Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukradł paliwo, ale nie uciekł daleko. Gonili go ratownicy

5 października 2023, 09:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska policja
Polska policja/shutterstock
31-latek z Krakowa trafił do aresztu po tym, jak w kilka chwil dopuścił się wielu przestępstw i wykroczeń. Po nieudanej kradzieży paliwa okazało się, że mężczyzna ma na sumieniu znacznie więcej.

Kradzież paliwa i nieudana ucieczka

Policjanci z jasielskiej komendy otrzymali zgłoszenie o pijanym kierowcy Land Rovera, który wjechał do rowu swoim samochodem. Funkcjonariusze udali się na miejsce, by sprawdzić, co naprawdę wydarzyło się na drodze krajowej nr 73 w Krajowicach. Gdy dotarli w wyznaczone miejsce, relacje świadków się potwierdziły.

Pijany kierowca Land Rovera zatrzymany

Z ustaleń mundurowych wynika, że 31-letni mieszkaniec Krakowa stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w drzewo, a następnie wylądował w rowie. Pechowo dla niego, a szczęśliwie dla całej reszty - to zdarzenie nie umknęło uwadze świadków. Całe zajście widziało kilka osób, a obok leżącego w rowie auta przejeżdżała również karetka pogotowia. Wzorowa reakcja postronnych kierowców pozwoliła zatrzymać pijanego 31-latka.

Gdy siedzący za kierownicą Land Rovera mężczyzna zobaczył osoby biegnące na pomoc, wysiadł z samochodu i zaczął uciekać. Świadkowie zaczęli go gonić, a chwilę później do pościgu dołączyli ratownicy, którzy zorientowali się, że gdy poszkodowany kierowca ucieka przed medykami, nie najlepiej świadczy to o jego sumieniu.

Wypadek, policja
Wypadek, policja/materiały prasowe

Sceny jak z filmu

Pijanego 31-latka udało się ująć, a po chwili na miejscu zjawiła się policja. Do sporej już grupy osób dołączył także pracownik stacji paliw, który poinformował funkcjonariuszy, że schwytany kierowca Land Rovera zatankował paliwo za 300 zł, a następnie odjechał bez płacenia.

Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia i wskazało u mieszkańca Krakowa ponad 2,2 promila alkoholu. To jednak nie koniec - oprócz tego okazało się, że 31-letni mężczyzna nie posiadał nawet uprawnień do kierowania pojazdami. Land Rover trafił na policyjny parking, a pijany złodziej do aresztu. Mieszkaniec Krakowa został przesłuchany i przyznał się do zarzucanych czynów. Teraz grozi mu kilkuletnia odsiadka i grzywna. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

policja alkomat
 /fot. Materiały Prasowe
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj