Dziennik Gazeta Prawana logo

Falstart dopłat do elektryków

15 lutego 2022, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Samochody elektryczne e-mobility
<p>Samochody elektryczne&nbsp;</p>/ShutterStock
Choć pieniędzy w kasie nie brakuje, wniosków o dopłaty do e-aut jest niewiele. Główny powód: mała dostępność pojazdów.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) poinformował, że w ramach programu „Mój elektryk” wspierającego zakup samochodów elektrycznych, dotychczas złożono blisko 1,9 tys. wniosków od osób fizycznych oraz 550 od firm ubiegających się o leasing pojazdów.

Liczby nie są spektakularne

Liczby nie są spektakularne i pozwalają przypuszczać, że na wyczerpanie puli przygotowanego wsparcia trzeba będzie jeszcze poczekać. Wartość wniosków klientów indywidualnych sięgnęła bowiem ok. 39 mln zł z przewidzianych 100 mln zł. Na leasing skierowano jeszcze więcej, bo 400 mln zł. Ma on być kołem zamachowym programu z uwagi na to, że w Polsce blisko trzy czwarte nowych pojazdów kupują przedsiębiorstwa. Tu jednak również zainteresowanie jest na razie umiarkowane – program co prawda działa krócej (od listopada), ale dotychczas wypłacono ponad 9 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj