Dziennik Gazeta Prawana logo

BMW z Polski przemycali do Rosji. Spisek wytropił łowca Lamborghini z Dubaju

19 grudnia 2023, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
BMW serii 7 skradzione w Polsce najpierw trafiło na Litwę
BMW serii 7 skradzione w Polsce najpierw trafiło na Litwę. Tam czekało na przemyt do Rosji/Agencja Detektywistyczna Temida
BMW serii 7 skradzione w Polsce najpierw trafiło na Litwę, a stamtąd miało jechać do Rosji. "Nasze dochodzenie ujawniło spisek związany z przemytem pojazdów. Auto namierzyliśmy w 24 godziny" – powiedział dziennik.pl detektyw Marcin Miklaszewski. Ten sam specjalista ze swoim zespołem odzyskał także najdroższy skradziony samochód w historii Polski – Lamborghini Aventador z Dubaju…

BMW serii 7 skradzione w Polsce przemycano przez Litwę do Rosji

Złodzieje samochodów nie śpią. Opracowali i szlifują perfidną metodę kradzieży najbardziej pożądanych modeli. Wszystko odbywa się w białych rękawiczkach. Auta wyjeżdżają z Polski na wschód, a ich właściciele nawet nie podejrzewają przestępstwa. Na czym polega mechanizm? 

– Dochodzenie ujawniło spisek związany z przemytem pojazdów do Rosji przez Litwę powiedział dziennik.pl Marcin Miklaszewski, szef Agencji Detektywistycznej Temida. 

Fałszywy biznesmen znanym oszustem. Jak BMW z Polski trafiło do litewskich przestępców?

Zaczęło się od tego, że elegancko ubrany mężczyzna wynajął czarne BMW serii 7 w jednej z wypożyczalni. Podawał się za biznesmena z branży budowlanej. – Ten człowiek działa od wielu lat, jest znanym w świecie przestępczym oszustem – wyjaśnił detektyw.

Na Litwie BMW zostało sprzedane za 10-15 proc. wartości. Przestępcy dokonali szeregu manipulacji, aby ukryć pochodzenie auta. Numery rejestracyjne zmieniono na litewskie, a samochód dołączył do grupy innych pojazdów na placu znanego litewskiego komisu.

BMW serii 7 skradzione w Polsce najpierw trafiło na Litwę. Tam czekało na przemyt do Rosji
BMW serii 7 skradzione w Polsce najpierw trafiło na Litwę. Tam czekało na przemyt do Rosji

BMW skradzione w Polsce sprzedane za 15 proc. wartości. Niespodzianka od przestępców

– Komis ten jest znany polskim detektywom i litewskiej policji – przewijają się tam auta kradzione z całej z Europy. BMW namierzyliśmy w 24 godziny od zgłoszenia sprawy, natomiast auto znajdowało się na Litwie już przynajmniej od 2 dni. Samochód wyświetlał dużo błędów, był częściowo zdemontowany. Przemytnicy usunęli lokalizator GPS zamontowany przez wypożyczalnię. Po odnalezieniu BMW wróciło do Polski. Tu właściciel sprawdził swój samochód i znalazł w nim dwa obce lokalizatory relacjonuje Miklaszewski. 

Złodzieje atakują w Polsce w białych rękawiczkach, kradzione samochody trafiają do Moskwy

Detektyw wskazuje, że proceder przemytu samochodów na wschód ma bogatą historię. Kilka lat wcześniej udało się ustalić szlak przerzutowy z Europy do Rosji. Auta transportowano specjalnym pociągiem. Na miejscu były rozbierane na części, przewożone do Moskwy i ponownie składane oraz legalizowane. Teraz problem przywłaszczania czy kradzieży samochodów z polskich wypożyczalni zaczął przybierać na sile. 

– Luki w systemach zabezpieczeń i nadzoru powodują, że grupy przestępcze mogą łatwo podszyć się pod legalnych klientów. Kiedy już mają w ręku kluczyki i dokumenty wszystko dzieje się błyskawicznie. Auta wyjeżdżają z Polski legalnie, a ich właściciele nawet nie podejrzewają przestępstwa. Przestępcy samochody oddają w zastaw lub sprzedają. Następnie auta są przerabiane i sprzedawane na czarnym rynku. Warto zaznaczyć, że policja, mimo pełnej mobilizacji, ma ograniczone możliwości w zwalczaniu tego procederu. Braki kadrowe, niedofinansowanie oraz rosnące wyzwania związane z międzynarodowym charakterem przestępczości utrudniają skuteczne i szybkiego działania – wyjaśnił nasz rozmówca. 

BMW serii 7 skradzione w Polsce najpierw trafiło na Litwę. Tam czekało na przemyt do Rosji
BMW serii 7 skradzione w Polsce najpierw trafiło na Litwę. Tam czekało na przemyt do Rosji

Łowca Lamborghini z Dubaju, to była najdroższa kradzież auta w historii Polski (WIDEO) 

Co ciekawe, Miklaszwski stoi także za odzyskaniem najdroższego skradzionego samochodu w historii Polski. Chodzi o słynne Lamborghini Aventador z Dubaju, które w 2018 roku temu "zaginęło" w trakcie transportu do Wielkiej Brytanii, a wypłynęło w Polsce (wideo). Przypominamy, że właścicielem auta jest Abdullah Alfahim, influencer i celebryta ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Lamborghini Aventador należące do Alfahima to model przerobiony przez firmę tuningową Oakley Design. Ten egzemplarz ma napęd jedynie na tylną oś, jest lżejszy o około 130 kg. Zmodyfikowany silnik V12 produkuje aż 760 KM. Eksperci taki motoryzacyjny rarytas wyceniali wówczas na ok. 3 mln zł.

Mercedes wart fortunę odzyskany w Polsce 

Ci sami specjaliści odzyskali Mercedesa-AMG G 63 skradzionego w Niemczech. Wówczas luksusowe auto namierzono na trasie S8 pod Wyszkowem. 

Mercedes-AMG G 63
Mercedesa-AMG G 63 prowadził Białorusin. Auto wynajęte na tzw. "słupa" zmierzało w kierunku granicy polsko-litewskiej

– Za kierownicą siedział mężczyzna pochodzenia białoruskiego. Wartość odzyskanego mienia oszacowano na blisko 1 mln zł. Gdyby przekroczył granicę prawdopodobnie wjechałby na pociąg i został przetransportowany dalej na wschód. Od samego początku była to zaplanowana akcja. Tego typu kradzieże są częste w wypożyczalniach aut luksusowych – wyjaśnił prywatny detektyw.

Mercedes-AMG G 63
Mercedes-AMG G 63 z niemieckiej wypożyczalni zatrzymany na trasie S8
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj