To policjant był kierowcą auta w czasie śmiertelnego wypadku, do którego doszło w czwartek w Kobyłce. Dwóch pasażerów zginęło na miejscu, kierowca i jeden z pasażerów uciekł z miejsca wypadku. Obaj usłyszeli już zarzuty. Prokuratura wystąpi z wnioskiem o areszt tymczasowy - poinformował prok. Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
- powiedział prokurator. Obaj mężczyźni byli nietrzeźwi.
Jak zaznaczył, prokuratura w Wołominie wystąpi z wnioskiem o areszt tymczasowy. - - dodał prokurator.
Zarzuty za spowodowanie wypadku w Kobyłce, to policjant prowadził mercedesa
Do wypadku doszło po północy w czwartek w Kobyłce na ulicy Ręczajskiej. Kierowca kabrioletu, mercedesa SL500 stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w krawężnik, a następnie w słup. Autem podróżowały cztery osoby.
Wypadek w Kobyłce, zginęły dwie osoby
Jak informował wcześniej rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak, w wyniku zdarzenia dwie osoby zginęły, a dwie kolejne uciekły.
- - powiedział nadkomisarz.
- podkreślił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zobacz
|