Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontrola drogowa w ferie. Niektóre słowa gwarantują mandat, a jak wynegocjować pouczenie?

15 stycznia 2024, 09:31
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kontrola drogowa w ferie
Kontrola drogowa w ferie/Materiały prasowe
Zimowe ferie oznaczają większe szanse na policyjną kontrolę. Funkcjonariusze drogówki mają pełne ręce roboty, ale nie oznacza to, że spotkanie z mundurowymi zawsze musi oznaczać mandat. Jak zwiększyć szanse na pouczenie zamiast kary finansowej? Oto dobre i złe praktyki.

Kontrola drogowa - pouczenie zamiast mandatu

Policja działa na pełnych obrotach. Ferie zimowe to czas wzmożonego ruchu na drogach i częstszych kontroli. Sprawdzane jest to co zawsze - prędkość, trzeźwość i stan techniczny auta. Czasami mundurowi zerkną również do środka, czy przewożone narty są umieszczone prawidłowo, ale spójrzmy prawdzie w oczy - mandat za niepoprawnie umieszczony sprzęt narciarski należy do rzadkości.

Przekroczenie prędkości raczej bez wyjątku zasługuje na karę finansową i punkty. Od tego odstępstwa raczej nie ma, ale są takie wykroczenia, których popełnienie nie musi od razu wiązać się z grzywną. Policjant może odstąpić od ukarania mandatem - jak rozmawiać ze stróżami prawa, by uniknąć zbędnych wydatków?

Pouczenie zamiast mandatu - co to takiego?

Błędy zdarzają się nawet przepisowym kierowcom, a spotkania z policją to normalna rzecz. Nie każdy wie jednak, że zamiast sięgać po taryfikator, funkcjonariusz może odwołać się do Art. 41. Kodeksu wykroczeń: W stosunku do sprawcy czynu można poprzestać na zastosowaniu pouczenia, zwróceniu uwagi, ostrzeżeniu lub na zastosowaniu innych środków oddziaływania wychowawczego. Ten zapis w prawie to furtka, którą można wykorzystać, by w czasie zimowych wyjazdów nie odchudzać portfela bardziej niż to konieczne.

kontrola-drogowa-alkomat-policja-38040903.jpg
Kontrola drogowa, alkomat, policja/materiały prasowe

W praktyce oznacza to, że jeśli nasze przewinienie nie należy do najgroźniejszych i było wynikiem np. zdezorientowania bądź lekkiej nieuwagi, policjant nie musi od razu otwierać bloczka mandatowego. Chodzi m.in. o wjazd "pod zakaz", jazdę niezgodnie ze znakami, niesygnalizowanie manewru lub przekroczenie linii ciągłej czyli ogólnie rzecz biorąc wykroczenia, które łatwiej jest popełnić, gdy po kilku godzinach za kółkiem, już po zmroku dojeżdżamy do hotelu w obcym mieście, a zaspane dzieci płaczą na tylnej kanapie.

Tego nie rób podczas kontroli drogowej

Okoliczności łagodzące i odpowiedni ton rozmowy mogą więc zwiększyć szansę na łagodny wymiar kary, ale są też takie odzywki i zachowania, które wręcz gwarantują drobiazgową kontrolę zwieńczoną mandatem. Czego nie znoszą mundurowi?

"Utrzymujesz się z moich podatków", "Znacie mojego stryjka? Jest u was komendantem" lub "Tylko szybko z tą kontrolą bo mi się spieszy" - takie zdania to w praktyce zamykają nam drogę do łagodnego mandatu lub pouczenia. Lekceważące zachowania działają na mundurowych jak płachta na byka - codziennie spotykają się przecież z drobnymi złośliwościami ze strony innych kierowców. Z dezaprobatą (ale i innymi konsekwencjami np. gdy policjant ma podejrzenia, że jesteśmy pod wpływem alkoholu) może się spotkać również niechęć do badania alkomatem. Szeroko pojęte cwaniactwo raczej nie przejdzie - znacznie lepiej będzie wykazać się życzliwością.

kontrola-drogowa-alkomat-policja-38040898.jpg
Kontrola drogowa, alkomat, policja/materiały prasowe

Jak zachować się w trakcie kontroli drogowej?

Policjanci zgodnie twierdzą, że największą sympatię wzbudzają kierowcy, którzy nie przeginają w żadną ze stron - przesadna uprzejmość i błaganie o litość również niczemu dobremu nie służy. Mundurowi doceniają, gdy kierowca zdaje sobie sprawę ze swojego błędu - oznacza to, że koniec końców patrzy na drogę i wyciąga wnioski ze swoich wpadek. Nie ma również powodu, by przepraszać mundurowych za popełnione wykroczenie.

Policjanci chętnie zaglądają również w drogową historię kierowcy i liczbę punktów karnych na jego koncie. Czyste konto i przeszłość, która nie obfituje w mandaty to doskonały argument, by odstąpić od wystawienia mandatu i poprzestać na pouczeniu. Przepisowi kierowcy mają znacznie większe szanse na to, by odjechać z miejsca kontroli bez kilkusetzłotowych wydatków. Nie należy również obawiać się też prosić mundurowych o pouczenie lub łagodny mandat.

Kluczowy jest więc zdrowy rozsądek i empatia. W trakcie kontroli warto traktować policjanta tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani na jego miejscu. Nie ma jednego, idealnego przepisu na pouczenie, bo o ewentualnym jego zastosowaniu decyduje policjant. W przypadku lekkich wykroczeń nasze zachowanie może zaważyć na ewentualnym mandacie i punktach karnych.

kontrola-drogowa-policja-mandat-38002980.jpeg
Kontrola drogowa, policja, mandat/materiały prasowe
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj