Kradzież na Game Boya od niedawna jest hitem wśród złodziei samochodów. Skąd w Polsce wzięła się ta metoda przestępców?

Mirosław Marianowski, Gannet Guard Systems*: Kilka lat temu uczestniczyliśmy w stolicy Bułgarii w pokazach skuteczności systemu radiowego służącego do odszukiwania skradzionych pojazdów. Dowiedzieliśmy się wówczas, że bułgarscy złodzieje przyjeżdżali do Polski, gdzie pobierali nauki od naszych najlepszych fachowców. Dziś to polscy przestępcy jeżdżą do Sofii, by zaopatrywać się w urządzenia potocznie zwane Game Boyami, a służące do otwierania i uruchamiania silników samochodów z systemem bezkluczykowym. Sprzęt z racji wyglądu zapożyczył nazwę od popularnej w latach 90. przenośnej konsoli gier Nintendo.

Reklama

Uczniowie przerośli mistrzów. Ile kosztuje taki sprzęt?

Dystrybutor bułgarski zapewnia, że ma wyłączność na sprzedaż Game Boyów, nie licząc oczywiście samego producenta. Cena urządzenia wynosi ok. 20 tys. euro. Można je także kupić od polskiego pośrednika za kwotę powiększoną o stosowną marżę.

Kradzież na Game Boya, czyli nowa metoda złodziei samochodów

Jak działa złodziejski Game Boy?

Zasada działania polega na wykorzystaniu wgranych tzw. kodów serwisowych (fabrycznych) umożliwiających otwieranie i uruchamianie silnika auta w przypadku utraty oryginalnych kluczyków. Problem polega na tym, żekody te pozyskały osoby wykorzystujące je do celów przestępczych.

Reklama

Za pomocą Game Boya można w kilkanaście sekund ukraść pojazd z dowolnego miejsca, wybierając z menu urządzania odpowiednią markę i model znajdujący się na liście obsługiwanych przez wgrany program.

Czyli złodziej klika i game over, samochód znika?

W niektórych przypadkach kradzież dokonywana jest dwuetapowo. Najpierw przestępca podchodzi do zamkniętego pojazdu i czterokrotnie próbuje klamką otworzyć drzwi. W tym czasie elektroniczny system samochodu stwierdza, że użytkownik nie ma przy sobie kluczyka, a game boy przystępuje do akcji, dopasowując automatycznie kody serwisowe, co trwa kilka minut. Po zakończonym procesie złodziej jest informowany o pozytywnym przebiegu analizy i wówczas pojawia się ponownie przy aucie, które już staje przed nim otworem. Przestępca odjeżdża, nie wzbudzając podejrzenia osób postronnych.

Atutem Game Boya są niewielkie rozmiary, łatwo mieści się w kieszeni, a kradzieży może dokonać jedna osoba. Metoda ta pozwala złodziejowi na zdobycie łupu w biały dzień w bardzo krótkim czasie.

Kradzież na Game Boya łatwiejsza niż metoda "na walizkę"

Które samochody są podatne na kradzież z wykorzystaniem Game Boya?

Game Boy sprawdza się przede wszystkim w przypadku pojazdów koreańskich i japońskich, co wynika z zapotrzebowania zamawiających urządzenie. Nie ma jednak w zasadzie większych przeszkód, aby do grona samochodów – po aktualizacji oprogramowania – dołączyły auta innych marek.

Jak kradzież na walizkę wypada na tle nowej metody z Bułgarii?

Metoda "na walizkę"pod wieloma względami jest trudniejsza do zastosowania, gdyż wymaga współpracy przynajmniej dwóch osób. Ich działanie bardziej rzuca się w oczy - jeden z przestępców musi poruszać się w pobliżu domu, by zeskanować częstotliwość kluczyków samochodowych. W związku z tym działają zwykle pod osłoną nocy w miejscach takich jak posesje jednorodzinne lub osiedla segmentów, gdzie pojazdy parkowane są bardzo blisko domu.

Przewaga walizki nad Game Boyem to możliwość otworzenia i uruchomienia każdego pojazdu za pomocą odebranego sygnału kluczyka pozostawionego w domu, w zasięgu anteny wchodzącej w skład walizki. Jednak z uwagi na wygodę, szybkość działania i łatwiejszą konspirację popularność zdobywa metoda na Game Boya.

Blokada mechaniczna na złodzieja samochodów

Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą na Game Boya?

Jeżeli samochód nie będzie posiadał odpowiedniego dodatkowego zabezpieczenia, to przed Game Boyem się nie uchroni. Na pewno warto pomyśleć o blokadzie elektronicznej rozruchu bądź mechanicznej uniemożliwiającej jazdę, co może zniechęcić złodzieja do dalszego działania. W przypadku, kiedy okażą się nieskuteczne, zawsze jest szansa na odnalezienie auta, o ile zostało wyposażone w system monitoringu radiowego. Pozwala on na precyzyjne zlokalizowanie samochodu i – co niezwykle ważne – jest odporny na działanie zagłuszarek GPS/GSM powszechnie stosowanych przez złodziei.

Złodzieje samochodów zaskoczą czymś jeszcze?

Na tę chwilę nie słyszałem o innych nowoczesnych rozwiązaniach technicznych, po które sięgają przestępcy, ale postęp technologiczny w motoryzacji na pewno przyczyni się do wymyślenia kolejnych gadżetów usprawniających pracę amatorów cudzych pojazdów.

*Mirosław Marianowski, security manager w firmie Gannet Guard Systems zajmującej się lokalizowaniem i odzyskiwaniem skradzionych pojazdów.

Mercedes klasy G na złodziejskiej lawecie zatrzymany przez policję / Policja