Policyjna kontrola drogowa musi przebiegać według ściśle określonych zasad, którym kierowca ma się podporządkować. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał nowe rozporządzenie w tej sprawie. Zmieniona instrukcja właśnie weszła w życie. Co postanowił szef MSWiA?
Zasady towarzyszące przeprowadzaniu kontroli drogowej, ciągle mogą przypominać sceny z amerykańskich filmów. W myśl zmienionego paragrafu 24, gdy kontrolujący daje polecenie lub sygnał do zatrzymania pojazdu silnikowego lub motoroweru (to nowy zapis, wcześniej była mowa o "zatrzymaniu pojazdu"), kierujący ma obowiązek spełnić kilka warunków.
Kontrola drogowa i ręce na kierownicy to nie wszystko
Czyli musi zatrzymać pojazd i przede wszystkim trzymać ręce na kierownicy. Na polecenie policjanta wyłącza silnik, włącza światła awaryjne i umożliwia dokonanie identyfikacji pojazdu, w szczególności przez udostępnienie kontrolującemu komory silnika oraz innych miejsc w pojeździe. Te zasady niby są powszechnie znane, ale jak usłyszeliśmy w Komendzie Głównej Policji kierowcy często zapominają, jak mają zachować się trakcie kontroli drogowej. Szczególnie jeśli chodzi o kolejny zmieniony zapis...
Minister zdecydował, że kierujący pojazdem lub pasażer mogą wysiadać (zsiadać) z kontrolowanego pojazdu silnikowego lub motoroweru za zezwoleniem kontrolującego. Urzędnicy dodali zapis o "zsiadaniu". Zmiana kosmetyczna i spotkała się z kpinami wśród internautów, ale istotna w skutkach dla kierowcy czy pasażera. A co jeśli ktoś wysiądzie za samochodu lub zsiądzie z motocykla bez pozwolenia?
Nie wysiadać i nie zsiadać dla bezpieczeństwa, inaczej może być nawet 30 tys. zł kary
– powiedział dziennik.pl komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – wyjaśnił przedstawiciel KGP.
Niestosowanie się do poleceń policjanta stanowi wykroczenie zapisane w art. 65 a Kodeksu wykroczeń:
Kontroli policyjnych o ponad 20 proc. więcej
Polecamy: "Kodeks kierowcy. Zmiany 2022. Mandaty, punkty karne, znaki drogowe"