próbują maskować dynamicznego potencjału. Jest w tym aucie coś magnetycznego i przykuwającego uwagę. Szlachetność, urok, obezwładniająca lekkość i majestat – to z pewnością jeden z najładniejszych bohaterów sagi.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Podobne wrażenia wywołuje wnętrze, gdzie każdy detal stanowi uzasadnienie wydanych pieniędzy. Skóra, chrom, włókno węglowe, przeszycia na kokpicie, wyposażenie – wszystko w obłędnej jakości i perfekcyjnym wykończeniu. Kabina ma układ 2+2, ale z tyłu wygodnie będzie tylko dzieciom. Za to na przednich fotelach miejsca jest pod dostatkiem. Ich ustawienia regulowane są oczywiście elektrycznie przyciskami na drzwiach. Standardem jest system Airscarf w zagłówkach, który przyjemnym strumieniem ciepłego powietrza otula szyję podczas jazdy z otwartym dachem. Pozycja za kierownicą z mięsistym wieńcem i zestawem przycisków sterujących najważniejszymi funkcjami w tym trybami jazdy pasuje do sportowego charakteru, a kierowca ma wszystko w zasięgu ręki.

Cyfrowe 12,3-calowe zegary oferują kilka stylów wyświetlania informacji, w tym zarezerwowane dla AMG z danymi telemetrycznymi AMG Performance czy śledzeniem aktywności na torze AMG Track Pace. Umieszczony na konsoli środkowej 11,9-calowy ekran systemu multimedialnego MBUX ma regulowany kąt pochylenia (12-13 stopnie), dzięki czemu łatwo dopasować widoczność do wymagań kierowcy lub np. zniwelować odbicia światła po otwarciu dachu. O MBUX wypowiadałem się już kilka razy w pozytywnym tonie i w przypadku SL-a mogę tylko potwierdzić jego techniczną perfekcję.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Jak na roadstera SL ma też całkiem pojemny bagażnik – 213 l. To więcej niż w AMG GT, który dysponuje 163 litrami. No i zawsze można skorzystać z tylnych siedzeń, jeśli podróżujemy sami lub we dwójkę.

Mercedes-AMG SL – dynamika bez kompromisów, ale…

Przed pierwszą podróżą należałoby przejść szybki kurs ustawień, bo od ich obfitości może zakręcić się w głowie. Samych trybów pracy układu AMG Dynamic Select jest aż sześć: Slippery, Comfort, Sport, Sport+, Individual i Race (ten ostatni jest opcją w SL55, ale standardem w 63). Do tego dodatkowa funkcja AMG Dynamics, którą Mercedes-AMG określa jako krótkie interwencje stabilizujące podczas szybkiego pokonywania zakrętów, z czterema zakresami aktywności do wyboru: Basic, Advanced, Pro i Master. Poza standardowymi ustawieniami można je oczywiście zmieniać i dopasowywać do własnych preferencji.

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL

Po wciśnięciu guzika startera, kiedy do uszu dociera dźwięk budzącego się V8 (zacząłem od topowego wariantu 63, potem przesiadłem się w 55), zabawa z ustawieniami schodzi na drugi plan. Basowy pomruk silnika natychmiast kusi do skorzystania z jego potencjału i trzeba przyznać, że nie sposób się temu oprzeć. Nawet spokojna jazda po ulicach miasta wywołuje przyjemne uczucie, a SL 63 potrafi zachowywać się jak rasowy, komfortowy cruiser, by tylko przy pierwszej okazji, jak smagnięty biczem wyrwać błyskawicznie do przodu.

Skrzynia biegów pracuje dokładnie tak, jak sobie życzysz. Jest płynna, gdy statecznie nabierasz prędkości albo bezlitośnie stanowcza po wciśnięciu pedału gazu w podłogę. Zaskakujące przy tym jest to, jak pewnie i stabilnie zachowuje się wtedy ten samochód. Przyklejony czterema kołami do nawierzchni, nawet w strugach deszczu, nie tracił przyczepności. Na drodze ekspresowej w trybie komfortowym ma naturę limuzyny, ale włącz tylko Sport+, a muzyka z wydechu natychmiast wywoła uśmiech na twarzy. Rzuć go w kolejne zakręty, a przekonasz się, że nie ma dla niego łuków zbyt ostrych. Jest do bólu stabilny i łatwy do kontrolowania. Można wręcz odnieść wrażenie, jakby sam cieszył się ze swoich możliwości. I ta radość łatwo się udziela. Może SL nie jest typem takiego wyrachowanego "łobuza" jak Porsche 911 Turbo S, ale pewnie też celuje w trochę innego klienta. Faktem jest, że jazda tym Mercedesem daje mnóstwo przyjemności i uwaga ta dotyczy obydwu wersji V8.

Mercedes-AMG SL – cena także robi wrażenie

No cóż, rzut oka na cennik potrafi równie szybko ostudzić emocje. Żeby "oglądać" siódmy sezon serialu "SL" na żywo trzeba wydać więcej niż za jakiekolwiek wcześniejsze odsłony (nie mam tu na myśli oczywiście wyjątkowych klasyków, tylko wartość w momencie debiutu danej generacji). Najwyraźniej nie zniechęca to jednak prawdziwych fanów sagi, bo dotychczas w Polsce zamówionych zostało już 129 egzemplarzy SL-a, z czego znakomita większość to topowe warianty SL 63. Ponoć byłoby ich więcej, gdyby nie problemy z dostępnością. Za SL 43 trzeba zapłacić minimum 628 400 zł, za SL 55 4Matic+ 867 200 zł, a za SL 63 4Matic+, bagatela, 1 017 900 zł…

Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL
Mercedes-AMG SL / Mercedes / Mercedes-AMG SL