Skoda Superb to nowy nieoznakowany radiowóz z wideorejestratorem, który właśnie powiększył flotę policji na Dolnym Śląsku. Samochód do swojej dyspozycji dostali funkcjonariusze drogówki z grupy SPEED komendy powiatowej w Lubinie.
powiedziała dziennik.pl asp. szt. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. wyjaśniła.
Skoda Superb z wideorejestratorem i pierwsze mandaty
Nieoznakowana Skoda Superb już na pierwszym patrolu zaskoczyła kierowców...
wyliczyła Serafin.
powiedziała przedstawicielka policji.
Skoda Superb: nowy nieoznakowany radiowóz z wideorejestratorem
Skoda Superb w ciemnoszarym kolorze może i wygląda niepozornie, ale to najmocniejsza dostępna odmiana silnikowa tego modelu. Pod karoserią skrywa turbobenzynowy silnik 2.0 TSI o mocy 280 KM (400 Nm), który współpracuje z siedmiobiegowym automatem DSG i napędem 4x4. Samochód do 100 km/h przyspiesza w 5,3 sekundy, a prędkość maksymalna została ograniczona do 250 km/h.
Co ciekawe, KGP w 2022 roku zamierza kupić 100 podobnie skonfigurowanych radiowozów – warunki jakimi obwarowano przetarg zawężają wybór właściwie do jednego modelu.
Nieoznakowany Superb lubińskich policjantów jest mocniejszy i szybszy od obecnie użytkowanych radiowozów BMW. Zresztą grupy SPEED już wykorzystują ten model jako oznakowany radiowóz w wersji kombi.
Policyjna Skoda Superb jak kameleon
Stonowany lakier policyjnej Skody gwarantuje idealny kamuflaż. Rodzinny samochód jako radiowóz wtapia się niczym kameleon w tłum innych aut na drodze. Kierowca o tym, że został namierzony przez samochód drogówki dowiaduje się kiedy zobaczy błysk niebieskich sygnałów (w atrapie chłodnicy i za przednią szybą), a kamera nagrała już dowód wykroczenia.
Skoda Superb i wideorejestrator Videorapid 2a polskiej firmy Zdrad
Do rejestracji wykroczeń namierzonego kierowcy policjanci z Dolnego Śląska będą używać wideorejestratora Videorapid 2a polskiej firmy ZURAD. To sprzęt tożsamy z zamontowanym w nieoznakowanych radiowozach BMW serii 3 patrolujących drogi w całej Polsce. Za przednią szybą nowej Skody zamontowano kamerę. Kamerą oraz "nagrywarką" steruje przy pomocy przewodowego pilota policjant, który siedzi obok kierowcy radiowozu.
Urządzenie jest pozbawione bolączki znanej ze starszych radiowozów (passat czy insignia) – tam w nocy kamera jest oślepiana przez światła aut jadących z przeciwka. W nowszym sprzęcie producent przewidział "tryb nocny" i wyposażył go w "system antyolśnieniowy" – tak, by obraz był ostry i czytelny.
Skoda Superb z wideorejestratorem: jak mierzy prędkość?
Sam wideorejestrator (fachowo: prędkościomierz kontrolny) poza uwiecznianiem obrazu, liczy czas przejazdu policyjnego samochodu i długość odcinka drogi (odczyt najczęściej z czujników ABS radiowozu). Na tej postawie wyliczana jest średnia prędkość, jednak nie nagrywanego auta, a nieoznakowanego radiowozu. Taka metoda wymaga od kierowcy policyjnego pojazdu utrzymywania stałej odległości na początku i na końcu odcinka pomiarowego.
Policjant ma do dyspozycji kilka dystansów, na których może mierzyć prędkość: 50 m, 100 m, 200 m, 500 m, 1000 m, 2000 m i 5000 m.
Wbrew twierdzeniom sprzedawców antyradarów, wideorejestrator nie emituje żadnych fal, które mogłyby go zdradzić. Jedynym sposobem jest zachowanie czujności - jeżeli zobaczymy, że "na ogonie" pojawił się samochód (teraz szara Skoda Superb, BMW, VW Passat czy Opel Insignia), który zrównał prędkość do naszej, lepiej zwolnić i ustąpić mu drogi. W takiej sytuacji policjanci zazwyczaj dają spokój.
Kierowcy powinni pamiętać, że w "robocie drogówki" zdarzają się błędy pomiaru. Kiedy policyjny samochód zbliża się do nagrywanego auta, wówczas prędkość zostaje zawyżona. Wideorejestrator nie sprawdza, czy policjant zachowywał stały dystans i w efekcie "zmierzona" prędkość może być zafałszowana. W przypadku błędnego pomiaru trzeba wskazać, że na początku i na końcu odcinka pomiarowego radiowóz nie znajdował się w takiej samej odległości od ściganego pojazdu.
Nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami to najskuteczniejsza broń policji. Wyglądają niepozornie, patrolują drogi incognito, wtapiają się w tłum innych aut na drodze. Nigdy nie wiadomo, gdzie łowią, a ich ofiarą najczęściej jest kierowca, który przekracza prędkość dwu- czy nawet trzykrotnie. Wideorejestratorem można również dokumentować inne wykroczenia: rozmowę przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego, jazdę bez zapiętych pasów, przejazd na czerwonym świetle czy wyprzedzanie w niedozwolonych miejscach.
- powiedziała dziennik.pl Julia Langa, Yanosik Autoplac. - - podkreśliła.
Nowy taryfikator mandatów za przekroczenie prędkości
Taryfikator 2022 wprowadził znacznie wyższe mandaty za przekroczenie prędkości. Co istotne od 17 września wejdzie w życie przepis o recydywie drogowej za najcięższe wykroczenia. Nowe zasady dotyczące punktów karnych także zaczną obowiązywać za 9 miesięcy. W efekcie ponowny występek tego samego typu w ciągu 2 lat od ostatniego przewinienia będzie skutkował dwukrotnością kary.
Nowe stawki mandatów za przekroczenie prędkości wyglądają następująco:
- Przekroczenie prędkości do 10 km/h: mandat 50 zł;
- od 11 km/h do 15 km/h: 100 zł i 3 punkty karne;
- od 16 km/h do 20 km/h: 200 zł i 3 punkty karne;
- od 21 km/h do 25 km/h: 300 zł i 6 punktów karnych;
- od 26 km/h do 30 km/h: 400 zł i 6 punktów karnych;
Mandat za przekroczenie prędkości: nawet 5 tys. zł w recydywie
Stawki mandatów szybują od przekroczenia prędkości o ponad 30 km/h.
W myśl taryfikatora od 1 stycznia 2022 roku za złamanie ograniczenia o 31 km/h niezależnie od rodzaju drogi (w obszarze zabudowanym, jak i poza miastem) grozi 800 zł mandatu.
Ponowne wykroczenie tego samego typu w ciągu dwóch lat od ostatniego ukarania będzie skutkowało dwukrotnością kary (od 17 września 2022 roku).
- Przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h: mandat 800 zł i 10 punktów (recydywa: 1600 zł);
- o ponad 40 km/h: mandat 1000 zł i 13 punktów karnych (2000 zł zł w przypadku recydywy);
- o ponad 50 km/h: mandat 1500 zł i 15 punktów karnych (recydywa: 3000 zł);
- o ponad 60 km/h: mandat 2000 zł (4000 zł przy recydywie);
- o ponad 70 km/h: mandat 2500 zł (recydywa: 5 tys. zł).
5 tys. zł maksymalny mandat od policjanta
W myśl nowych przepisów policjant na miejscu może ukarać kierowcę mandatem maksymalnie do 5 tys. zł, a przy zbiegu wykroczeń do 6 tys. zł. W przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może okazać się słona.
Grzywna w sądzie do 30 tys. zł
Sześć razy wzrosła wysokość maksymalnej kary finansowej nakładanej przez sąd. A to oznacza, że kiedy sprawa kierowcy trafi przed oblicze przedstawiciela Temidy wówczas grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł, a nie do 5 tys. zł jak wcześniej.
Polecamy: "Kodeks kierowcy. Zmiany 2022. Mandaty, punkty karne, znaki drogowe"