Śmiała karoseria kryje luksusową kabinę. Całość pomagali opracować specjaliści z Magna Steyer. Efekt? Zaskoczył ich samych. Samochód niczym nie przypomina znanych, siermiężnych konstrukcji rosyjskiej marki.
Za wielkim, czarnym "pyskiem" pracuje dwulitrowa benzynówka, która "popędzi" nawet do 210 km/h. W planach jest mniej szalona wersja 1.6.
Niezwykły prototyp to na razie zapowiedź całej rodziny ład o podobnej, rewolucyjnej konstrukcji. Wszystkie mają spełniać surowe, europejskie normy czystości spalin i bezpieczeństwa. Brzmi
ciekawie, choć... nierealnie.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
