Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak złodziej ukradnie twój samochód? Nowa metoda "na telefon" wypiera "na walizkę"

1 marca 2021, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Skoda
<p>Skoda</p>/Skoda
Złodzieje samochodów zmieniają się w... informatyków. A kradzież na walizkę przestaje dziwić. Teraz eksperci ostrzegają przed nowym zagrożeniem, oto wystarczy smartfon czy smartwatch by ukraść auto. Co może zrobić haker, który złamie zabezpieczenia?

Złodzieje samochodów w Polsce nie próżnują. Z najnowszych danych Centralnej Ewidencji Pojazdów wynika, że w 2020 roku z powodu kradzieży zostało wyrejestrowanych 6910 pojazdów osobowych i dostawczych o dmc do 3,5 tony. Przy tym przestępcy dawno przestali posługiwać się przysłowiowym łomem. Także kradzież na walizkę spowszedniała i już nikogo nie dziwi. Eksperci ostrzegają jednak przed kradzieżą przy pomocy smartfona. Jakim cudem? Lista nieprzyjemności jest długa...

zlodzieje-samochodow-28148606.jpg
Złodzieje samochodów

Producenci chwalą się aplikacjami i platformami, które z poziomu smartfona czy smartwatcha pozwalają połączyć się zdalnie z samochodem i np. sprawdzić stan paliwa, włączyć klimatyzację, w przypadku samochodów elektrycznych zaprogramować ładowanie akumulatora, zlokalizować auto na parkingu czy przesłać trasę do nawigacji lub umówić się na serwis. Takie ułatwienie ma też ciemną stronę. Otwiera furtkę hakerom.

Smartfon wpuszcza złodzieja do samochodu

Cyberprzestępca może próbować przejąć kontrolę nad samochodem, a nawet ukraść go. Łącząc samochodowy system audio czy komputer pokładowy z przenośnymi urządzeniami, takimi jak smartfon, smartwatch czy nawigacja GPS, kierowcy potencjalnie dają wolną rękę przestępcom. A ci mogą próbować uzyskać dostęp do profilu właściciela auta w witrynie producenta, gdzie przetrzymywane bywają dane osobowe użytkowników samochodu, dane pojazdu i jego lokalizacja. To wystarczająca porcja informacji m.in. do poznania zwyczajów właściciela auta i nie tylko.

ostrzega Beniamin Szczepankiewicz, starszy analityk zagrożeń w ESET, firmie zajmującej się cyberbezpieczeństwem.

wskazuje Szczepankiewicz.

skoda-37080525.jpg
Skoda

Specjaliści zauważają, że car hacking nie jest pojęciem nowym. Pierwsze przypadki ingerowania w zabezpieczenia samochodów miały miejsce już w 2010 roku. A to oznacza, że jednostka atakowana przez hakera nie musi mieć zaawansowanego systemu informatycznego.

Najgłośniejszym przykładem jest eksperyment z 2015 roku, który przyczynił się do poprawy zabezpieczeń marki Jeep. Przeprowadzili go specjaliści ds. zabezpieczeń Charlie Miller oraz Chris Valasek. Ich celem było przejęcie kontroli nad samochodem kierowanym przez dziennikarza Wired, Andy’ego Greenberga. Duet ekspertów w krótkim czasie nie tylko przedostał się do systemu audio samochodu, ale także był w stanie kontrolować klimatyzację, aby w końcu przejąć kontrolę nad hamulcami i układem kierowniczym.

Kierowca bez prywatności?

Zdaniem ekspertów ESET jednym z najnowszych problemów związanych z ochroną kierowców jest nieustanny rozwój systemów telematycznych i telemetrycznych. Wbudowane, zaawansowane aplikacje zbierające dane mają pomagać np. w sytuacjach awaryjnych. Coraz częściej stają się także narzędziem w rękach firm ubezpieczeniowych. A te za ich pośrednictwem gromadzą one np. dane o użytkownikach i ich zachowaniu na drodze, które mogą posłużyć m.in. jako parametry do obliczania składek ubezpieczeniowych. Potencjalnie niższa składka za polisę może zatem kosztować prywatność. Z drugiej strony, restrykcyjna ochrona prywatności może ograniczyć dostępne funkcje, ponieważ do ich sprawnego działania potrzeba czasami udostępnienia lokalizacji lub parametrów pracy pojazdu.

– kwituje Szczepankiewicz.

nissan-qashqai-2021-37076805.jpg
Nissan Qashqai 2021
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj