Dziennik Gazeta Prawana logo

Silniki Diesla jeszcze nie umierają. Francuzi mają na to sposób

13 stycznia 2023, 10:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Renault
<p>Renault podpisało umowę o współpracy z firmą PUNCH. Będą pracować wspólnie nad jednostkami Diesla spełniającymi normę Euro 7</p>/Renault
Silniki Diesla mają szansę przetrwać kolejne, jeszcze bardziej surowe normy emisji spalin. Renault podjęło współpracę z firmą zajmującą się tworzeniem takich układów napędowych oraz elektroniki sterującej. Celem jest stworzenie jednostek zasilanych olejem napędowym na potrzeby francuskiego producenta.

Silniki Diesla mogą przeżyć dzięki nowej kooperacji koncernu Renault. Francuzi podpisali właśnie umowę z producentem systemów i elektroniki napędowej należącym do belgijskiej grupy PUNCH.

Silniki Diesla opracowane przy współpracy Renault i PUNCH Torino trafią do lekkich samochodów dostawczych. Producent samochodów stawia na czterocylindrowe konstrukcje o niedużej pojemności zamiast napędu elektrycznego.

Renault
Renault/Fot. Renault

Silniki Diesla spełnią z normą Euro 7, Renault ma na to patent

Koncern Renault stworzył już spółkę joint venture o nazwie Horse, specjalizującą się w tworzeniu silników spalinowych i napędów hybrydowych, przy udziale chińskiego koncernu Geely. Producent z Azji jest właścicielem Lotusa i Volvo, a w niedługim czasie będzie mocno współpracować również z polskim producentem samochodu elektrycznego Izera.

Francuzi poinformowali, że w ramach współpracy z Geely, inżynierowie będą pracować nad niskoemisyjnymi silnikami wysokoprężnymi z przeznaczeniem dla lekkich samochodów dostawczych. To nie przeszkodzi pracować równolegle z inżynierami z firmy PUNCH. Nowe silniki będą produkowane we francuskiej miejscowości Cleon, gdzie od 1962 roku działa zakład zbudowany przez Renault.

Silniki Diesla od Renault i PUNCH 

Renault zamierza dobrze przygotować się do wejścia w życie restrykcyjnej normy Euro 7. W przypadku samochodów osobowych zacznie obowiązywać w 2025 roku, a dla samochodów ciężarowych i autobusów – w 2027 roku.

Norma Euro 7 nie bierze pod uwagę źródła napędu. To oznacza mocne zaostrzenie zasad. Będą jednolite, niezależnie od tego, czy jest to samochód z silnikiem Diesla, benzynowym czy hybrydowym. Najtrudniejsze zadanie stoi przed twórcami silników zasilanych olejem napędowym, ponieważ emisja tlenków azotu powinna spaść z 80 do 60 g/km. Te zmiany dotkną najbardziej lekkie samochody dostawcze, które w przeważającej większości są napędzane silnikami Diesla.

Silniki Diesla zamiast elektryfikacji to pomysł Francuzów

Renault udowadnia, że mimo postępującej elektryfikacji, to jeszcze nie jest czas, żeby całkowicie rezygnować z silników wysokoprężnych. Wszystko wskazuje na to, że w przypadku samochodów dostawczych, technologie elektryczne nie będą w stanie zastąpić konwencjonalnych rozwiązań.

Tym bardziej, że na wielu rynkach w Europie (w tym w Polsce) Renault jest liderem w segmencie LCV. Francuski producent zamierza utrzymać tę pozycję. Zwłaszcza, gdy coraz więcej producentów zaczyna rezygnować z oferowania diesli. Jeśli Francuzom uda się skutecznie obniżyć emisję CO2 i NOX, będą na wygranej pozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj